ECHO
Logline
Po celnym ataku dronów na rządowy pociąg wiozący premiera, oficer ABW odkrywa, że drony były naprowadzane z terytorium Białorusi. Ale sygnał z transmiterów ma polski podpis kryptograficzny. Musi zdecydować, czy jego zadaniem jest znalezienie sprawcy, czy wyprodukowanie powodu do wojny.
Ton i zasada paranoi
Zero strzelanin. Cały strach jest w sygnale. Każdy ekran kłamie, każda mapa ma dwa warianty. Kamera cały czas za blisko twarzy. Warszawa - sterylne bunkry MON i Centrum Dowodzenia, Podlasie - mgła, maszty, których nie ma na żadnej mapie. Kluczowa zasada: widz wie tyle co bohater, a bohater przestaje ufać własnym narzędziom.
Bohaterowie
1. MARCIN RÓJ (42) - główny. Analityk Departamentu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego ABW. Były operator z Afganistanu, teraz człowiek od sygnałów. Cierpi na szumy uszne po wybuchu - słyszy sygnały, których nie ma. Idealny, żeby zwariować.
2. PREMIER KRAWCZYK (58) - cel. Nigdy nie widzimy go w całości. Tylko na monitorach, w pociągu widmo. Po ataku znika ze szpitala. Oficjalnie "stabilny". Nieoficjalnie nikt go nie widział od 36 godzin.
3. LENA BARSKA (34) - BBN. Szefowa zespołu ds. eskalacji. To ona ma podjąć decyzję czy rekomendować uderzenie rakietami w Białoruś. Rój był jej mężem. Rozwiedli się po jego misji.
4. "ROLNIK" - głos. Białoruski dysydent, informator RÓJA. Twierdzi, że znalazł transmitery. Ale nadaje tylko na częstotliwości, którą Rój sam mu dał 5 lat temu. Czy ktoś przejął jego radio, czy on w ogóle istnieje?
TREATMENT
AKT I - UDERZENIE
OTWARCIE: Pociąg specjalny WARS 2, 04:17 nad ranem, gdzieś między Siedlcami a Terespolem. Zero świateł, zaciemnione okna. W środku premier jedzie na niejawne spotkanie w Kijowie. RÓJ jedzie w wagonie technicznym, bo to on certyfikował system anty-dronowy pociągu - PION. Nagle PION milczy. 3 sekundy ciszy. Potem trzy drony wlatują idealnie w szczelinę między wagonami. Celne jak chirurgia. Nie powinny tak trafić bez zewnętrznego naprowadzania.
Rój przeżywa. W szpitalu w Warszawie dostaje zadanie: znajdź naprowadzanie. Dane z radaru pokazują anomalię - silny, stały sygnał L1/L2 z okolic Brześcia. Transmitery GNSS, które oszukują drony, że są 20 metrów obok.
BBN zbiera się w trybie niejawnym. Na stole leży opcja: uderzenie dwoma rakietami w dwa miejsca na Białorusi. Decyzja za 48 godzin. Potrzebny jest 100% dowód, że to Białoruś/Rosja.
Rój leci dronem rozpoznawczym nad Bug. Znajduje pierwszy maszt. Dokładnie tam gdzie sygnał. Zbyt dokładnie.
AKT II - ECHO
Rój pobiera firmware z transmitera. To nie jest rosyjski GLONASS spoofer. To polski system "ECHO-3" - prototyp Wojsk Obrony Terytorialnej do testowania odporności na zakłócenia, który zaginął dwa lata temu na ćwiczeniach. Podpis kryptograficzny jest polski.
Zaczyna się paranoja. Rój sprawdza logi PION z pociągu. System anty-dronowy nie zawiódł. Został wyłączony 4 minuty przed uderzeniem - komendą z Warszawy, z certyfikatem Leny.
Konfrontacja z Leną. Ona twierdzi, że to procedura - pociąg miał być niewidoczny dla NATO, żeby Rosjanie nie wykryli trasy premiera. Wyłączyła PION na 5 minut, żeby "zniknął". Ktoś wykorzystał to okno.
Rój wraca do nagrania z "ROLNIKIEM". Analizuje szum tła w jego transmisji. Słyszy dzwony. Kościół w Białowieży. Nie w Brześciu. Rolnik nadaje z Polski.
Rój rozumie konstrukcję: Ktoś chciał, żeby Polska znalazła polskie transmitery na Białorusi i miała pretekst do uderzenia w Białoruś. To nie Rosja prowokuje wojnę. Ktoś w Warszawie chce tej wojny.
Drugi transmitera nie ma. Satelity pokazują, że drugi sygnał idzie z naczepy ciężarówki, która właśnie wjechała do Polski.
AKT III - DECYZJA
Finał w BBN. 02:00 w nocy. Decyzja o uderzeniu. Na ekranach dwa czerwone punkty na Białorusi. Minister Obrony czeka na "potwierdzenie źródła" od RÓJA.
Rój wchodzi na salę. Ma dwie wersje raportu w pendrive. Wersja A: "Potwierdzam rosyjsko-białoruskie transmitery. Rekomenduję uderzenie." Wersja B: "Transmitery są polskie. Sygnał jest prowokacją wewnętrzną. Źródło w Polsce."
Jeśli da wersję A - Polska uderzy, zacznie się wojna z Białorusią, Rosja wejdzie, art. 5 NATO, on zostanie bohaterem który obronił premiera.
Jeśli da wersję B - przyzna, że państwo próbowało samo sprowokować wojnę i to jego była żona wyłączyła ochronę premiera. Zostanie zdrajcą.
W ostatniej scenie Rój patrzy na Lenę. Ona patrzy na zegar.
Rój wkłada pendrive.
Cięcie do czerni. Słyszymy tylko jego szumy uszne, które nagle układają się w czysty, idealny sygnał naprowadzający.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)