Paweł Łęski Paweł Łęski
42
BLOG

KOREKTA

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 0

KOREKTA


Inspiracja: prawdziwa historia z 13.09.2018 


Logline

Fact-checkerka z nowojorskiej centrali AP dostaje uprzejmy list z ambasady. Ma poprawić jedno słowo w starej depeszy: "były sojusznik". Kiedy to robi, uruchamia globalną maszynę która przepisuje jedno zdanie w 15 tysiącach gazet, a potem w podręcznikach. Zaczyna rozumieć, że to nie jest korekta. To jest test.


Bohaterowie


NOA SHALEV, 34 - izraelska dziennikarka w Haaretz, dział Historia / Diaspora. Córka ocalałych z Buczacza. To ona dostała depeszę AP o 75. rocznicy zagłady Żydów w ukraińskim miasteczku. Dodała do niej jedno zdanie kontekstowe o 1941. Teraz dostaje drugi mail, z ambasady Rosji w Tel Awiwie, z prośbą o "dostosowanie się do korekty AP".


ADAM KELLER, 41 - senior editor w AP w Nowym Jorku, dział Standards. Były korespondent w Moskwie. Człowiek który boi się dwóch rzeczy: pozwu i utraty akredytacji dla swojego zespołu w Rosji. Wierzy, że precyzja języka chroni przed kłamstwem. Nie widzi, że precyzja może kłamstwu służyć.


VIKTOR, 58 - drugi sekretarz w ambasadzie Rosji w Izraelu. W filmie nie jest karykaturą szpiega. Jest historykiem z MGIMO, szczerze wierzącym, że broni honoru dziadka który zginął pod Kurskiem. Jego broń to uprzejmość, przypisy i konwencja genewska o terminologii ONZ. Mówi: "ZSRR nigdy nie był sojusznikiem III Rzeszy. To był pakt o nieagresji. Sojusz to dokument prawny."


Świat


Nie ma tu pistoletów. Jest Track Changes w Wordzie, system CMS AP o nazwie APEN, archiwum depesz z 1939 roku na mikrofilmach i automat który rozsyła "URGENT CORRECTION" do wszystkich subskrybentów.


Paranoja nie polega na tym, że ktoś cię śledzi. Polega na tym, że nikt cię nie śledzi, a system sam się poprawia.


Treatment - 3 akty


AKT I - ZDANIE


Tel Awiw, sierpień 2018. Noa pisze krótki news na podstawie depeszy AP. Dodaje dla izraelskiego czytelnika oczywisty kontekst: "W czerwcu 1941 Niemcy zaatakowały Związek Radziecki, swojego byłego sojusznika."


10 dni później przychodzi korekta z AP: "The Ribbentrop-Molotov Pact did not make Germany and the Soviet Union allies... That pact was never formally recognized as an alliance."


Minutę później przychodzi mail z domeny mid.ru: "Szanowna Redakcjo, w ślad za korektą AP, uprzejmie prosimy o aktualizację materiału Haaretz. Zwrot 'były sojusznik' to jaskrawy przykład prób przepisania historii."


Noa dzwoni do Adama do Nowego Jorku. Adam mówi zmęczonym głosem: "Dostaliśmy pismo z Moskwy. Dział prawny powiedział, żeby nie wchodzić w dyskusję. Technicznie mają rację. Nie było formalnego sojuszu."


Noa: "Była wspólna defilada w Brześciu. Był tajny protokół. To jak powiedzieć, że to nie był pocałunek, bo nie było aktu notarialnego."


Adam poprawia. System rozsyła korektę na cały świat.


AKT II - ARCHIWUM


Noa zaczyna grzebać. Odkrywa, że to nie jest pierwszy raz. Od 2014 roku ambasady Rosji wysłały 47 podobnych próśb o korekty do różnych mediów. 32 zostały uwzględnione. Zawsze chodzi o to samo słowo: sojusz, inwazja, okupacja. Zawsze argument: "precyzja".


W archiwum AP w Nowym Jorku Adam znajduje oryginalną depeszę z 23 sierpnia 1939. Reporter AP w Moskwie wysłał wtedy: "Germany and USSR sign alliance". Cenzor w Berlinie poprawił na "non-aggression pact". AP przyjęła poprawkę, żeby utrzymać biuro w Berlinie.


Współczesność rymuje się z 1939. Ten sam mechanizm: żeby zostać w Moskwie, trzeba poprawić jedno słowo.


Noa jedzie na Ukrainę, do miasteczka z depeszy. Spotyka 92-letnią ocalałą. Ta pokazuje jej zdjęcie: sowieccy i niemieccy oficerowie piją wódkę na moście w 1939, a w tle stoi jej dom. "To byli sojusznicy, kochanie. Nieważne co napiszą w Nowym Jorku."


W tym czasie jej artykuł w Haaretz zostaje już poprawiony przez system. Bez jej zgody. W CMS pojawia się adnotacja: "Updated to reflect AP correction."


AKT III - KOREKTA KOREKTY


Noa i Adam rozumieją pułapkę. Jeśli napiszą duży artykuł demaskujący nacisk, Rosja powie: widzicie, próbują fałszować historię. Jeśli nic nie zrobią, korekta wejdzie do Wikipedii, potem do podręczników, potem do algorytmu Google.


Finał nie jest w Moskwie. Jest w małym pokoju w AP. Adam ma do wyboru dwie opcje w systemie:

1. Zostawić korektę. Spokój, akredytacje bezpieczne. 2. Wydać drugą korektę, która anuluje pierwszą: "CLARIFICATION"


Ostatnia scena: Noa nie publikuje w Haaretz polemiki. Publikuje skan. Skan listu z ambasady obok skanu tajnego protokołu z 1939 roku z mapą podziału Polski narysowaną ołówkiem przez Mołotowa i Ribbentropa. Bez komentarza. Tylko podpis: "Pakt o nieagresji."


Na ekranie końcowym prawdziwe cytaty z korekty AP i listu ambasady.


Tagline filmu: Historia nie jest palona. Jest poprawiana na czerwono.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura