LOCARNO - ZATRUTY OWOC
Październik 1925 - Wrzesień 1926
Miejsca: Paryż, Locarno, Genewa, Warszawa - korespondencyjnie
LOGLINE
Kiedy Francja i Niemcy podpisują traktat mający zakończyć wszystkie wojny, młody polski dyplomata odkrywa, że pokój został zbudowany na jednym, przemilczanym założeniu: granice na zachodzie są wieczne, granice na wschodzie są do negocjacji. A on jest jedynym, który widzi, że jest to zaproszenie do nowej wojny.
. Zero strzelanin. Cała przemoc dzieje się na papierze - w przypisach do traktatu, w pieczęci, której nie postawiono, w przecinku. Paranoja polega na tym, że wszyscy się uśmiechają i mówią o pokoju, a bohater czuje, że grunt usuwa mu się spod nóg.
BOHATEROWIE
1. JAN LUBICZ (32) - Attaché ambasady RP w Paryżu. Zbyt młody na Wersal, za stary na naiwność. Czyta traktaty jak inni czytają kryminały. Polak, więc widzi to, czego Francuzi nie chcą widzieć.
2. ARISTIDE BRIAND - Minister spraw zagranicznych Francji. Pacyfista, charyzmatyczny, zmęczony. Wierzy, że Liga Narodów zastąpi armaty. Dla niego Locarno to jego dzieło życia.
3. GUSTAV STRESEMANN - Kanclerz/Minister spraw zagranicznych Niemiec. Człowiek w dwóch maskach. Na zachodzie mówi o pojednaniu, na wschodzie jego ludzie mówią o rewizji. Najinteligentniejszy gracz przy stole.
4. CLAIRE DUMONT (28) - Dziennikarka L'Humanité. Lewica, idealistka, była pielęgniarka z Wielkiej Wojny. Wierzy, że Locarno to koniec wojen. Zakochuje się w Lubie, ale wierzy w Brianda.
5. PUŁKOWNIK DE VILLIERS - Prawica, Action Française. Krzyczy o sabotażu Wersalu. Ma rację z niewłaściwych powodów.
FABUŁA
AKT I: GWARANCJA
Paryż, październik 1925. W Quai d'Orsay euforia. Briand negocjuje.
Lubicz dostaje do wglądu roboczą wersję Traktatów z Locarno. Jedna strona go paraliżuje. Art. 1-2: Granice Niemiec z Francją i Belgią są nienaruszalne i gwarantowane przez Wielką Brytanię i Włochy. Art. 3-4: Granice Niemiec z Polską i Czechosłowacją? Będą rozstrzygane... polubownie. Na drodze arbitrażu.
To prawniczy eufemizm. Lubicz rozumie natychmiast: Zachód został zabetonowany, Wschód został otwarty. Niemiecka energia, która do tej pory rozbijała się o Ren, została elegancko przekierowana na Wisłę.
Wysyła depeszę do Warszawy: "ZATRUTE OWOCE". Odpowiedź: "Nie histeryzuj. Francja jest naszym sojusznikiem."
Na ulicach Paryża prawica wyje: "Briand sprzedaje Francję!". Lewica i kombatanci tańczą: "Wojna Wszystkich Wojen była ostatnią!" Lubicz jest sam ze swoją paranoją. Czy on widzi spisek, czy jest po prostu Polakiem, który wszędzie widzi zagrożenie?
AKT II: PIECZĘĆ
Locarno, Szwajcaria. Konferencja. Lubicz jest tam jako obserwator, bez prawa głosu.
Scena kluczowa - noc. Widzi Brianda i Stresemanna w hotelowym barze. Uśmiechy, koniak, Pokojowa Nagroda Nobla już wisi w powietrzu. Stresemann mówi cicho, po francusku: "Akceptujemy na Zachodzie to, co do tej pory kontestowaliśmy w całości. Rozumie pan, co to znaczy?" Briand udaje, że nie słyszy.
Lubicz kradnie protokół z dodatkowym protokołem. Niemcy oficjalnie wchodzą do Ligi Narodów w 1926 roku. I to pod patronatem Francji. Lubicz rozumie drugi poziom pułapki: do tej pory Niemcy kwestionowały Wersal jako pokonani, z zewnątrz. Teraz będą go podważać od środka, jako członkowie Ligi, językiem prawa międzynarodowego, kwestionując integralność Polski na forum, które miało jej bronić.
AKT III: LIGA
Genewa, wrzesień 1926. Niemcy wchodzą do Ligi. Owacja na stojąco. Stresemann i Briand dostają Nobla.
Lubicz próbuje wygłosić sprzeciw. Claire, która go kochała, patrzy na niego jak na wariata. "Jan, chcesz kolejnej wojny, żeby udowodnić, że masz rację?"
Finał - pusty korytarz w Genewie. Na stole leży wielka mapa Europy. Na granicy francusko-niemieckiej i belgijsko-niemieckiej - ciężkie, woskowe pieczęcie: GARANTIE. Na granicy polsko-niemieckiej - nic. Tylko czerwona, przerywana linia i odręczny dopisek kogoś z delegacji niemieckiej: Frontière ouverte.
Lubicz zostaje sam. Wszyscy świętują pokój. On wie, że właśnie podpisano jego datę ważności. Ostatni kadr: patrzy przez okno na flagi. Flaga Niemiec już wisi obok francuskiej. Polskiej nie ma.
NAPIS KOŃCOWY: Traktaty z Locarno obowiązywały 11 lat. 7 marca 1936 roku Niemcy wypowiedziały je, remilitaryzując Nadrenię. Granice zachodnie, gwarantowane na wieczność, upadły bez jednego wystrzału.



Komentarze
Pokaż komentarze