SZALONE LATA / ANNEES FOLLES
1. Logline
Paryż, 1925. Młoda maszynotypistka w amerykańskim banku przepisuje tajne raporty o długach Europy i odkrywa, że cała prosperity lat dwudziestych to księgowa iluzja. Im więcej rozumie, tym bardziej świat wokół niej zamienia się w rewię - wszyscy tańczą, a ona jako jedyna słyszy, że orkiestra gra na tonącym statku.
2. Ton i styl w estetyce Art Deco.
Świat jest piękny i głośny: Folies Bergère, Josephine Baker w piórach, plakat Coca-Coli z 1925 roku obiecujący nowy szarm egzystencji, jazz King Oliver Creole Jazz Band gdzie w pierwszym rzędzie klęczy młody Louis Armstrong. W tle portret Sylvii von Harden Otto Dixa z 1926 - niezależna, prowokująca kobieta w różu.
Ale dźwięk jest niepokojący. Stukot maszyn do pisania jak linia montażowa Forda T. Każdy pracownik przykręca trzy śrubki i nic więcej. 15 milionów identycznych samochodów do 1927 roku. 15 milionów identycznych uśmiechów.
3. Bohaterowie
LUCIENNE VALLON (24) - maszynotypistka. Symbol plakatu strajku maszynotypistek. Krótka fryzura à la garçonne, garsonka od Chanel z Rue Cambon. Uciekła z Alzacji do Paryża, bo tu kobieta może pracować. Wierzy w dekrety, o których czyta w prasie lewicowej - urlop macierzyński z 1917, równe płace z 1918, prawo do rozwodu. W Paryżu to tylko plotka, w Rosji sowieckiej to dekret.
JAMES WHITMORE (48) - Amerykanin, dyrektor oddziału banku. Człowiek, który w 1920 roku jednym podpisem odciął pożyczki dla Europy i wywołał kryzys nadprodukcji. Teraz głosi nową erę niekończącej się prosperity. Uśmiecha się jak z reklamy Coca-Coli.
JOSEPHINE BAKER (19) - nie postać drugoplanowa, ale idea. Występuje w Folies Bergère, kręci właśnie La Sirène des Tropiques. Dla Paryża jest symbolem wolności. Dla Lucienne jest dowodem - wolność też jest na kontrakcie.
ANDRE (30) - były mechanik u Forda, inwalida wojenny. Ford chwalił się, że jego system pozwala zatrudniać niewidomych i inwalidów. Andre przykręcał trzy śrubki przez 3 lata. Teraz pracuje jako kinooperator i wierzy, że Rudolf Valentino, ten Włoch co nosi zegarek na nadgarstku zamiast na łańcuszku, jest jedynym prawdziwym mężczyzną w tym kłamstwie.
4. Fabuła - 3 Akty
AKT I - PROSPERITY (Paryż, 1925)
Lucienne przepisuje raport zatytułowany "Dancing" - tak samo jak obraz Manuela Orazi z 1925. Raport pokazuje, że rolnictwo jest wielkim zapomnianym prosperity, a system finansowy opiera się na długach Niemiec, które nigdy nie zostaną spłacone. Zamyka raport w sejfie.
Na zewnątrz szaleństwo. Wszyscy mówią o filmie "Chłopczyca" Victora Margueritte'a z 1922. Kobiety ścinają włosy. Coco Chanel sprzedaje skromną panienkę bogatym klientkom zmęczonym gorsetem. Lucienne idzie do Folies Bergère i widzi Baker. Rozumie, że rewia to też fabryka Forda - precyzyjnie podzielona praca, uśmiech co 8 sekund.
Zaczyna przepisywać drugi, tajny egzemplarz raportu dla siebie. Maszyna do pisania staje się jej bronią.
AKT II - WSTRZĄS (1926)
Umiera Rudolf Valentino. Paryż wariuje. Kobiety mdleją na ulicach. Lucienne patrzy na histerię i rozumie mechanizm - ludzie potrzebują idola, żeby nie patrzeć na liczby.
W banku pojawia się kontrola z Nowego Jorku. Mówią o uspokojeniu po kryzysie 1920-21, ale Lucienne widzi w księgach to samo co w 1924 - nadchodzące wstrząsy monetarne. Stany Zjednoczone stały się dominujące w handlu i kapitale, a Europa Centralna tonie.
Andre pokazuje jej kronikę - pierwszy lot przez Atlantyk się zbliża. Młodzi piloci rozbijają się jeden po drugim. 25-letni Lindbergh buduje samolot bez radia, bez wskaźnika paliwa, bez spadochronu, żeby zmieścić 1350 litrów paliwa. Musi lecieć patrząc przez peryskop. "Tak leci cały świat", mówi Andre.
Lucienne zostaje wezwana do Whitmore'a. Ktoś wie, że kopiuje dokumenty. On nie grozi. On jej współczuje. Mówi, że widział to samo w 1920. Że jeśli powie prawdę, wywoła panikę. Że lepiej niech ludzie tańczą.
AKT III - LOT (20 maja 1927)
Cały Paryż czeka na Le Bourget. Lindbergh wystartował z Roosevelt Field o 7:52. 33 godziny ciszy.
Lucienne ma wybór. Ma teczkę z dowodami, że wzrost nie jest ani regularny ani jednorodny i że skończy się w 1929. Może zanieść ją do redakcji, gdzie pracuje kobieta podobna do Sylvii von Harden z portretu Dixa.
Finał dzieje się w dwóch miejscach naraz.
Na lotnisku tłum widzi małą kropkę nad Atlantykiem. Lindbergh doleciał. Cud. Dowód, że szaleństwo się opłaca. Tłum ryczy.
W tym samym czasie Lucienne stoi na linii montażowej w fabryce pod Paryżem. Taśma jedzie. Pracownicy przykręcają trzy śrubki. Nikt nie patrzy w górę. Rozumie, że Lindbergh jest wyjątkiem, który ma potwierdzić regułę. System potrzebuje jednego cudu, żeby usprawiedliwić miliony identycznych Fordów T.
Ostatnie ujęcie: nie oddaje teczki. Wraca do biura. Zakłada słuchawki maszynotypistki. Zaczyna pisać. Stukot zagłusza jazz. Na ścianie wisi plakat Coca-Coli z 1925. Uśmiechnięta dziewczyna pije colę. Pod spodem ktoś dopisał ołówkiem datę: 1929.
Cięcie na czerń. Słychać tylko stukot trzech śrubek.



Komentarze
Pokaż komentarze