Paweł Łęski Paweł Łęski
72
BLOG

Cięcia socjalne

Paweł Łęski Paweł Łęski Społeczeństwo Obserwuj notkę 6

Cięcia socjalne. Nie będzie jednej reakcji. Będzie kilka równoległych, i już je widać w różnych krajach Zachodu. To, która przeważy, zależy nie tyle od samych cięć, co od tego, jak zostaną przeprowadzone.


5 czynników, które decydują o skali buntu


1. Kto traci. Cięcia w świadczeniach uniwersalnych, jak emerytury czy ochrona zdrowia, mobilizują wszystkich. Cięcia w świadczeniach selektywnych, jak zasiłki dla bezrobotnych, dzielą społeczeństwo na "pracujących vs. biorących" i reakcja jest słabsza.


2. Narracja. Jeśli cięcie jest sprzedane jako "konieczność, bo państwo bankrutuje" - jak w Szwecji na początku lat 90. - akceptacja jest wyższa. Jeśli jako "zabieramy wam, żeby dać komuś innemu" lub "tną, a jednocześnie rosną wydatki na administrację" - reakcja jest wybuchowa. To był mechanizm we Francji przy reformie emerytalnej.


3. Kontekst ekonomiczny. Cięcia w czasie wzrostu są przyjmowane jako korekta. Cięcia w czasie inflacji, kryzysu mieszkaniowego i stagnacji płac są odbierane jako łamanie kontraktu społecznego.


4. Czy istnieje kanał polityczny. Jeśli mainstreamowa opozycja mówi to samo co rząd, ludzie idą na ulicę. Jeśli istnieje wiarygodna partia antysystemowa, idą do urn.


5. Model państwa opiekuńczego.

• Model skandynawski: wysokie zaufanie, więc najpierw negocjacje związków zawodowych, potem cicha adaptacja. • Model kontynentalny, Francja, Niemcy: natychmiastowe strajki i blokady sektorowe. • Model anglosaski, USA, UK: mniej strajków, więcej politycznej polaryzacji i pozwów sądowych. • Model śródziemnomorski, Hiszpania, Włochy: wybuchowe protesty młodych + masowe wycofanie się w szarą strefę i pomoc rodziny. 4 typowe ścieżki reakcji

To klasyczny model Hirschmana: Voice, Exit, Loyalty.


1. Voice - ulica. To pierwsza reakcja, szczególnie w Europie. Nie tyle "biedni", co klasa średnia, która czuje spadek statusu. Nauczyciele, pielęgniarki, kolejarze, rolnicy. Ich protesty są najskuteczniejsze, bo paraliżują usługi. Przy cięciach emerytalnych dołącza grupa 50+ , która ma czas i determinację.


2. Vote - przetasowanie polityczne. To reakcja długofalowa i najważniejsza. Cięcia socjalne historycznie zasilają obie flanki populizmu jednocześnie:

• lewicowy populizm: "tną socjal, bo służą korporacjom" • prawicowy populizm: "tną wam, bo rozdają migrantom / na klimat / na Ukrainę"

W praktyce wyborca wybiera tę opowieść, która jest bliższa jego tożsamości. Efekt jest ten sam: rozpad centrum. 

3. Exit - prywatna adaptacja i apatia. Najcichsza, ale masowa reakcja, szczególnie u młodszych pokoleń na Zachodzie. Zamiast protestować, ludzie:

• rezygnują z oczekiwania czegokolwiek od państwa, przechodzą na prywatne ubezpieczenia, korepetycje, prywatną opiekę, • emigrują wewnętrznie, np. z drogich miast lub krajów, • przestają głosować. W UK i Francji po falach austerity frekwencja w grupie 25-35 lat spadła najmocniej. To nie jest zgoda, to jest ciche wycofanie lojalności. 

4. Erozja spójności. Cięcia zawsze uruchamiają walkę o to, kto zasługuje na pomoc. Widoczny jest wzrost narracji typu "my pracujący vs. oni". To prowadzi do wzrostu nieufności, spadku kapitału społecznego i wzrostu przestępczości drobnej i oszustw socjalnych jako formy "odbicia sobie".

Dlaczego dziś reakcja będzie ostrzejsza niż 20 lat temu

Zachodnie społeczeństwa weszły w cięcia z trzema obciążeniami, których nie było w latach 90.:

1. Koniec obietnicy awansu. Pokolenie rodziców wierzyło, że dzieci będą żyć lepiej. Teraz cięcia trafiają w ludzi, którzy już czują, że żyją gorzej mimo pracy. 2. Mieszkanie jako nowy socjal. Kiedy państwo tnie, a jednocześnie czynsz zjada 40-50% pensji, każde cięcie zasiłku jest odbierane jako zagrożenie egzystencjalne, nie jako abstrakcja budżetowa. 3. Brak zaufania do elit, które tną. Kiedy zaufanie do parlamentu jest na poziomie 20-30%, tłumaczenie "musimy zacisnąć pasa" nie działa. Działa tłumaczenie "zaciskamy pasa, bo wy kradniecie". 

W skrócie: w latach 90. cięcia kończyły się negocjacjami. Dziś kończą się najpierw protestem, potem głosem na antysystem, a na końcu cichym odejściem od państwa.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj6 Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo