81 obserwujących
351 notek
830k odsłon
1964 odsłony

Wybory, wybory 2019.

Wykop Skomentuj27

image

Popieraj dobro.

Postaw na rozwój Polski.

Nie okaż się debilem.

Głosuj na PIS!

Potrzeba ponad 307 posłów PIS w Sejmie!

Kilka lat temu postawiłem pytanie: „Czy jesteśmy społeczeństwem idiotów”? I udzieliłem na nie pozytywnej odpowiedzi z wyczerpującym uzasadnieniem.

Dzisiaj, w 2019 r., odpowiedź na to pytanie jest już inna: już w przeważającej części przestaliśmy być społeczeństwem idiotów!

Proszę jednak nie oburzać się na tak sformułowane pytanie! Wiem doskonale – każdy z nas 38 milionów razy jeden jest bardzo mądry. Przynajmniej tak uważa i zawsze uważał.

Lecz jak to wyglądało w skali makro w III RP?

Raczej byliśmy społeczeństwem idiotów!

Mieliśmy rządzących z mentalnością postkolonialną. I wielu z nas tkwiło w tej mentalności!

A jeśli rządzący i społeczeństwo mają taką mentalność, to przekształcamy się bardzo łatwo w naród idiotów o skłonnościach nawet niewolniczych!

Przecież wyzwolenie Europy Środkowej spod sowieckiej okupacji nastąpiło dopiero w roku 1989. Wielcy tego świata zastanawiają się po cichu do dziś: - Czy wyrwanie się tych narodów ze szponów Moskwy było potrzebne?

Współczesne, najważniejsze dla nas metropolie takie jak Berlin, czy Moskwa stanowią teraz „hegemonów zastępczych” dawnych krajów skolonizowanych, m. in. Polski i korzystają ze swego monopolu na tworzenie wizerunku krajów całej Europy Środkowej w świecie.

Czy Polska jako kraj Europy Środkowej utraciła nieodwołalnie swoją podmiotowość? Trzeba pamiętać, że był już pewien – niedawno zmarły - przywódca Zachodu, który nie tak dawno kazał nam „siedzieć cicho!”

A również doświadczony, o mentalności postkolonialnej przywódca jednej z naszych sejmowych lewicowych partii radził „brać, co dają i uciekać!” A naród ma się cieszyć! Mieliśmy zachowywać się jak niewolnicy i tak się zachowywaliśmy.

Przecież jesteśmy krajem Europy Środkowej, czyli jak to zostało już ugruntowane w opinii światowej, mamy stanowić podobno społeczeństwo szowinistyczne, prymitywne i nietolerancyjne. I antysemickie!

Za takie tezy prezydent III RP nagradzał nawet najwyższymi orderami państwowymi różnych takich z USA – pewnego socjologa, polonofoba i polakożercę, uważającego się za Polaka, a nieuka pseudohistoryka o nazwisku Jan Gross.

Czyli w pewnym sensie byliśmy pojmowani jako idioci, co odpowiadało wybieranym przez nas rządzącym, niewolniczo oddanym nowym, lewackim hegemonom zastępczym w Brukseli i Berlinie.

Ba, przedstawiano nas jako tak prymitywnych i zacofanych, że nie potrafiących zmierzyć się z własną niechwalebną i wredną przeszłością! Tak wmawiali nam światli i postępowi lewaccy euroliberałowie (współcześni liberalni faszyści według świetnego amerykańskiego politologa żydowskiego pochodzenia – Jonaha Goldberga) nawet własnego, polskiego chowu.

I jako społeczeństwo spokojnie to przyjmowaliśmy!

Wszystko to przemawiało za tym, że byliśmy nierozgarniętymi idiotami.

Lecz tak się dzieje, że ludzie nie postrzegają tej manipulacji, tej okropnej propagandowej socjotechniki, która ich zalewała w III RP przez 24 godziny nie tylko z ekranu TV. W tej propagandowej socjotechnice oddziaływania na nas, brały udział nasze postkomunistyczne pseudoelity, a w tym i tzw. elity dawnej Solidarności o postkomuszej proweniencji. I dbały o to, abyśmy stanowili rynek zbytu i tanią siłę roboczą dla Zachodu, która nie powinna znać historii swojego kraju. Rząd Platformy Obywatelskiej dążył do tego, aby za 20 lat, dzisiejszy gimnazjalista, który naukę historii kończył w wieku 15 lat nie był zdolny stać się świadomym obywatelem i patriotą swej Ojczyzny. Miał być idiotą z postkomunistyczną, lewacką mentalnością.

Takie były rezultaty naszego intelektualnego ubezwłasnowolnienia wynikające z naszej komuszej przeszłości – homo postpeerelis miał być uległy dla władzy i nie protestować przeciwko kolonialnemu odebraniu mu głosu.

Nie uczestniczyliśmy w tworzeniu własnego wizerunku, bo żadna nasza narracja do wielkiego świata nie była kierowana! Coraz bardziej traciliśmy swoją podmiotowość. Rządzący w Polsce przedstawiciele PO i PSL o to szczególnie dbali starając się przypodobać nowemu hegemonowi zastępczemu.

W 1990r. tylko przekształciliśmy się z kraju skolonizowanego w kraj postkolonialny, którego społeczeństwo należało utrzymywać na właściwym poziomie zniewolenia.

Zostaliśmy niemal przekonani, że jesteśmy narodem drugorzędnym i niezwykle mało skutecznym, który musi uczyć się u hegemonów.

Dokonały tego nasze postkomusze elity polskie, które nasz kraj „zanumerowały” jako III RP.

I nie należało się dziwić, że w skali makro wielu światłych ludzi uważało nas za społeczeństwo idiotów.

Bo tak brzmiała wówczas prawda!

Sami naginaliśmy się do wpajanej nam postkolonialnej, służalczej, zniewolonej, lewackiej mentalności naszych pseudoelit wobec współczesnych metropolii stanowiących dla nas hegemonów zastępczych.

Wykop Skomentuj27
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka