PAKT CZWARTY
Logline:
Listopad 1940. Berlin. Dwie bestie udają, że chcą się dogadać. Hitler zaprasza Mołotowa, by zaproponować mu świat. Mołotow przyjeżdża, by zażądać Europy. W ciągu 36 godzin negocjacji, podsłuchów i brytyjskich bomb, obaj rozumieją, że ta rozmowa to już wyrok śmierci dla jednego z nich.
ŚWIAT - BERLIN, 12-13 LISTOPADA 1940
Miasto jest czarne, zimne, puste. To nie jest Berlin z parad. To miasto zaciemnione, gdzie co noc wyją syreny RAF-u. Wszędzie marmur, ale zimno jak w mauzoleum. Każdy pokój jest na podsłuchu. Każda rozmowa jest nagrywana przez trzy strony.
Hitler już wygrał na Zachodzie. Stalin już wziął Bałtyk i kawałek Polski. Oficjalnie są sojusznikami. Nieoficjalnie obaj wiedzą, że na kontynencie nie ma miejsca dla dwóch imperiów.
BOHATEROWIE:
1. WIACZESŁAW MOŁOTOW (50) - Nie człowiek, a maszyna do liczenia. W kamiennej twarzy zero emocji. Przyjechał z listą, której nie wolno mu zmienić. Stalin dzwoni do niego co 2 godziny z Kremla. Jego zadanie: wycisnąć Finlandię i Bosfor. Wie, że jeśli wróci bez nich, to on będzie winny.
2. ADOLF HITLER (51) - W manii wielkości. Nie negocjuje, wygłasza monologi o Indiach, o końcu Anglii. Jest przekonany, że może wysłać Rosjan do Azji jak pionki. Po raz pierwszy od 1939 roku ktoś mu mówi "nie" prosto w twarz i on nie potrafi tego przetrawić.
3. GUSTAV HILGER - TŁUMACZ - Nasz punkt widzenia. Niemiec urodzony w Moskwie, mówi lepiej po rosyjsku niż po niemiecku. Jedyny człowiek w pokoju, który rozumie obie strony dosłownie. I jedyny, który rozumie, że obie strony kłamią. Słyszy każde słowo i wie, że to co tłumaczy, za miesiąc stanie się rozkazem do zabijania milionów. Zaczyna mieć paranoję, że obie strony chcą się go pozbyć, bo za dużo wie.
FABUŁA - 36 GODZIN, KTÓRE WYWOŁAŁY WOJNĘ:
AKT I: ZAPROSZENIE
Niemcy proponują ZSRR niebywałe - dołączenie do Paktu Trzech jako czwarta potęga. Podział świata: Niemcy biorą Europę, Włochy Afrykę, Japonia Azję, a Rosja... ma iść na południe, do Oceanu Indyjskiego. To przynęta. Hitler chce odciągnąć Stalina od Bałkanów i Bałtyku.
Mołotow słucha tego z kamienną twarzą i zadaje jedno pytanie: "A co z Finlandią? Czy protokół tajny z 1939 nadal obowiązuje?"
Atmosfera zamarza. Finlandia to dla Hitlera nikiel do czołgów i droga do szwedzkiej rudy. Dla Stalina to niedokończona wojna zimowa.
AKT II: ŻĄDANIA
Negocjacje to już nie dyplomacja, to poker o trupach. W kolejnych pokojach Kancelarii:
Mołotow wykłada cenę:
• Całkowita wolna ręka w Finlandii i wycofanie niemieckich wojsk. • Traktat sowiecko-bułgarski i sowieckie garnizony w Bułgarii. • Bazy sowieckie w Bosforze i Dardanelach. Presja na Turcję.
Ribbentrop jest wściekły. Hitler jest w szoku. To nie są żądania wasala. To żądania drugiego Führera.
Kulminacja w bunkrze przeciwlotniczym. Zaczyna się nalot RAF-u. Ribbentrop i Mołotow schodzą do schronu. Ribbentrop, przy wyciu bomb, dalej przekonuje, że Anglia jest skończona. Mołotow patrzy na sufit i mówi najsłynniejsze zdanie tej wizyty: "Skoro Anglia jest skończona, to dlaczego siedzimy w schronie?"
Hilger tłumaczy to zdanie i czuje, że właśnie przetłumaczył koniec sojuszu.
W tym samym czasie w Moskwie Stalin czeka przy telefonie. W Berlinie Canaris i NKWD rejestrują to samo spotkanie.
AKT III: DECYZJA
13 listopada, noc. Mołotow odjeżdża pociągiem. Bez porozumienia. 25 listopada wysyła ostateczną notę z żądaniami. Berlin nie odpowiada. Cisza radiowa.
Ostatnia scena to nie Berlin, a gabinet Hitlera. Hitler mówi do Keitla i Jodla: "Mołotow pokazał, kim naprawdę są. Ten człowiek zażądał wszystkiego. To azjatycki szantaż."
Rozumie, że nie da się Stalina wysłać do Indii, kiedy Stalin chce wejść do Sofii, Helsinek i Stambułu. Jeśli mu na to pozwoli, Niemcy zostaną odcięte od ropy i rudy.
Epilog - napis na czarnym ekranie:
18 grudnia 1940 roku, 36 dni po zakończeniu rozmów, Hitler podpisuje Dyrektywę nr 21 Fall Barbarossa.
Wojna, o której rozmawiali w schronie, stała się rozkazem.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)