Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
122
BLOG

Aż 282 mld zł deficytu, na obronę tylko 4,5% PKB, a na zdrowie ledwie 7% PKB

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Polityka Obserwuj notkę 16


Aż 282 mld zł deficytu, na obronę tylko 4,5% PKB, a na zdrowie ledwie 7% PKB


1. W poprzednim tygodniu rząd przyjął projekt budżetu na 2027 rok z rekordowym deficytem wynoszącym aż 282 mld zł, przy czym ogłoszone przez premiera Tuska priorytety, mają bardzo słabe odzwierciedlenie w wydatkach budżetowych. Otóż te priorytety to obrona narodowa, ochrona zdrowia i bezpieczeństwo energetyczne, tyle tylko, że jak się okazuje na obronę narodową w budżecie i Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ), zarezerwowano kwotę zaledwie 198,1 mld zł (4,51% PKB), na zdrowie 274 mld zł, czyli ledwie 7% PKB, a na bezpieczeństwo energetyczne zaledwie 1,5 mld zł więcej, niż w roku 2026. A więc na obronę narodową, będącą ponoć priorytetem w 2027 roku koalicja 13 grudnia chce przeznaczyć o 0,5% PKB mniej, niż w roku 2026, na zdrowie minimum tego co wynika z ustawy o finansowaniu ochrony zdrowia przyjętej w 2021 roku ( zgodnie z tą ustawą w 2027 roku nakłady na zdrowie miały wynieść co najmniej 7% PKB), a na bezpieczeństwo energetyczne ma być zaledwie o 1,5 mld zł więcej, niż w roku 2026.


2. Ogłoszone przez Tuska i Domańskiego priorytety mają więc charakter propagandowy, co więcej wydatkami na te cele w żaden sposób nie da się wytłumaczyć, wręcz astronomicznego deficytu budżetowego, najwyższego podczas 4-letniej kadencji tej ekipy rządowej. Tym razem dochody budżetowe określono na poziomie 695 mld zł , wydatki w wysokości prawie 978 mld zł, co oznacza, że żeby je sfinansować, rządzący muszą pożyczyć blisko 1/3 środków, zresztą bardzo podobnie, jak w latach 2024-2026. Co więcej przy okazji prezentacji tego budżetu dowiedzieliśmy się, że już trzeci raz z rzędu minister Domański także w roku 2026 nie wykona zaplanowanych przez siebie dochodów budżetowych, tym razem zabraknie mu ponad 21 mld zł.


3. Zresztą wręcz zatrważająca ujemna różnica pomiędzy planowanymi i wykonywanymi dochodami budżetowymi, to wręcz „specjalność” ministra Domańskiego i dzieje się to mimo corocznego wzrostu gospodarczego przekraczającego 3% PKB i średniorocznej inflacji na poziomie 3-4%. Przypomnijmy, że „fachowcy” Tuska od początku mają poważne problemy z realizacją dochodów budżetowych, w 2024 roku, mimo tego,że prawie wszystkie parametry makroekonomiczne były korzystniejsze niż w 2023 roku, bowiem mieliśmy do czynienia z wyraźnym wzrostem PKB ( 3,2% ), konsumpcji , płac, świadczeń emerytalno-rentowych i tylko inflacja była niższa, niż zakładano, zabrakło aż 56 mld zł dochodów budżetowych w stosunku do wielkości zaplanowanych. Zabrakło do planu prawie 30 mld zł dochodów z VAT i to mimo tego ,że od 1 kwietnia 2024 roku kwietnia przywrócono 5% podatek VAT na żywność ( dodatkowe wpływy z tego tytułu ok 9 mld zł), co więcej minister finansów, chcąc mieć lepszą sytuację wyjściową, przerzucił przy pomocy mechanizmu przyśpieszonych zwrotów 12 mld zł wpływów z tego podatku z grudnia 2023 na styczeń 2024. Zabrakło także w stosunku do planu ponad 11 mld zł wpływów z PIT ( te jednak w końcówce roku, zostały przeniesione do budżetów jednostek samorządowych), a także blisko 10 mld zł wpływów z CIT, co przy wspomnianym wzroście PKB wynoszącym 3,2 % jest tak naprawdę nie do wytłumaczenia.


4. Z kolei z analizy budżetu za 2025 rok wynika, że minister finansów Andrzej Domański, nie wykonał dochodów podatkowych na kwotę aż 41,5 mld zł, a mimo tego wg premiera Tuska jest najlepszym ministrem w historii. W 2025 roku bowiem dochody podatkowe zostały wykonane zaledwie w wysokości 92,7% w stosunku do planowanych, co oznacza, że jak wspomniałem zabrakło do planu aż 41,5 mld zł, a przecież ten plan przygotowywał już w pełni, minister finansów Andrzej Domański. Minister Domański nie zrealizował zaplanowanych dochodów we wszystkich podatków stanowiących główne źródło dochodów podatkowych, a więc zarówno z podatków pośrednich takich jak VAT czy akcyza, ale także podatków dochodowych PIT i CIT. Z VAT zabrakło do planu aż blisko 28 mld zł ,z akcyzy około 6,6 mld zł, z CIT aż około 7 mld zł, a z PIT około 2 mld zł i to w sytuacji kiedy mieliśmy do czynienia z przyzwoitym jak na warunki unijne wzrostem PKB, który w cały roku 2025 wyniósł 3,6%. Ten fatalny trend jest kontynuowany także w 2026 roku, jak już zaznaczyłem, prezentując projekt budżetu na 2027 rok, minister Domański przyznał się, że zabraknie mu w tym roku do planu przynajmniej 21 mln zł dochodów podatkowych, przypomnijmy przy wzroście PKB o co najmniej 3,6% i średniorocznej inflacji na poziomie przekraczającym 3%.


5. W tej sytuacji planowane dochody w roku 2027, są więcej niż hipotetyczne, zapewne także i tym razem nie uda się ich w pełni wykonać, a tym samym, w związku z tym że minister nie może przekroczyć zaplanowanego deficytu, pod znakiem zapytania staje realność wszystkich wydatków budżetowych. Co więcej ogłoszone przez Tuska i Domańskiego z takim zadęciem priorytety, jak się okazuje, nie mają odzwierciedlenia w wydatkach budżetowych, a te na obronę narodową są wyraźnie niższe niż w tym roku i to mimo zaciągnięcia przez rząd pożyczki SAFE . Także priorytet ochrony zdrowia jest realizowany przy pomocy zwiększonej o zaledwie 15,5 mld zł dotacji z budżetu państwa, a środki te zostały zwiększone tylko dlatego, że rządzący musieli zgodnie z ustawą z 2021 roku, ustalić wydatki na zdrowie na poziomie co najmniej 7% PKB. W tej sytuacji usprawiedliwianie przez Tuska i Domańskiego deficytu przekraczającego 282 mld zł, dodatkowymi wydatkami na obronę narodową i ochronę zdrowia, nie wytrzymuje krytyki i jest wyjątkowo nieudolną próbą przykrycia ruiny finansów publicznych, do której w ciągu zaledwie 4 lat doprowadziła obecna ekipa rządowa. 

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka