177 obserwujących
3793 notki
3982k odsłony
  565   0

Odszedł Trump, przyszedł Biden. Jak to wpłynie na relacje z Polską?

1. Wczoraj Donald Trump w godzinach porannych opuścił Biały Dom i po gorącym pożegnaniu go przez zwolenników na terenie bazy wojskowej pod Waszyngtonem, udał się z rodziną do swojej posiadłości na Florydzie, w ten sposób zakończyła się misja 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Ponieważ po ostatnich zamieszkach w Waszyngtonie i zajęciu Kapitolu przez demonstrantów także spora cześć mediów Polsce, obciążała Trumpa odpowiedzialnością za to co się stało i wylała na niego „kubły pomyj”, trzeba przypomnieć, że po Ronaldzie Reganie był to drugi prezydent USA, któremu Polska bardzo dużo zawdzięcza.
Większość publicystów wymienia na pierwszym miejscu zniesienie wiz dla Polaków i mimo tego, że czekaliśmy na to blisko 30 lat, po otwarciu Żelaznej kurtyny, to jednak nie ta decyzja miała dla nas największy ciężar gotówkowy.

2. Największy znaczenie, wręcz strategiczne miało jednak zdecydowanie o stałej obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce i dwukrotne liczbowe zwiększenie tej obecności, podkreślone umieszczeniem w Poznaniu dowództwa V. korpusu Sił Lądowych USA w naszym kraju, które będzie się zajmować koordynacją działań i nadzorem nad siłami lądowymi USA dyslokowanymi w Europie.
Wreszcie nie tylko my jesteśmy w NATO ale także wojska NATO w tym głownie wojska amerykańskie są na stałe u nas, co w zasadniczy sposób zmienia naszą pozycję wobec naszego wschodniego sąsiada.
Zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce zostało przez administrację Trumpa wsparte dostępem naszego kraju do najnowocześniejszych technologii wojskowych, czego wyrazem były zgody Kongresu między innymi na zakup rakiet Patriot i myśliwców F-35.

3. Ogromne pozytywne dla Polski rezultaty miała bardzo stanowcza postawa administracji amerykańskiej wobec budowy Nord Stream2, tak naprawdę to amerykańskie sankcje zatrzymały dokończenie tej budowy w 2019 roku i jeżeli nowa administracja będzie je kontynuowała, to projekt ten ostatecznie okaże się martwy.
Tę blokadę Amerykanie poparli propozycjami zawarcia wieloletnich kontraktów na dostawy gazu łupkowego do Polski po bardzo korzystnych cenach, co pomogło naszemu krajowi w przyśpieszeniu procesu dywersyfikacji źródeł dostaw.
Administracja Trumpa zdecydowanie wsparła Inicjatywę Trójmorza, sam amerykański prezydent uczestniczył w jej szczycie w Warszawie, a w końcówce jego kadencji ogłoszono, że USA zaangażuje się w Fundusz Trójmorza na początek kwotą 1 mld USD.

4. Jak będzie układała się współpraca Polski z administracją 46. prezydenta USA, Joe Bidena tego jeszcze nie wiemy ale w tych strategicznych sprawach nie powinny zajść jakieś negatywne zmiany choćby dlatego, że leży to także w dobrze pojętych interesach Stanów Zjednoczonych.
Kompleks zbrojeniowy USA chce sprzedawać uzbrojenie do krajów, do których ten kraj ma zaufanie, a ponieważ kontrakty te opiewają na miliardy dolarów, trudno sobie wręcz wyobrazić, żeby dobrej współpracy nie chciano kontynuować.
Podobnie jest z blokadą Nord Stream2, sankcje które USA zdecydowały się wprowadzić na firmy uczestniczące w tym przedsięwzięciu, są oparte o ustawy, które jednomyślnie uchwalali Republikanie i Demokraci w obydwu izbach Kongresu.
Blokada tego gazociągu oprócz znaczenia strategicznego, co oczywiste służy amerykańskim interesom gospodarczym, dzięki niej firmy tego kraju sprzedadzą więcej niż do tej pory gazu łupkowego w Europie.

5. Oczywiście rząd Zjednoczonej Prawicy i prezydent Andrzej Duda musza wziąć pod uwagę, że opozycja w Polsce skwapliwie skorzysta ze zmiany w administracji w USA i swoimi kanałami będzie „donosić” na rząd w Warszawie.
Zresztą niektórzy jej przedstawiciele całkiem otwarcie już to zapowiadają, z wpisów w mediach społecznościowych można się zorientować, że już teraz cieszą się, że dzięki ich staraniom rząd Zjednoczonej Prawicy jak to ujmują „będzie miał pod górkę” w relacjach z nową administracją w USA.
Mają w tym spore doświadczenie, opozycja robiła to przez 5 lat w Brukseli, będzie to robiła także w Waszyngtonie ale jak można przypuszczać skala interesów amerykańskich realizowanych w relacjach z Polską jest tak duża, że relacji Polski z USA w strategicznych sprawach, to donoszenie nie zmieni.

Lubię to! Skomentuj35 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka