Paweł Łęski Paweł Łęski
60
BLOG

LINIA

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 0

LINIA


LOGLINE


Moskwa, 17 września 1939, godzina 02:00. Na cztery godziny przed sowiecką inwazją na Polskę, Józef Stalin wzywa na Kreml ambasadora Hitlera, żeby wspólnie zredagować kłamstwo, które usprawiedli agresję. Ambasador Schulenburg musi poprawić notę Stalina tak, by zadowoliła Berlin, i w cztery godziny powstrzymać Luftwaffe przed zbombardowaniem Armii Czerwonej.


Jeśli mu się nie uda, dwaj sojusznicy zaczną strzelać do siebie.


BOHATEROWIE


FRIEDRICH-WERNER GRAF VON SCHULENBURG (63) - arystokrata, ambasador Rzeszy. Anty-nazista, który wierzy w Bismarckowską zasadę: nigdy wojny z Rosją. Wie, że jest narzędziem. Za 5 lat zawiśnie za zamach na Hitlera.


JÓZEF STALIN (60) - nie śpi od tygodni. Po rozejmie z Japonią wreszcie może uderzyć na Polskę, ale boi się, że Niemcy dojdą za daleko. Musi z nimi ustalić linię, zanim jego czołgi ją przekroczą.


WIACZESŁAW MOŁOTOW - tłumaczy, notuje, koryguje. Prawdziwy autor paktu.


KLIMENT WOROSZYŁOW - ludowy komisarz obrony. Milczy. Patrzy na mapę. To on ma wysłać bombowce.


GUSTAV HILGER - radca ambasady, tłumacz Schulenburga. Jedyny, który rozumie rosyjski. Wie, że każde słowo to wyrok.


TREATMENT - NOC 16/17 WRZEŚNIA


AKT I - WEZWANIE 01:40 - 02:00


Telefon w rezydencji na Bersieniewce. Dyżurny NKWD: "Towarzysz Stalin przyjmie Pana teraz".


Moskwa jest zaciemniona. Schulenburg jedzie przez puste ulice. W teczce ma instrukcję z Berlina z 16 września: wyjaśnić Sowietom, że Warszawa padnie w ciągu dni, Niemcy dotrzymają stref, ale inwazja musi nastąpić natychmiast, inaczej Wehrmacht będzie ścigał Polaków do granicy sowieckiej.


Na Kremlu nie ma straży honorowej. Wprowadzają go bocznym wejściem. W gabinecie pachnie tytoniem. Na stole mapa Polski z grubą czerwoną linią ołówkiem: Białystok - Brześć Litewski - Lwów.


Stalin bez wstępu:

Armia Czerwona przekroczy granicę dziś o 06:00 rano na całej linii Połock - Kamieniec Podolski.

To nie jest informacja. To rozkaz dla Niemców.


AKT II - LINIA 02:00 - 02:40


Zaczyna się targ o niebo.


Stalin: "Celem uniknięcia incydentów nalegam aby niemieckie samoloty od dzisiaj nie przelatywały na wschód od linii Białystok-Brześć-Lwów. Samoloty sowieckie rozpoczną dziś bombardowanie okręgu na wschód od Lwowa."


Schulenburg rozumie pułapkę. Luftwaffe od tygodnia bombarduje Brześć i Lwów. Jeśli teraz nie zawróci, sowieckie i niemieckie bombowce spotkają się nad tym samym celem. Jeśli zawróci zbyt gwałtownie, Polacy zauważą lukę.


Schulenburg: "Obiecam zrobić co będzie w mojej mocy, aby lotnictwo zostało poinformowane, lecz wobec krótkiego czasu, proszę aby samoloty sowieckie nie zbliżały się zbytnio do linii."


Na stole ląduje drugi dokument. Nota, która za godzinę, o 03:00, ma zostać wręczona polskiemu ambasadorowi Grzybowskiemu, a potem rozesłana do wszystkich ambasad w Moskwie.


Stalin czyta ją na głos. Schulenburg słucha i blednie.


W projekcie są trzy zdania nie do przyjęcia dla Rzeszy. W oryginalnym szkicu Mołotowa stoi, że ZSRR wkracza, bo "Polska rozpadła się pod ciosami niemieckimi i nie może ochronić swoich obywateli, a Niemcy zagrażają mniejszościom".


Dla Berlina to katastrofa. Oznaczałoby, że Niemcy są przedstawione jako zagrożenie, przed którym Sowietów trzeba chronić.


Schulenburg przerywa Stalinowi. To moment szaleństwa. Niemiecki ambasador poprawia sowieckiego dyktatora.


Stalin nie wybucha. Z "największą gotowością zmienił tekst". Skreśla. Dyktuje na nowo. Teraz nota mówi tylko o "rozpadzie państwa polskiego" i "konieczności wzięcia pod opiekę krwi braci Ukraińców i Białorusinów". O Niemcach ani słowa. Idealne dla Berlina.  


Hilger zapisuje. Schulenburg wie, że właśnie został współautorem usprawiedliwienia IV rozbioru.


W tle Woroszyłow rzuca: Sowiecka misja wojskowa przybędzie do Białegostoku jutro lub najdalej pojutrze.


Miasta, którego jeszcze nikt nie zdobył.


AKT III - CISZA 02:40 - 03:00


Ostatnie dwa zdania to wyrok na dyplomację.


Stalin: wydanie wspólnego komunikatu niemiecko-sowieckiego nie może być brane pod uwagę wcześniej jak za 2 lub 3 dni.


Czyli: najpierw krew, potem propaganda. Najpierw zobaczymy, czy Polacy będą walczyć, potem ogłosimy, że to dla ich dobra.


I: W przyszłości wszystkie sprawy wojskowe będą załatwiane przez gen. Köstringa bezpośrednio z Woroszyłowem.


Dyplomaci są już niepotrzebni. Od teraz będą rozmawiać generałowie.


Schulenburg wychodzi. Na dziedzińcu Kremla jest -5 stopni. Słyszy warkot. Z lotniska pod Moskwą startują pierwsze SB-2 na Lwów.


RÓWNOLEGLE - 03:00 - AMBASADA RP


Drugi plan. Zastępca Potiomkina budzi ambasadora Grzybowskiego i wręcza mu tę samą, właśnie poprawioną przez Niemca notę. Grzybowski odmawia przyjęcia. Żąda wiz wyjazdowych. Zostanie uwięziony w ambasadzie. Uratuje go dopiero Schulenburg, osobiście wymuszając na Mołotowie zgodę na wyjazd Polaków.


EPILOG


Napis na czarnym tle:


06:00 - Armia Czerwona przekracza granicę na całej długości.


18 września - niemiecko-sowiecki komunikat: działania ZSRR nie mają celów sprzecznych z duchem paktu.


22 czerwca 1941, 05:30 - Schulenburg wręcza Mołotowowi wypowiedzenie wojny. Płacze.


10 listopada 1944 - Schulenburg zostaje powieszony w Berlinie-Plötzensee za udział w spisku przeciwko Hitlerowi.


Ostatni kadr: ta sama mapa z gabinetu Stalina. Czerwona linia Białystok-Brześć-Lwów. Ktoś dopisał ołówkiem: Granica pokoju. I data: 28 września 1939.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura