Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
138
BLOG

Raport NIK potwierdza, że środki z KPO były wykorzystywane na zarządzanie płynnością, ....

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Polityka Obserwuj notkę 16


Raport NIK potwierdza, że środki z KPO były wykorzystywane na zarządzanie płynnością, a nie na inwestycje


1. W tym tygodniu w branżowych komisjach sejmowych trwa omawianie wykonania w 2025 roku poszczególnych części budżetu państwa, po czym konkluzje z tych debat, trafią na komisję finansów publicznych, a ostatnim tygodniu lipca odbędzie się debata na sali plenarnej nad wykonaniem całości budżetu i absolutorium dla rządu Donalda Tuska. pory wybrzmiało mocno na komisji finansów publicznych, to gigantyczna rozbieżność pomiędzy zaplanowanymi dochodami podatkowymi a tymi zrealizowanymi, aż o 41,5 mld zł, a także sztuczne zwiększenie limitu wydatków na 2025 rok, aż o 84, 5 mld zł. Z kolei raport pokontrolny NIK mocno uwypuklił wykorzystanie środków z KPO w latach 2024-2025, przede wszystkim na zarządzanie płynnością budżetu państwa, a nie realizację przedsięwzięć zapisanych w tym programie.


2. Jak wynika z materiałów dostarczonych przez resort finansów dotyczących wykonania budżetu za rok 2025, to mamy wręcz dramatyczną sytuację po stronie dochodowej budżetu, otóż dochody podatkowe zostały wykonane zaledwie w wysokości 92,7% w stosunku do planowanych, co oznacza, że zabrakło do planu wspomniane 41,5 mld zł. ński nie zrealizował zaplanowanych dochodów ze wszystkich podatków stanowiących główne źródło dochodów podatkowych, a więc zarówno z podatków pośrednich takich jak VAT czy akcyza, ale także podatków dochodowych PIT i CIT. Z VAT zabrakło do planu aż blisko 28 mld zł ,z akcyzy około 5,6 mld zł, z CIT aż około 7 mld zł, a z PIT około 2 mld zł i to w sytuacji kiedy mieliśmy do czynienia z przyzwoitym jak na warunki unijne wzrostem gospodarczym ,który w cały roku 2025 wyniósł 3,6%.


3. Z kolei z „Analizy wykonania budżetu” przygotowanej przez NIK, wynika, że minister Domański omijając Stabilizacyjną Regułę Wydatkową (SRW), zawartą w ustawie o finansach publicznych i manipulując różnymi rodzajami wydatków, sztucznie podwyższył limit wydatków na rok 2025 i to o dziesiątki miliardów złotych . NIK we wspomnianej „Analizie wykonania budżetu” na stronie 13 w pkt 26 zawarł jednoznaczne stwierdzenie, że „skutki finansowe stwierdzonych przez NIK nieprawidłowości w zakresie kwoty wydatków SRW, wyniosły łącznie 84,5 mld zł”. Operacje dotyczące zaliczek netto na zakupy sprzętu wojskowego, wartości papierów skarbowych przeznaczonych do nieodpłatnego finansowania, a także kwota opłaty mocowej, pozwoliły na sztuczne podwyższenie limitu wydatków na 2025 rok o wspomnianą wyżej kwotę 84, 5 mld zł i w ten sposób minister Domański, już po roku funkcjonowania rządu Tuska, nie musiał przyznawać się do klęski w prowadzeniu finansów publicznych i w związku z tym, nie musiał dokonywać drastycznych cięć wydatków budżetowych, przygotowując projekt budżetu na 20225 rok.


4. Równie drastycznymi informacjami pochodzącymi z raportu NIK, są te poświęcone realizowaniu Krajowego Programu Odbudowy (KPO) w oparciu o środki pochodzące z kolejnych wypłat dokonywanych transzami przez Komisję Europejską w latach 2023-2025. Otóż KE tuż po powstaniu rządu Tuska w grudniu 2023 roku, przekazała zaliczkę na realizację KPO w wysokości 5 mld euro, w kwietniu 2024 pierwszą transzę w wysokości 6,3 mld euro, w grudniu 2024 drugą transzę w wysokości 9,4 mld euro. Łącznie więc od grudnia 2023 do grudnia 2024 roku Polska otrzymała blisko 20,7 mld euro , a więc około 90 mld zł po ówczesnym kursie euro, a aż 90 % z nich z tych środków, zostało wykorzystane przez ministra Domańskiego na zapewnienie płynności budżetu , a tylko zaledwie 10% na realizację zadań zawartych w KPO.


5. W grudniu 2025 KE przekazała kolejną transzę środków z KPO w wysokości 6,1 mld euro ,co oznaczało ,że łącznie od grudnia 2023 do grudnia 2025 Polska otrzymała blisko 27 mld euro, przy czym tylko 9,5 mld euro z części grantowej ( bezzwrotnej) i 17,4 mld euro z części pożyczkowej ( zwrotnej). Jak wynika z analizy NIK sytuacja w 2025 roku jeżeli chodzi o wykorzystanie tych środków uległa poprawie, tylko w niewielkim stopniu, otóż jeżeli chodzi o środki grantowe zostały one przekazane w całości beneficjentom, ale środki pożyczkowe na realizację zadań zawartych KPO, tylko wysokości 26,5%, a w 73,5% były przeznaczone za zarządzanie płynnością. Ponieważ część pożyczkowa to 17,4 mld euro, a więc po ówczesnym kursie kwota około 75 mld zł, to oznacza ,że na zarządzanie płynnością było przeznaczone aż blisko 55 mld zł, a przecież program KPO kończy się w połowie 2026 roku i do tego czasu powinien być zrealizowany i rozliczony.


6. Przypomnijmy, że obecnie rządzący, będący opozycją w roku do roku 2023, robili wszystko w instytucjach europejskich, aby środki z KPO zablokować, zamrozić, jak to publicznie tłumaczył wiceprzewodniczący Platformy Rafał Trzaskowski i odmrozić dopiero wtedy kiedy wrócą do władzy. I tak się stało, przypomnijmy, pierwsze środki z KPO trafiły do Polski w grudniu 2023, ale Polska bezpowrotnie straciła ponad 2 lata na realizację przedsięwzięć zapisanych w ramach KPO i w związku z tym teraz wyraźnie brakuje czasu. Stąd decyzja rządu Tuska o rezygnacji, aż z 5,1 mld euro środków z części pożyczkowej w grudniu 2025 i ogromny niepokój czy wszystkie pozostałe środki zostaną Polsce przekazane , bowiem do przekazania w 2026 roku zostało aż 15,8 mld euro z części grantowej i 12 mld euro części pożyczkowej. Oczywiście ponosimy już spore koszty obsługi części pożyczkowej KPO, jak wynika z raportu NIK w roku tylko odsetki wyniosły 276 mld euro czyli już 1,16 mld zł, a w kolejnych latach te odsetki będą większe, a spłata kapitału zacznie się dopiero 2035 roku.


7. A więc mimo 2-letniego opóźnienia realizacji projektów w ramach KPO, spowodowanego blokowaniem przez Platformę, już po dojściu do władzy, gdy KE odblokowała środki dla Polski, minister Domański zamiast przekazywać pieniądze beneficjentom w 2024 roku wykorzystywał aż 81 mld zł na poprawę płynności budżetu, a w 2025 roku w dalszym ciągu, kwotę 55 mld zł, Konsekwencjami tego był między innymi chaos w wydatkowaniu środków z KPO, zaczęto je przekazywać głównie wybranym politycznie beneficjentom , tak jak w branży HoReCa, czy w kulturze, co więcej zaczęło wręcz dramatycznie brakować czasu na ich sensowne wykorzystanie, co z kolei zmusiło rząd do rezygnacji w 5,1 mld euro środków w ramach tego programu. Co więcej mimo tego, że nie widać jakiegoś znaczącego pozytywnego wpływu przedsięwzięć realizowanych w ramach KPO na polską gospodarkę, to w roku 2025 pojawiły się już znaczące koszty części pożyczkowej tego programu, gdzie tylko odsetki za poprzedni rok, wyniosły blisko 1,2 mld zł.

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka