AML - Advanced
Warszawa - Tel Awiw - Bruksela.
Inspirowane faktami, ale to jest fikcja. Wszystkie instytucje i firmy w scenariuszu są fikcyjne, wzorowane na prawdziwych.
Logline
Inżynier z UKE wdraża europejski system AML, który ma ratować życie - telefon sam wysyła GPS na 112. Podczas testów odkrywa, że do tego samego strumienia danych podpięta jest nakładka wideo od izraelsko-amerykańskiego podwykonawcy. Nakładka wymaga zgody, ale w kodzie jest druga ścieżka. I ta druga ścieżka pamięta wszystko.
Bohaterowie
1. MARTA (38) - audytorka bezpieczeństwa w UKE. Była funkcjonariuszka CBZC. Wierzy w państwo, które działa.
2. ADAM (44) - architekt systemu AML w Ministerstwie Cyfryzacji. Idealista. To on napisał przetarg na 33 mln zł z funduszy UE.
3. AMIR (50) - charyzmatyczny założyciel startupu "C-Light", oficjalnie ratunkowego. W Tel Awiwie bohater, w Nowym Jorku unicorn. Jego pierwszą inwestycję w 2015 roku sfinansował fundusz, za którym stał skazany finansista i były premier Izraela. To jest publiczny fakt, z którego nigdy się nie rozliczył.
4. ELIZA (65) - archiwistka IPN, córka oficera SB, który w 1987 roku kupił od Brytyjczyka system PROMIS. Pamięta jak ojciec mówił: "Kupiliśmy szafę, a oni mają klucz do szafy".
ŚWIAT - na czym budujemy napięcie
Serial nie kłamie o technologii, tylko ją dosłownie pokazuje:
• AML / ELS - to naprawdę istnieje. Nie jest aplikacją. Telefon sam, bez zgody, przy połączeniu na 112 wysyła SMS z lokalizacją GPS + WiFi do służb. W Polsce ma być w pełni w 2027. To ratuje życie. • C-Light (nasz odpowiednik Carbyne) - to też istnieje. To nakładka na 911/112. Wysyła link do dzwoniącego: "kliknij, udostępnij kamerę". Teoretycznie tylko za zgodą. Praktycznie - tworzy kanał danych obok rozmowy. • PROMIS - duch. System z lat 80. do łączenia baz danych, sprzedany służbom na całym świecie. Legenda mówi, że miał backdoora. Kupił go też PRL.
TREATMENT - 3 akty
AKT I - SYGNAŁ [Odc. 1-2]
Marta testuje AML w Warszawie. Dzwoni z piwnicy na 112. System trafia w 4 metry. Sukces. Ale w logach widzi duplikat pakietu - ten sam GPS idzie nie tylko na serwer UKE, ale na adres els-gateway.c-light.com w AWS we Frankfurcie.
Adam tłumaczy: to normalne, to umowa z Google. Android ELS potrzebuje bezpiecznej bramy, C-Light wygrał przetarg w Meksyku, teraz testują w UE. Wszystko zaszyfrowane, zgodne z RODO.
W nocy Marta dostaje telefon z Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Katowicach. Dziewczyna dzwoniła na 112 bo ją śledził były partner. Kliknęła w link od operatora żeby pokazać gdzie jest. Połączenie się urwało. 10 minut później na jej telefonie włączyła się kamera, choć już nie dzwoniła.
Marta odtwarza logi. Link C-Lite miał parametr &persist=1.
AKT II - ECHA [Odc. 3-4]
Marta leci do Tel Awiwu. Spotyka byłego pracownika C-Light. Dowiaduje się o historii firmy: Reporty -> Carbyne. O funduszu Sum z 2015 roku. O tym, że inwestor z wyrokiem za nakłanianie nieletniej do prostytucji w 2008 roku sfinansował dużą część inwestycji byłego premiera.
Ale to nie o pieniądze chodzi. Chodzi o pomysł. Eliza z IPN pokazuje Marcie akta ojca: w 1988 roku Robert Maxwell, brytyjski magnat, podejrzewany o kontakty z MI6, KGB i Mossadem, sprzedał SB system PROMIS. W dokumentach jest adnotacja od CIA: "trap door confirmed". System miał integrować bazy danych milicji, ale pozwalał na zdalny odczyt.
Eliza: "Mój ojciec myślał, że kupuje narzędzie do inwigilacji obywateli. A tak naprawdę kupił narzędzie do inwigilacji samego siebie. To jest model biznesowy, który się powtarza."
Marta rozumie schemat:
1. Stwórz idealne, moralnie czyste zastosowanie - ratowanie życia / walka z przestępczością. 2. Spraw, by państwo MUSIAŁO to kupić, bo nie kupić znaczy pozwolić ludziom umrzeć. 3. W środku zostaw możliwość rozbudowy. Nie musisz jej użyć. Wystarczy, że istnieje.
AKT III - BACKDOOR [Odc. 5-6]
Adam odkrywa, że polski projekt AML został w specyfikacji połączony z "modułem wzbogacenia danych multimedialnych" - czyli właśnie C-Light. Nie ma tego w komunikacie prasowym MC, jest w załączniku technicznym.
Ktoś w Brukseli forsuje, by AML 2.0 w całej UE miało obowiązkowy komponent wideo.
Finałowa scena: wielki wypadek na A2. 20 telefonów na 112 jednocześnie. System działa perfekcyjnie - karetki są w 4 minuty. Na ścianie w centrum monitoringu Marta widzi 20 kropek GPS i 20 mini-podglądów z kamer. Wszystkie za zgodą. Ratuje to życie.
I jedną kropkę więcej. Telefon, który nie dzwonił na 112 od 3 dni. Ale jego lokalizacja jest nadal odświeżana. Bo kiedyś, raz, kliknął.
Ostatni kadr: Marta dzwoni na 112 z własnego telefonu, żeby sprawdzić czy da się zadzwonić bez wysyłania AML. Nie da się. Lektor systemowy: "Twoja lokalizacja zostanie automatycznie przekazana służbom". I cisza. Na ekranie jej telefonu pojawia się komunikat, którego nie ma w specyfikacji: "C-Lite wants to access your camera".
Ciemny ekran.
Motyw: To nie jest historia o tym, że państwo chce cię szpiegować. To jest historia o tym, że najlepsze narzędzie do ratowania cię i najlepsze narzędzie do śledzenia cię to fizycznie to samo narzędzie. Różni je tylko jedna linijka kodu i jedna decyzja polityczna.



Komentarze
Pokaż komentarze