1. W poprzednim tygodniu trafił do Sejmu projekt budżetu na rok 2011 i towarzyszące mu projekty tzw. ustaw okołobudżetowych. Bardzo krytycznie o projekcie budżetu, a szczególnie o ukrywaniu prawdziwej wielkości deficytu budżetowego już pisałem, dzisiaj o niektórych pomysłach rządu Tuska na oszczędności.
Mimo bajań Premiera Tuska o zielonej wyspie i przechodzeniu Polaków przez kryzys sucha nogą, projektowi budżetu na 2011 rok, towarzyszą projekty ustaw, na podstawie których będą wyraźnie zmniejszane wydatki budżetowe. Niektóre z tych oszczędności dobitnie pokazują prawdziwą twarz tego rządu i samego premiera.
2. Jedną z tych propozycji przynosi projekt nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, której istotą jest zasadnicza zmiana sposobu ustalania wysokości rent z tytułu niezdolności do pracy czy rent rodzinnych. Propozycja rządu oznacza odejście od dotychczasowego sposobu ustalania rent związanego z wynagrodzeniem osoby uprawnionej do otrzymania renty i przejście na system w której wysokość świadczenia rentowego będzie zależała od środków zgromadzonych na koncie emerytalnym zarówno w ZUS jak i OFE.
W ten sposób rząd Donalda Tuska odchodzi od podstawowych zasad polityki społecznej wprowadzonych w Europie już w II połowie XIX wieku przez Kanclerza Niemiec Otto von Bismarcka , który wprowadził ubezpieczenia chorobowe, od wypadków przy pracy oraz inwalidztwa współfinansowane w dużej mierze przez państwo. Było to ogromne osiągnięcie cywilizacyjne ówczesnych państw europejskich( po Niemczech wprowadziły te ubezpieczenia także inne kraje zachodnie już na początku XX wieku).
Do tej pory nikt w cywilizowanym świcie nie zdecydował się na wycofanie się państwa z współfinansowania świadczeń dla ludzi niezdolnych do pracy i uzależnienia ich wysokości od środków zebranych na koncie emerytalnym ubezpieczonego. Polska jest pierwsza i z tego powodu Premier Tusk powinien dostać jakieś przynajmniej europejskie wyróżnienie.
3. Celem tej propozycji jest przede wszystkim uzyskanie oszczędności w wydatkach na świadczenia rentowe od jak to przedstawiono w uzasadnieniu projektu szacunkowo 70 mln zł w roku 2011 przez około 1 mld zł w 2015 po 2,5 mld zł w roku 2020. Rząd w uzasadnieniu do projektu pokazał wprawdzie szacunkowa wartość oszczędności budżetowych ale nie pokusił o pokazanie wielkości świadczeń rentowych, jakie będą wypłacane po wprowadzeniu proponowanych przez rząd zmian.
Z wielkości oszczędności można jednak wnosić, że będzie to oznaczało poważne obniżenie i tak wyjątkowo niskich świadczeń rentowych do takiego poziomu, iż osoby niezdolne do pracy nie będą mogły liczyć na stałe świadczenie wynikające z zawartego ubezpieczenia rentowego pozwalające na pokrycie podstawowych kosztów utrzymania. Świadczenie to ze względu na jego niski wymiar będzie musiało być uzupełniane zasiłkami z pomocy społecznej.
4. Drugą propozycją oszczędności jest zmniejszenie wysokości zasiłku pogrzebowego z obecnej kwoty około 6,4 tys. zł do 4 tys. zł. Ma to przynieść oszczędności w wysokości ok. 0,85 mld zł. Uzasadnieniem tej decyzji jest wyjątkowa wysokość tego zasiłku w porównaniu z innymi krajami UE, choć komentarze po tej decyzji są takie,że obniżony zasiłek na pewno nie pokryje kosztów pogrzebu nawet w średniej wielkości mieście.
5. Rząd Donalda Tuska proponując takie źródła oszczędności, przełamuje kolejne bariery w tym zakresie. Były już przecież oszczędności polegające na obcinaniu wydatków na składkę na ubezpieczenie zdrowotne dla bezrobotnych, były oszczędności na wsparciu posiłków w barach mlecznych, czy oszczędności we wsparciu programu szklanka mleka w szkole.
Donald Tusk i Minister Rostowski proponują oszczędzanie na kosztach pochówku zmarłych i na świadczeniach rentowych dla osób niezdolnych do pracy albo rentach rodzinnych wypłacanych na utrzymanie rodzinny zmarłego ubezpieczonego. Nie wypada nic innego jak tylko pogratulować temu rządowi wyboru takich źródeł oszczędności.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)