Paweł Łęski Paweł Łęski
18
BLOG

STAŁY KONTAKT

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 0

STAŁY KONTAKT


Inspiracja: Depesza PAP - polska misja

 dyplomatyczna w Izraelu w stałym kontakcie z polskimi elżbietankami w Jerozolimie w związku z nasilającymi się atakami na chrześcijan.


zero muzyki ilustracyjnej, cała Jerozolima brzmi: dzwony, muezin, szum klimatyzatorów, trzask na linii telefonicznej.


LOGLINE


Drugi sekretarz polskiej ambasady w Tel Awiwie ma jedno zadanie: utrzymywać "stały kontakt" z klasztorem polskich elżbietanek na Górze Oliwnej, gdy nasilają się ataki na chrześcijan w Starym Mieście. Gdy zaczyna odbierać telefony, których nie wykonywał i widzieć raporty, których nie wysłał, rozumie że chroni siostry przed kimś, kto używa właśnie jego ochrony jako przynęty.


BOHATEROWIE


RAFAŁ WÓJCIK (38) - II sekretarz konsularny. Idealista z MSZ, który trafił do Tel Awiwu za karę. Wierzy w procedury. Procedury przestają działać.


Siostra BEATA (62) - elżbietanka. 31 lat w Jerozolimie. Zna każdy kamień Via Dolorosa. Nie boi się chłopców plujących na habit. Boi się ciszy w słuchawce. Prowadzi zeszyt, w którym zapisuje każdy incydent, bo policja ich nie zapisuje.


CHARGÉ D'AFFAIRES "A." (45) - szefowa Rafała. Mówi wyłącznie oficjalnymi formułkami. Jej ulubione zdanie to "Jesteśmy w stałym kontakcie". W jej wersji to nie jest informacja, to rozkaz.


YEHUDA (50) - oficer policji w Starym Mieście. Uprzejmy, bezradny, wszystko notuje, nic nie robi. "68 incydentów w tym roku tylko w Jerozolimie". Zawsze ma ten sam długopis.


BIAŁY VAN - bez tablic. Nie jest postacią, jest przeczuciem.


ŚWIAT


Jerozolima poza pocztówkami. Pralnie, plastikowe krzesła, klasztor gdzie nie działa Wi-Fi, ambasada w Tel Awiwie gdzie klimatyzacja jest za głośna żeby podsłuchać. Ataki na chrześcijan są faktem - oplucie, popchnięcie, graffiti "Death to Christians" na drzwiach - ale nigdy nie ma świadków, nigdy nie ma nagrania z monitoringu.


Najważniejszy rekwizyt: telefon. Stacjonarny w klasztorze i zaszyfrowany służbowy iPhone Rafała. Oba trzeszczą identycznie przed połączeniem.


STRUKTURA


AKT I - PROCEDURA


Piątek, depesza PAP idzie w Polskę. W ambasadzie zapada decyzja: codzienny telefon do sióstr o 18:00. Rafał jedzie na pierwszą wizytę. Siostry pokazują mu odpryski na drzwiach po kamieniach. Mówią: to nasila się od miesięcy. Rafał obiecuje interwencję.


Pierwsza rysa: Rafał dzwoni o 18:00. Siostra Beata mówi: "Ale pan już dzwonił o 15:03, kazał nam nie otwierać bramy po zmroku". W logach operatora Rafał widzi połączenie wychodzące z jego numeru o 15:03. 12 sekund. Nie pamięta go.


AKT II - DUPLIKAT


Rafał zaczyna prowadzić własny dziennik, poza systemem.


Zauważa wzorzec: każdy atak na siostry dzieje się 24h po jego oficjalnej wizycie. Ktoś jeździ za nim białym vanem. Księga gości klasztoru znika, zastąpiona nową. W jego raporcie do Warszawy ktoś kasuje liczby - zostaje tylko "nasilające się ataki".


Siostra Beata pokazuje mu swoje nagranie: ktoś ją filmuje z dachu, gdy idzie po chleb. Nie atakuje. Obserwuje. Obserwacja trwa 40 sekund.


Rafał konfrontuje się z szefową. Ona nie zaprzecza.

• Rafał, stały kontakt ma być stały. Widoczny. Rozumiesz? Mamy pokazywać flagę przy chrześcijanach. Niektórzy nasi partnerzy bardzo chcą wiedzieć, gdzie dokładnie ta flaga jest. 

Paranoja zmienia wektor: może nie chodzi o to, kto atakuje siostry. Chodzi o to, komu potrzebna jest lista wszystkich miejsc, gdzie polski dyplomata pojawia się regularnie, żeby "chronić chrześcijan".


AKT III - KONTAKT


Rafał robi test. Nie jedzie do klasztoru. Wysyła maila, że jedzie. Maila, który wie że jest czytany.


Następnego dnia siostry dzwonią przerażone: w nocy ktoś próbował wyważyć bramę. Biały van stał całą noc.


Zrozumienie: "Stały kontakt" to latarnia. Im częściej dzwoni i jeździ, tym lepiej oświetla cel. Ataki nie są celem. Są pretekstem, żeby latarnia musiała świecić.


Finałowa scena - 18:00. Rafał ma zadzwonić. Nie dzwoni. Telefon w klasztorze dzwoni sam. Siostra Beata odbiera. Słyszy trzask na linii. A potem głos Rafała, z nagrania z wczoraj: "Jesteśmy w stałym kontakcie".


Ktoś puścił jej jego głos.


Rafał siedzi w samochodzie pod klasztorem. Patrzy na biały van. W vanie ktoś też patrzy na niego. I obaj czekają, aż telefon przestanie dzwonić.


CUT TO BLACK.


Słyszymy tylko: Trzask. Połączenie nawiązane.


MOTYW PARANOICZNY:


To nie jest film o tym, kto pluje na zakonnice. To jest film o polskim lęku dyplomatycznym: że jeśli będziesz za bardzo chronił swoich, to wystawisz ich na cel. I że najgorsze zdanie jakie może usłyszeć dyplomata to nie jest "jesteście zagrożeni". Tylko "jesteśmy w stałym kontakcie". Bo to znaczy, że ktoś słucha po obu stronach.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura