JEST GRUBO!
Logline: Gdy sondaże lecą na łeb, a w tle wybuchają kolejne afery, sztab kryzysowy wpada na genialny plan. Potrzebny jest wróg. Najlepiej groźny, skrajny i całkowicie niegroźny.
BOHATEROWIE:
- mąż stanu, który o wszystkim dowiaduje się z własnego wpisu na X.
- człowiek od "śmiertelnie poważnych" sygnałów.
- EMERYT gówny złoczyńca (66). Trzy wyświetlenia na TikToku, plecak ewakuacyjny pełen ryżu, powerbanków i leków, oraz internetowa historia wyszukiwania: "snajper do wynajęcia".
MEDIA - chór grecki, który dostaje rozkaz i grzecznie powiela.
TREATMENT:
AKT I - DRON
Zaczynamy retrospekcją. Rok wcześniej, godzina 20:00, pasmo informacyjne. MĄŻ STANU osobiście zawiadamia naród wpisem: "Niepowołany dron nad Belwederem". Kraj wstrzymuje oddech. Syreny wyją.
Cięcie. Okazuje się, że to dwóch nastolatków puszczało drona nad Łazienkami, bo chcieli nagrać wiewiórki. Jeden z Ukrainy, drugi z Białorusi. Idealnie. Sztab już pisze scenariusz: "Ukraińcy chcieli zabić prezydenta dronem!" Na ulice ma wyjść wyimaginowana brunatna fala, którą potem bohatersko spacyfikują i wprowadzą cenzurę dla bezpieczeństwa.
Problem - fala nie wychodzi. Nawet morderstwo księdza przez Ukraińca z Niemiec nie uruchamia fali. Polacy uparcie nie chcą być skrajni. Sztab załamany. Nie ma z kim walczyć.
AKT II - ZAMACH
Plan B. Grubszy.
Niedziela rano. Do SOP-u spływa "wiarygodny sygnał od informatora". Mail na ogólnodostępną skrzynkę. Treść: zamach na MĘŻA STANU i ministra obrony!
Wszystkie redakcje dostają telefon. Lećcie z tym. I lecą. The Telegraph, Politico, TVP, TVN, Onet - "WIELKI ZAMACH NA MĘŻA STANU! KRAJ NA KRAWĘDZI!"
MĄŻ STANU dziękuje służbom za szybką reakcję. CZŁOWIEK OD ẞMIERTELNIE POWAŻNYCH SPRAW zwołuje Centrum Antyterrorystyczne. Kraj ma się bać i kochać.
Po południu wielki finał - zatrzymanie. Konwój z Wrocławia do Warszawy. Sprawca - 66-letni emeryt, który ledwo chodzi i na przewiezienie do prokuratury potrzebuje zgody lekarza. W mieszkaniu zamiast arsenału - zapasy wody i ryżu, bo sam rząd kazał robić zapasy na wojnę. W internecie "bardzo radykalne kontakty", czyli komentarze na TikToku z trzema wyświetleniami.
Prokuratura dorzuca 9 zarzutów, w tym o obalenie ustroju siłą. Brzmi groźnie w pasku.
AKT III - PRZYKRYWKA
I to jest clou. Póki cała Polska śmieje się i kłóci o emeryta-snajpera, nikt nie pyta o:
• drożyznę, • 1001 konkretów które wyparowały, • afery w spółkach, • i o to, kto tak naprawdę odpowiada za psychozę strachu, którą sam rząd pompował alertami RCB.
Emeryt idealny. Nie za młody, nie za stary. Z internetu, więc można powiedzieć "skrajny ruch". Nie dopiszą tylko, że prawicowy czy lewicowy, bo to bez znaczenia. Ważne, żeby był ruch. Bo jak jest ruch, to można wprowadzać narzędzia kontroli.
W ostatniej scenie emeryt siedzi w areszcie i pyta: "A to ja mogłem komuś zagrozić?". A rzecznik w tle mówi do kamer: "Państwo zdało egzamin".
Napisy końcowe: Rząd marzył o brunatnej fali. Fala nie przyszła. Więc musiał ją sam wyprodukować



Komentarze
Pokaż komentarze (5)