183 obserwujących
3992 notki
4120k odsłon
  699   5

Tusk znowu o Polexicie, a przecież to za jego rządów w UE, nastąpił Brexit

1. Po środowym rozstrzygnięciu Trybunału Konstytucyjnego, który jednoznacznie wskazał, że TSUE ingerując w reformy zmieniające organizację wymiaru sprawiedliwości w Polsce, rozstrzygał poza swoimi kompetencjami (ultra vires), czym łamał Konstytucję RP, odezwał się na jednym z portali społecznościowych, Donald Tusk, przebywający na urlopie w Chorwacji.
Napisał „To nie Polska, tylko Kaczyński ze swoja partią wychodzą z Unii. I tylko my Polacy, możemy skutecznie się temu przeciwstawić. Bo wbrew pisowskiej propagandzie, nikt nikogo w unii nie trzyma na siłę”.
Ten wpis oczywiście nie ma nic wspólnego z faktami ale Tusk piszący o wychodzeniu z UE w sytuacji kiedy sam ma na sumieniu wyjście z W. Brytanii, to jest szczególna forma arogancji i bezczelności.

2. Wyjście W. Brytanii z UE, dokonało się wtedy kiedy Donald Tusk był przewodniczącym Rady Europejskiej, co więcej piastując już druga kadencję tę funkcję, nie zrobił nic aby ten kraj zatrzymać.
A przecież po 47 latach członkostwa w UE, odszedł z UE kraj ale o ogromnym ciężarze gatunkowym pod każdym względem; potencjału gospodarczego, ludnościowego, militarnego i wreszcie politycznego.
Według danych za 2017 rok W. Brytania była drugim pod względem PKB krajem UE, odpowiadała za 15,2% unijnego PKB, większa była tylko gospodarka niemiecka, która wytworzyła 21,3% unijnego PKB.
W tej sytuacji wyjście W. Brytanii z UE, to tak jakby pod względem gospodarczym opuściło ją aż 19 dotychczasowych krajów członkowskich od najmniejszego do tych o średnim potencjale (od Malty i Cypru po Irlandię Danię i Austrię).

3. Dane pokazujące potencjał gospodarczy W. Brytanii, pokazują jaki potężny kraj UE opuścił, a przecież ogromne znaczenie miało także 64 mln obywateli brytyjskich, którzy są konsumentami unijnych towarów i usług (UE-27 miał nadwyżkę w handlu z W. Brytanią w wysokości około 100 mld funtów).
Nie do przecenienia jest także potencjał militarny, a w konsekwencji także polityczny W. Brytanii, ten kraj ma drugą co do potencjału armię NATO, po Stanach Zjednoczonych (choć liczebnie większą armią dysponuje Turcja).
W. Brytania ze względu na ten potencjał, a także bliskość historyczną jest swoistym pomostem pomiędzy Europą i Stanami Zjednoczonymi i tylko ułożenie dobrych relacji z tym krajem, także po wyjściu z UE, daje szansę UE -27 na dobre relacje z zamorskim mocarstwem.

4. Nie ulega wątpliwości, że do wyjścia W. Brytanii z UE przyczyniły się zarówno zawirowania polityczne w tym kraju ale także coraz większa ingerencja (i to często poza traktatowa) instytucji unijnych w funkcjonowanie państw członkowskich.
Do referendum w sprawie dalszego członkostwa W. Brytanii doprowadził ponad 5 lat temu ówczesny premier David Cameron, który w ten sposób chciał wyjść spod presji Nigela Farage lidera partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa.
Przypomnijmy, że Cameron negocjował z ówczesnym przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem i przewodniczącym Komisji Jean Claude Junckerem porozumienie decentralizacyjne, chcąc pokazać Brytyjczykom, że możliwa jest większa samodzielność krajów członkowskich.
Niestety w tych negocjacjach niewiele uzyskał, bo zarówno Tusk jak i Juncker byli niechętni temu porozumieniu, sądzili, że mimo braku ustępstw ze strony UE, większość Brytyjczyków jednak zagłosuje za pozostaniem w UE.
Niestety Cameron przegrał referendum, wprawdzie niewielką większością (51,1% do 48,9%), on z polityki odszedł, liderzy instytucji UE, zarówno Donald Tusk jak i Jean Claude Juncker, swojej winy nie zauważyli i funkcjonowali do końca swoich kadencji.
Tusk „wróżący z fusów” Polexit, w sytuacji kiedy sam przyczynił się do Brexitu i w konsekwencji znacznego osłabienia UE pod każdym względem, to jest jednak wyjątkowa bezczelność.

Lubię to! Skomentuj89 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka