81 obserwujących
1309 notek
992k odsłony
618 odsłon

Elementarz wandemii: #4 Kluczowe błędy

Wykop Skomentuj15


#1. Błąd określania śmiertelności

Naukowcy od samego początku błędnie podawali śmiertelność infekcji "nowym" wirusem. Tę śmiertelność ustalili na 3,4% to jest od 15 do 30 razy więcej od zwykłej sezonowej grypy. Nic dziwnego, że informacje o nowej infekcji budziły PRZERAŻENIE.

Przy określaniu śmiertelności popełniono dwa proste i fundamentalne błędy:

  1. zaniżono liczbę osób zainfekowanych wirusem
  2. zawyżono liczbę śmierci spowodowanych nowym wirusem

Okazuje się, że śmiertelność bywa podawana na dwa, a może nawet na trzy sposoby i każdy mówi coś innego. Śmiertelność CFR to liczba zgonów dzielona przez liczbę stwierdzonych przypadków zakażeń. Śmiertelność IFR to liczba zgonów dzielona przez liczbę wszystkich zakażeń. Można podawać jeszcze śmiertelność w odniesieniu do całej populacji i ta jest najważniejszą informacją dla ludzi.

Przez całe miesiące naukowcy uznawali liczbę pozytywnych wyników PCR (na obecność wirusa w nabłonku gardła) jako liczbę osób zakażonych. Ale to BŁĄD, bo przecież testuje się tylko niewielką część społeczeństwa. Polska ma 35 milionów. Jeśli zrobiłem 100 tysięcy testów i wykryłem 5 tysięcy przypadków wirusa, to czy to znaczy, że w Polsce jest 5 tysiecy zakażonych? Przecież nie.

Jako "śmierci koronawirusa" przyjmuje się zgony takich osób, które:

  • zmarły wskutek infekcji koronawirusem
  • zmarły wskutek innych przyczyn głównych, ale miały objawy infekcji koronawirusem
  • zmarły wskutek innych przyczyn, nie miały objawów infekcji, ale miały pozytywny test na obecność koronawirusa
  • zmarły wskutek innych przyczyn, nie miały pozytywnego testu na koronawirusa, ale np. wywiad środowiskowy mówi, że mogły mieć kontakt z kimś zakażonym

Liczba "śmierci Covid-19" to nie jest liczba śmierci na powikłania infekcji wywoływanej przez SARS-Cov-2. Realna liczba śmierci - człowiek był zdrowy, zachorował wskutek infekcji i umarł - jest rząd albo rzędy razy MNIEJSZA od liczb nieustannie podawanych przez rządy i media, a używanych do liczenia śmiertelności.

Należy przyznać, że infekcja nawet łagodna,w  przypadku ciężkich stanów chorobowych, może przyczynić się  do ostatecznego zgonu chorego. Jednak katar też może się jakoś do takiego zgonu przyczynić, bo blokuje drogi oddechowe i ma szereg innych skutków. Nawet w warstwie języka unika się pisania śmierć z powodu wirusa, zastępując to bełkotliwymi sformułowaniami (to w sferze anglojęzycznej) śmierć wirusa Covid (Covid deaths).

Błędy w zakresie liczenia liczby zmarłych na Covid19 dobrze ilustruje publikacja uniwersytetu Oxford, w której naukowcy piszą, iż wg. rządowego sposobu liczenia zgonów Covid19, każdy kto miał kiedykolwiek Covid19, w jakimkolwiek momencie czasu, jeśli umrze, to zmarł na Covid19. Stoi to oczywiście w sprzeczności z liczbą osób wyzdrowiałych i wyleczonych wypisywanych ze szpitali i wywołało konieczność wydania przez min. zdrowia Matta Hancocka oświadczenia o przeglądzie stosowanych metod liczenia.

Obliczenie poprawnej wartości śmiertelności infekcji SARS-CoV-2 jest dość proste. Należy ustalić:

  1. realną liczbę osób dotkniętych infekcją w społeczeństwie
  2. realną liczbę osób zmarłych z powodu tej infekcji (a nie z innych powodów)

Liczbę osób dotkniętych infekcją w społeczeństwie ustala się poprzez badania przesiewowe (na reprezentatywnej próbce) istnienia przeciwciał dla danego wirusa. Badanie na istnienie tych przeciwciał w krwi IgG, jest zupełnie wykonalne i było prowadzone w innych krajach, niestety, samodzielnie przez władze lokalne lub ośrodki uniwersyteckie. Te badania wskazywały, że liczba zakażonych jest od 10 do 50 razy większa niż oficjalnie podawana w statystykach. O tyle obniża się natychmiast śmiertelność.

Należy przypomnieć, że wg. badań szwajcarskich, osoby stykające się z wirusem, a nie wchodzące w stan poważny, często nie wykazują przeciwciał w krwi (IgG) ale mają takie przeciwciała w błonach śluzówki nosa itp (IgA) oraz specjalizowane do tej infekcji komórki tzw. T-cells. Wynika z tego, że liczba osób, które z wirusem miały do czynienia i mają jakąś formę przeciwciał może być jeszcze 5 razy większa niż ustalona badaniem przesiewowym na przeciwciała we krwi.


#2. Błąd modeli statystycznych

Przyjmując błędnie ustaloną śmiertelność następni naukowcy konstruowali matematyczne modele statystyczne obrazujące skutki dalszego rozprzestrzeniania się infekcji. Sztandarową postacią jest tu profesor Neil Ferguson z Wielkiej Brytanii, szef zespołu SAGE będącego naukowym zapleczem rządu.

Profesor Ferguson z zespołem, stworzył model, który przewidywał, że jeśli rząd nie wprowadzi zamknięcia gospodarki i życia społecznego, tzw. lockdownu, to z powodu infekcji umrze pół miliona Brytyjczyków.

Model profesora Fergusona zastosowany do Szwecji przewidywał podobnie katastrofalny rozwój sytuacji, jeśli Szwecja nie wprowadzi ograniczeń dla ludzi, życia i gospodarki, na wzór Włoch i WB.

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości