Paweł Łęski Paweł Łęski
72
BLOG

. OPERACJA GOLDBERG

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 1

MIR. OPERACJA GOLDBERG


Logline:

1939-1941. Osobisty sekretarz Romana Dmowskiego, polski arystokrata i antykomunista Tadeusz Romer, jako ambasador RP w Tokio, musi oszukać trzy imperia, żeby uratować 400 ortodoksyjnych Żydów z miasteczka Mir. Jedyną przepustką są fałszywe paszporty na nazwisko Goldberg i łańcuch nielegalnych wiz.


Bohaterowie:


1. TADEUSZ ROMER - Ambasador. Były osobisty sekretarz Dmowskiego na konferencji wersalskiej. Człowiek porządku, protokołu, arystokrata. W oczach Sowietów - polski faszysta. W oczach Japończyków - sojusznik Anglików. W oczach Żydów - człowiek z obozu Dmowskiego, czyli antysemita. To jest silnik paranoi. On sam wie, że jeśli ta akcja wyjdzie na jaw, zostanie zniszczony ze wszystkich stron.


2. CHIUNE SUGIHARA i JAN ZWARTENDIJK - Wicekonsul Japonii i konsul honorowy Holandii w Kownie. Dwa trybiki w maszynie, które postanawiają maszynę zepsuć. Sugihara łamie rozkazy Tokio, Zwartendijk wpisuje fikcyjne Curaçao. Obaj wiedzą, że mają tygodnie zanim NKWD ich zamknie.


3. LESZEK DASZKIEWICZ i TADEUSZ PERKOWSKI - Oficerowie polskiego wywiadu. Oficjalnie attaché. Nieoficjalnie - od 1939 prowadzą z Japończykami wspólną operację nasłuchową przeciw ZSRR. To oni mają blankiety, pieczęcie i pomysł na masową produkcję paszportów.


4. JESZIWA - nie jeden uczeń, ale 400 chłopaków w czarnych kaftanach, z pejsami, z rabinami Finklem i Szmuelewicem na czele. Mówią tylko w jidysz i po polsku. Dla NKWD to szpiedzy, bo obcokrajowcy. Dla Japończyków to zagadka antropologiczna. Ich jedyna broń to bezwzględne przestrzeganie Szabatu. Nawet w zaplombowanym wagonie na Syberii.


AKT I - MIR ZNIKA


Mir, woj. nowogródzkie, wrzesień 1939. Miasteczko, gdzie na każdą rodzinę przypada jeden zagraniczny student jesziwy. 17 września o 1 w nocy gaśnie prąd i już nie wraca. Mir staje się sowiecki.


Montaż: uczniowie pakują księgi. Rabin nakazuje ucieczkę do Wilna, potem do Kowna - ostatniej wolnej stolicy. NKWD wydaje komunikat: wszyscy obcokrajowcy to szpiedzy.


Kowno, czerwiec 1940. Tysiące uchodźców koczują przed konsulatami. Litwa ma za 3 tygodnie zostać republiką radziecką. Zbliża się deadline. Sowieci zamykają granicę - bez radzieckiej wizy wyjazdowej nikt nie wyjedzie.


Polski wywiad wpada na pomysł: potrzebny jest kraj docelowy, który nie wymaga wizy wjazdowej. Holenderskie Curaçao. Japonia jako tranzyt. To jest kłamstwo, ale kłamstwo, które Sowieci mogą zaakceptować w papierach.


AKT II - FABRYKA GOLDBERGÓW


Kowno, lipiec-sierpień 1940. Kolejki pod konsulatem japońskim - 3000 osób dziennie. W środku Sugihara z żoną wypisują ręcznie wizy po 16 godzin. Tokio wysyła telegram: NIE WYDAWAĆ.


Sugihara zaczyna wydawać mimo zakazu. 2139 wiz, które uratują ponad 2000 osób.


Równolegle, w piwnicy przy ul. Maironio, Polacy kopiują pieczęcie Sugihary. Powstaje taśma produkcyjna fałszywych paszportów. Wszystkie na nazwisko Goldberg - bo najłatwiej napisać katakaną. 300 studentów Mir dostaje nowe tożsamości. Wszyscy nazywają się Goldberg.


15 sierpnia. Sowieci wchodzą do Kowna. Konsulaty muszą się ewakuować. Sugihara zostawia pieczęcie Polakom. Ostatnia scena aktu: ciężarówka z archiwum polskiego wywiadu wyjeżdża z Kowna, w środku pudła z blankietami.


AKT III - ZAPLOMBOWANY POCIĄG


Moskwa - Władywostok - Kobe. 9000 km w zaplombowanych wagonach. Zakaz wychylania się. Za Uralem reakcja chłopów: ludzie w jarmułkach pierwszy raz widziani na oczy.


Wątek paranoiczny: w każdym wagonie jest informator NKWD. W Moskwie zatrzymują się w hotelu Metropol - nie wolno im wyjść. W Nachodce pogranicznik sowiecki patrzy na 400 paszportów: wszyscy Goldbergowie. "Co to za rodzina?" Odpowiedź cicha: "To jesziwa."


Tsuruga, Japonia. Sierpień 1940. Statek Amakusa Maru. Na nabrzeżu czeka Romer. To jego pierwsza partia.


On nie jest już dyplomatą. Jest kierownikiem obozu dla uchodźców. Wynajmuje 27 domów w Kobe, załatwia przedłużenia pobytu, wydaje nowe polskie paszporty, wysyła depesze do Londynu: "Potrzeba 350 tysięcy dolarów. Natychmiast." Z własnych pieniędzy pożycza Żydom na utrzymanie.


Klimaks: październik 1941. Japonia zrywa stosunki z Polską. Likwidują ambasadę w Tokio. Rozkaz: wszystkich uchodźców przenieść do Szanghaju, do getta Hongkew. Romer ma wybór - może wsiąść na statek ewakuacyjny do USA. Zamiast tego wsiada z 946 Żydami na statek do Chin. Płynie z nimi jako ambasador bez ambasady.


W Szanghaju ostatnia scena Szabatu. Rabini pytają Romera: jak świętować Szabat, skoro w Japonii jest 12 godzin różnicy z Mirem? Romer, katolik, arystokrata, uczeń Dmowskiego, odpowiada: "Świętujcie dwa razy. Na wszelki wypadek."


EPILOG - DWA MIEJSCA


Split-screen.


Lewa strona: sierpień 1942, Mir. Niemcy i białoruska policja mordują 1500 Żydów, którzy zostali. Jesziwa przestaje istnieć.


Prawa strona: wrzesień 1941 - 1944. Port Jaffa i Nowy Jork. Ci sami Goldbergowie budują od nowa Mir Jesziwę w Jerozolimie i na Brooklynie. Dziś to największe jesziwy świata, po kilka tysięcy studentów każda. Jedyna jesziwa wschodnioeuropejska, która przetrwała w całości.


Ostatni napis: Tadeusz Romer nigdy nie dostał tytułu Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Zmarł w Montrealu w 1978 roku. W archiwach MSZ zachowały się jego depesze: "Wszystkie takie paszporty, jako wystawione wyłącznie w celach humanitarnych dla ratowania ludzi od pewnej śmierci... uznać na czas wojny za ważne."

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura