Paweł Łęski Paweł Łęski
96
BLOG

Irena Iłłakowiczowa zabita przez Mariana Spychalskiego?

Paweł Łęski Paweł Łęski Kultura Obserwuj notkę 1

Nie legenda. To dosłownie jej życiorys.


Irena Iłłakowiczowa to jedna z najbardziej filmowych postaci polskiego wywiadu, a jej historia właśnie dziś ma rocznicę - zginęła 4 października 1943 roku w Warszawie.  

1. Pałac w Persji i 6 języków

Urodziła się 26 lipca 1906 w Berlinie, dzieciństwo spędziła w Finlandii. Poliglotka - władała sześcioma językami obcymi: francuskim, angielskim, perskim, fińskim, niemieckim i rosyjskim.  


Studiowała humanistykę w Grenoble. Tam poznała Azisa Zangenaha, syna księcia Kurdystanu. Po ślubie w Paryżu zamieszkali w pałacu w Persji.  


Po dwóch latach życie w izolacji stało się dla niej nie do zniesienia. Za zgodą męża uciekła na motocyklu do Teheranu, gdzie w poselstwie polskim umożliwiono jej powrót do Polski.  


W Polsce wyszła ponownie za mąż - za Jerzego Olgierda Iłłakowicza, działacza ONR, późniejszego współtwórcy Związku Jaszczurczego i NSZ. Mieli córkę Ligię.


Była też alpinistką - za akcję ratunkową w Alpach dostała szwajcarską złotą odznakę alpinistyczną.

2. Agentka, która jeździła do Berlina

Od października 1939 w konspiracji. Dzięki urodzie, perfekcyjnemu niemieckiemu i znajomości języków była idealna do wywiadu.


Służyła w Ekspozyturze "Zachód" Związku Jaszczurczego - świetnie zorganizowanej siatce obejmującej Niemcy i ziemie wcielone do Rzeszy. Zajmowała się rozpoznaniem wojskowym, gospodarczym i komunikacyjnym i regularnie jeździła do Berlina na fałszywych dokumentach.  

3. Pawiak, Majdanek i ucieczka jak z filmu

Była tak cenną agentką, że gdy 7 października 1942 roku wpadła w łapy Gestapo, dowództwo zdecydowało o jej odbiciu za wszelką cenę.  


Trafiła na Pawiak. Nikogo nie wydała. Podano jej nawet cyjanek, z którego nie skorzystała.


Potem za ogromny okup - podobno 300 tys. zł - załatwiono przeniesienie jej z Pawiaka do obozu koncentracyjnego na Majdanku pod Lublinem. Irena trafiła tam 16 stycznia 1943 roku.  


I stamtąd odbicie:

Trzyosobowa grupa młodych ludzi w mundurach Gestapo, perfekcyjnie mówiących po niemiecku, podjechała samochodem, jakiego używały niemieckie służby, pod bramę KL Majdanek. Wcześniej przecięli druty telefoniczne, uniemożliwiając kontakt administracji obozowej ze światem zewnętrznym. Po okazaniu dokumentu nakazującego wydanie więźniarki w celu przewiezienia jej do Warszawy, zabrali ją i odjechali.  

Raport z tej akcji trafił nawet do Delegatury Rządu.

4. 4 października 1943 - ostatnie wyjście

Nie przerwała konspiracji. Zamieszkała w zakonspirowanym mieszkaniu przy ul. Filtrowej i dostała nowe zadanie: rozpracowanie komunistycznej radiostacji nadającej spod Otwocka, która wspierała akcje przejmowania sowieckich spadochroniarzy zrzucanych na teren Polski. Miała w tym celu prowadzić grę z majorem Abwehry.  


3 października powiedziała mężowi, że idzie na spotkanie z oficerem i jeśli nie wróci do 22:00, ma wszcząć alarm. Już nie wróciła.


Nazajutrz Jerzy odnalazł żonę w kostnicy szpitala przy ul. Oczki. Znaleziono ją zastrzeloną na Polu Mokotowskim. Morderca zabił ją strzałem w tył głowy. Ciało Ireny znaleziono właśnie na Polu Mokotowskim.  

Kto zabił?

Sprawców nigdy nie ustalono. Dwie główne hipotezy krążą do dziś:


Wersja komunistyczna: Prof. Jan Żaryn odnalazł w materiałach IPN notatkę: „Zastrzelona z wyroku GL jesienią 1943 jako konfidentka Gestapo”. Irena rozpracowywała ich radiostację, więc była dla nich zagrożeniem.  


Wersja wspólnej gry: Kilka dni wcześniej, 27 września 1943, szef wywiadu komunistycznej Gwardii Ludowej Marian Spychalski i Stanisława Sowińska przekazali Niemcom 48 nazwisk członków polskich organizacji niepodległościowych. Czy na tej liście była Irena? Czy Niemcy wystawili ją komunistom w zamian za informacje?  


Pogrzeb tylko dopełnił legendę. Została pochowana na Powązkach pod nazwiskiem Barbara Zawisza. Gestapo często wysyłało agentów na pogrzeby, dlatego jej mąż dla bezpieczeństwa uczestniczył w pochówku przebrany za grabarza, jej matka zaś – osoby z obsługi cmentarnej. Prawdziwe nazwisko na nagrobku pojawiło się dopiero w 1948 roku.  


Pośmiertnie, 20 maja 1944, awansowano ją do stopnia podporucznika.


Mówiła sześcioma językami, jeździła na motocyklu, wspinała się w Alpach, uciekła z pałacu perskiego księcia i z Majdanka. Zginęła w centrum Warszawy, zabita jak w egzekucji.


Idealny materiał na paranoiczny thriller. Tyle że prawdziwy.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura