Paweł Łęski Paweł Łęski
147
BLOG

SPIEGEL ONLINE/ Polacy do Bundeswehry

Paweł Łęski Paweł Łęski Polityka Obserwuj notkę 2

SPIEGEL ONLINE/ Polacy do Bundewehry


Niedobór kadr w Bundeswehrze

Von der Leyen chce rekrutować Włochów, Polaków i Rumunów

W celu złagodzenia niedoboru personelu w Bundeswehrze Ursula von der Leyen chce rekrutować cudzoziemców z UE. Opór w Europie Wschodniej: polski minister spraw zagranicznych ostrzega, że służba wojskowa jest "ściśle powiązana z narodowością".


Markus Becker i Matthias Gebauer


DPA    

Czwartek, 27.12.2018 16:30 

Plany Departamentu Obrony dotyczące rekrutowania cudzoziemców UE do Bundeswehry są w szczegółach mało znany. Poufna koncepcja ministerstwa pokazuje, że minister Ursula von der Leyen chce zatrudnić w swoich oddziałach głównie Polaków, Włochów i Rumunów. (...)

Planiści w Ministerstwie już dokładniej obliczyli ten potencjał. Zgodnie z tym około 255 000 Polaków mieszka w Niemczech, 185 000 Włochów i 155 000 Rumunów w wieku od 18 do 40 lat. Razem stanowią około połowę wszystkich cudzoziemców z UE w Niemczech. Co najmniej dziesięć procent tej grupy mogłoby wzbudzić zainteresowanie Bundewehry, w dokumencie zaznaczono, że oznaczałoby to ponad 50 000 możliwych nowych kandydatów do wojska niemieckiego.


Minister obrony von der Leyen od wielu lat planuje otwarcie Bundeswehry na cudzoziemców z UE. Tło stanowi stały brak personelu w siłach zbrojnych. Polityk CDU skodyfikował już swój projekt w 2016 r. W tzw. Białej Księdze, swego rodzaju rządowej mapie drogowej dla niemieckiej polityki bezpieczeństwa. Od tego czasu jej służba rozważała, jak zmienić ten pomysł w rzeczywistość.

Plany są w dużej mierze zakończone. Sekretarz stanu Gerd Hoofe w każdym razie podpisał już tę koncepcję w sierpniu 2018 r. "Dostępne są niezbędne podstawowe informacje dotyczące procesu decyzyjnego w sprawie i procedurze" - zauważyli wysocy urzędnicy na piśmie pracownicy odpowiedzialni za nabór.


Pomysł nie jest całkowicie nowy w Europie. Belgia, Hiszpania, Francja, Wielka Brytania, Dania i Luksemburg otworzyły już swoją armię na cudzoziemców z UE. Zgodnie z koncepcją Bundeswehry, Leyens Ressort dąży do modelu belgijskiego, tj. Pełnego otwarcia dla obywateli UE. W związku z tym plany wykraczają poza wypowiedzi Generalnego Inspektora, który początkowo mówił tylko o rekrutacji specjalistów .

Jednak ministerstwo chce od początku ograniczyć grupę potencjalnych rekrutów z krajów UE. Zgodnie z planami, tylko młodzi ludzie, którzy od kilku lat mieszkają w Niemczech i mówią płynnie po niemiecku, mają być rekrutowani. Znajomość języka jest ważna również dla kandydatów niemieckich jako podstawowy warunek wstępu do armii, na podstawie ustawy o żołnierzach.

To wywołuje obawy europejskich sąsiadów przed perspektywą zdobycia przez Niemców potencjalnych żołnierzy dla własnych armii z lepszymi płacami i warunkami pracy w tym kraju. Ponadto von der Leyen w Niemczech chce uniknąć dyskusji o "obcych armiach", a nawet o rekrutacji najemników do służby na rzecz obronności.


Wschodni Europejczycy obawiają się "negatywnego wpływu"


Faktyczne otwarcie wystarczyłoby w Niemczech na zwykłą zmianę prawa. Jednakże, zgodnie z badaniem przeprowadzonym przez Służbę Naukową Bundestagu z 2016 r. , Konieczne jest angażowanie żołnierzy z zastrzeżeniem, że niektóre prace będą wykonywane tylko przez obywateli Niemiec. Obejmuje to między innymi stanowiska w służbach specjalnych lub pokrewnych jednostkach bojowych.


W ostatnich miesiącach ministerstwo poprzez attachaty obrony sondują w europejskich stolicach, jaki jest stosunek do sprawy. W podsumowaniu jest wskazane, że rozmowy "doprowadziły do bardzo różnych wyników", szczególnie mieszkańcy Europy Wschodniej obawiają się "znacznego negatywnego wpływu".


Są i obawy z Polski. W ten sposób zaskoczył nas polski minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. Czaputowicz powiedział SPIEGELOWI, że służba w wojsku jest "ściśle związana z narodowością". Nawet w służbie dyplomatycznej lub w policji dopuszcza się tylko własnych obywateli. "Wszędzie jest taka zasada" - mówi Czaputowicz. "Jest to jeszcze ważniejsze w wojsku, ponieważ oczekuje się tam pewnej lojalności".


Minister spraw zagranicznych apeluje o szybkie wyjaśnienia z Brukseli. Zmiana otwarcia Bundeswehry bez konsultacji w UE "nie byłoby właściwym zachowaniem" - ostrzegł Czaputowicz. "Gdyby Niemcy wprowadziły takie prawo bez uprzedniej konsultacji z Polską, nie byłoby to dobre, ponieważ Niemcy mają więcej do zaoferowania robotnikom, a prawdopodobnie też żołnierzom".


Podobne obawy podziela rząd bułgarski. Tak więc Sofia wyjaśniła w rozmowach z niemieckimi wojskowymi, że nawet dziś 20 procent stanowisk w ich własnych siłach zbrojnych nie może być obsadzonych z powodu niedoborów personelu. Jeśli Niemcy teraz otwierają swoją armię znacznie lepszymi pensjami, konieczne jest uwzględnienie "katastrofalnych konsekwencji". Grecja także obawia się rekrutacji młodych ludzi.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę

There have been many comedians who have become great statesmen and vice versa.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka