Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
31
BLOG

Narracja ludzi Tuska- saloniki VIP są wszędzie, a tacy ludzie jak Kacprzyk, pchają Polskę

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Polityka Obserwuj notkę 5

Narracja ludzi Tuska- saloniki VIP są wszędzie, a tacy ludzie jak Kacprzyk, pchają Polskę do przodu


1. Minęło już 10 dni od słynnego wpisu Donalda Tuska dotyczącego afery w Szpitalu i mimo tego, że prezydent Warszawy zmusił do odejścia dwie swoje zastępczynie, a premier chce odwoływać w następnym tygodniu minister zdrowia i szefa NFZ, to jednak narracja narzucona wtedy przez niego, dalej obowiązuje polityków Platformy. Przypomnijmy, że wtedy Tusk, zaledwie kilkanaście minut po zakończeniu konferencji rzecznika prokuratury, napisał „ Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi po próbie przesłuchania go przez prokuraturę, wydaje się być wątpliwa. Ze względu na wagę zarzutów instytucje do tego powołane sprawdzać będą wszystko do najdrobniejszego szczegółu. Odpowiedzialni za ewentualne nadużycia, zaniedbania lub pomówienia nie pozostaną bezkarni”. Już wtedy wpis Tuska kontynuował ataki na dr. Jędrzejewskiego, dokonywane od kilkudziesięciu godzin przez czołowych polityków Platformy, którzy w programach publicystycznych ,a także we wpisach na portalach społecznościowych, brutalnie go dyskredytowali. Na konferencji prasowej w ostatni piątek, mimo tego, że dr Jędrzejewski przez ponad 10 godzin odpowiadał na pytania prokuratorów w Prokuraturze Okręgowej, a rzecznik tej prokuratury uznał jego zeznania za niezwykle ważne, Tusk jednak podtrzymał swoje stanowisko o braku wiarygodności sygnalisty.


2. Ten wpis premiera Tuska na platformie X, podsumował wtedy do niedawna polski komisarz ds rolnictwa w UE, ale wcześniej wieloletni sędzia, który przeszedł przez wszystkie szczeble sądownictwa od sądu rejonowego do Sądu Najwyższego, a obecnie aktywny adwokat, Janusz Wojciechowski w sposób nie zostawiający żadnych wątpliwości, co do intencji szefa rządu. Mecenas Wojciechowski na platformie X napisał o wpisie Tuska tak: „1. Polityczna presja szefa rządu na śledztwo; 2. Dyskredytowanie i zastraszanie świadka; 3.Lekceważenie prawa świadka do przesłuchania z udziałem pełnomocnika; 4. Przesądzanie wyników śledztwa zanim na dobre się zaczęło; 5.Niech Bóg ma w opiece dr. Jędrzejewskiego”. Skoro wpis Tuska tak ocenia doświadczony prawnik i wieloletni sędzia, to nie można mieć wątpliwości, że prokuratura Żurka, będzie miała za zadanie tak prowadzić śledztwo w tej sprawie, żeby ludziom Platformy, odpowiedzialnym za ten wręcz niewyobrażalny skandal w Szpitalu Południowym, nic złego się nie stało , co więcej, żeby jak najszybciej tej sprawie „ukręcić łeb”.


3. Mimo ogromnej burzy medialnej związanej z aferą w Szpitalu Południowym, narracja polityków Platformy w ostatnich dniach, idzie dalej w stronę bagatelizowania i rozmydlania tego skandalu, czego wyrazem był „występ” posłów tej partii Dariusza Kandyby w Kanale Zero i Artura Łąckiego w radiu Wnet. Ten pierwszy stwierdził, że „saloniki VIP są w każdym szpitalu i to są zwykłe pokoje, w których każdy może napić się kawy”, a ten drugi z kolei, że on „podziwia takich ludzi jak dr Kacprzyk, bo oni pchają Polskę do przodu”. kolejnych wręcz przerażających informacji ze szpitala Południowego o uczeniu się medycyny na pacjentach i popełnianiu poważnych błędów medycznych, które najprawdopodobniej skutkowały ich śmiercią, a także handlowaniu zwłokami w prosektorium tego szpitala politycy Platformy podchwycili śpiewkę związaną z nieudanymi występami naszej piłkarskiej reprezentacji „ Polacy nic się nie stało”.


4. A stało się i to wręcz niewyobrażalnie dużo złego, przypomnijmy tylko, że blisko już trzy tygodnie temu, opinię publiczną zbulwersowała informacja opublikowana w Wirtualnej Polsce o zarobkach lekarza i jednocześnie działacza Koalicji Obywatelskiej, który jako koordynator na SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie, a także dzięki zatrudnieniu w 3 innych placówkach ochrony zdrowia w stolicy, zarobił tylko w roku 2025 ok.1,6 mld zł. Ponieważ był radnym jednej z dzielić w Warszawie był zobowiązany wypełniać deklarację majątkową, a w niej umieścić wszystkie dochody uzyskane między innymi zatrudnienia i stąd to szokujące wynagrodzenie, przedostało się do informacji publicznej. Co więcej okazało się, że był koordynatorem na SOR, będąc ciągle początkującym lekarzem bez specjalizacji, a więc niezgodnie z prawem, wg wysokich rynkowych stawek, tylko dlaczego, że był szefem młodzieżówki Platformy i aktywnym uczestnikiem jej kampanii wyborczej do Parlamentu w 2023 roku i kampanii prezydenckiej Rafała Trzaskowskiego w 2025 roku. Teraz dowiedzieliśmy się jeszcze, że był na tyle bezczelny i cyniczny, że uczył się na SOR w Szpitalu Południowym wykonywania zawodu lekarza na ludziach i z informacji zebranych przez dziennikarzy wynika,że popełnione przez niego błędy lekarskie, mogły się przyczynić do śmierci pacjentów. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że „wypracowanie” tak wysokiego wynagrodzenia przez młodego lekarza bez specjalizacji, było możliwe tylko dlatego ,że był szefem młodzieżówki Platformy i bliskim współpracownikiem ministra Kierwińskiego, a jego przełożeni byli także związani z tą partią, tak jak wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.


5. Zaczęło się więc od absurdalnie wysokiego wynagrodzenia doktora Kasprzyka, ale później pojawiła się sprawa saloniku VIP w Szpitalu Południowym ,szybkiej ścieżki leczenia dla ważnych polityków Platformy, błędów lekarskich na SOR, które skończyły się śmiercią pacjentów, handlu zwłokami przez szpitalne prosektorium, a nawet oblewania ich moczem w sytuacji kiedy rodzina zmarłego, chciała je przekazać innej firmie pogrzebowej, niż ta, która miała na to wyłączność w zamian za łapówki. Reakcja rządzących na poziomie Warszawy to odwołanie dwóch Pań, zastępczyń prezydenta i pozostawienie na stanowisku zastępcy, zresztą kolegi z ławy szkolnej Trzaskowskiego, który akurat za ten szpital odpowiadał, a na poziomie kraju, premier Tusk się ciągle zastanawia, ale może „zrzuci z sań” , minister zdrowia i szefa NFZ. A politycy Tuska chodzą po mediach i opowiadają, że saloniki VIP są we wszystkich szpitalach i każdy może z nich skorzystać, a takich ludzi, jak młody lekarz bez specjalizacji, który już się przyznał ,że wyłudził przynajmniej 0,6 mln zł ze szpitali, w których pracował, trzeba jednak podziwiać, bo pchają Polskę do przodu. Tej afery jednak rozmydlić się nie da, a koncepcja „zrzucanie z sań” kolejnych ludzi, nie zdejmie odpowiedzialności za ten niewyobrażalny wręcz skandal z prezydenta Trzaskowskiego, ministra Kierwińskiego, czy premiera Tuska. 

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka