Ten film powinien powstać, zbiorowy bohater.

Z 28 na 29 października 1938 roku około 15000 Żydów z Rzeszy wypędzono przez zieloną granicę do Polski, pozwalając im zabrać ręczny bagaż i 10 marek. Większość wysiedlonych skupiono po polskiej stronie w prowizorycznym obozie pod Zbąszyniem. Rząd polski zapowiedział, że natychmiast wypędzi do Rzeszy obywateli niemieckich z Pomorza i Poznańskiego, co wpłynęło na wstrzymanie przez jakiś czas dalszych wysiedleń Żydów z Rzeszy. USA przyjęło podczas całej wojny tylko 20 tys. żydowskich uchodźców. Na zdjęciu New Jersey, Żydzi żądający wstrzymania deportacji ( Czy NJ przeprosiło?)

„Krakowski Kurier Wieczorny” pisał w pierwszy dzień Bożego Narodzenia 1938 roku: „ Ludność, licząca sześć tysięcy mieszkańców i w tym tylko osiem rodzin żydowskich, samorzutnie, w najpierwszych godzinach rozlokowała w swoich mieszkaniach parę tysięcy Żydów, zaopatrując małe dzieci żydowskie w ciepłą odzież, żywność, dając im miejsce obok własnych dzieci(…) wkład, jaki do kultury wniosła w ponurych czasach pogardy ludność małego Zbąszynia, będzie się jarzył w świątyni polskiej kultury odrębnym, nie gasnącym ogniskiem.”

Kristallnacht i reakcja polskiego społeczeństwa.
Ambasador niemiecki w Warszawie, Moltke, pisał w raporcie do Berlina, że kontrolowana przez rząd prasa ( istniała umowa prasowa polsko-niemiecka o rezygnacji z wzajemnych ataków) odzwierciedla tylko w drobnym stopniu wrażenie, jakie wywarła Kristallnacht w kołach politycznych i wśród szerokich mas ludności, nie wyłączając nawet ugrupowań uważanych za antysemickie. "Nie można zaprzeczyć, że niemieckie represje spowodowały poważny wstrząs wśród tych grup w ogóle. Czynniki grające tu rolę, to z jednej strony humanitarne idee, właściwe polskim katolikom, z drugiej strony instynktowne poczucie niepokoju, które Polacy zawsze odczuwali wobec potężnego niemieckiego sąsiada."

Na zdjęciu luksusowy statek wypływa z Hamburga.
Zdesperowani ludzie, uciekający przed nazistowskim niemieckim reżimem, próbują znaleźć schronienie w USA. Ale rząd amerykański i amerykańska opinia publiczna nie chcą ich zaakceptować. Obawiają się, że przyjęcie uchodźców naraziłoby społeczeństwo USA na kłopoty. Nie uważają kryzysu uchodźczego za istotny problem. U wybrzeży Florydy do statku Saint Louis straż przybrzeżna oddaje ostrzegawcze strzały.




Komentarze
Pokaż komentarze