102 obserwujących
1466 notek
1114k odsłon
  696   0

Narodowemu Programowi Szczepień grozi Zakończenie

Narodowy Program Szczepień zakończy się w przeddzień wielkiego święta w Polsce, a więc 14 sierpnia 2021. Chyba, że rząd potrafi ożywić dogorywający właśnie program. Skąd taki wniosek? Spójrzmy najpierw na wykres obrazujący poziom zaszczepienia pierwszą i drugą dawką w różnych państwach:


image


Polska ma ogólny wynik nieco poniżej 50%, co należy potraktować jako przeciętny, natomiast nasz kraj wyraźnie odróżnia się od pozostałych pewną szczególną cechą, oto pasek ciemno zielony, jest już niemal tak duży jak jasnozielony. To znaczy, że w Polsce dystans pomiędzy osobami zaszczepionymi pierwszą dawką, a tymi drugą dawką jest wyjątkowo mały.


Sugeruje to, że ci Polacy, którzy się zaszczepili pierwszą dawką są obecnie szczepieni drugą, zaś kandydatów do szczepienia pierwszą, już nie ma. Oczywiście generalnie i statystycznie, a nie w kategoriach bezwzględnych.

I rzeczywiście, jak podaje portal Bankier.pl z 19 lipca br. zamówienia do do punktów szczepień wynosiły:

  • 1,6 mln dawek tygodniowo,
  • --- w tym 1,5 mln to szczepienia drugą dawką i...
  • --- tylko 0,1 mln to szczepienia nowych osób, pierwszą dawką.


Nawet jeśli te dane są przesadzone, to jeśli połączymy je z wykresem obrazującym kurczenie się puli osób po pierwszej, a przed drugą dawką, zbiór osób do zaszczepienia niedługo się skończy.

W tej chwili różnica liczebności osób zaszczepionych 1 dawką a drugą dawką wynosi ok 2,2 mln. Część zaszczepionych pierwszą dawką, wskutek doświadczeń lub refleksji, rezygnuje z 2 dawki. Część kontynuuje proces szczepienia. Ale cały program już od ośmiu tygodni zwalnia wskutek braku nowych chętnych:


image


Nietrudno zauważyć, że zmierza to ku stagnacji albo, co bardziej prawdopodobne, do zakończenia NPSZ.

Zawiodły dwie metody, które rząd uruchomił ostatnio w celu podtrzymania akcji szczepień. Loteria fantowa, dość nieszczęśliwie oferująca m.in. hulajnogę, zamiast przekonać Polaków do szczepień, odniosła zasadniczo skutek odwrotny. No bo jeśli ktoś "płaci" za poddanie się zabiegowi, to w naturalny sposób zabieg ów odbierany jest jako niekorzystny dla korzystającego. Inaczej... po co by dawali te hulajnogę?

Drugim energicznym posunięciem rządu było masowe telefonowanie do Polaków w celu przekonania ich do zaszczepienia się. NFZ obdzwonił 700 tysięcy Polaków. Pozytywnie odpowiedziało 2,5% odbierających.

Prawdziwym problemem staje się "rozjazd" pomiędzy ilością szczepionek zakupywanych przez rząd, a ilością wykonywanych szczepień. Oto przy słabnących ilościach wykonywanych zabiegów, dramatycznie rośnie ilość posiadanych szczepionek, z którymi trudno będzie coś zrobić:

image


  • Ilość dawek dostarczonych do Polski.: 46,2 mln
  • Ilość wykonanych szczepień..............: 34,3 mln
  • Różnica (posiadane do wykorzystania: 11,9 mln

Rząd ma "w odwodzie" prawie 12 milionów szczepionek, czyli ok 1/3 wszystkich wykonanych do tej pory. I wygląda na to, że nie wie na dziś, co z nimi zrobić. Przyspieszeniu uległ proces"utylizacji" szczepionek, których "wylano" ponad 160 tysięcy.

W zaistniałej sytuacji, by ociągających się Polaków zachęcić do zaszczepienia się i ratować program szczepień, rząd nawiązał współpracę z pracodawcami i zaproponował nowe rozwiązania ustawowe. Co w nich miałoby się znaleźć? - RMF pisze:


 Przede wszystkim zapisy, o które wnioskowali sami pracodawcy. Mogliby oni weryfikować, czy pracownicy przyjęli pełne szczepienie przeciwko Covid-19 i od tego mogliby uzależniać zlecane im obowiązki.

Ponieważ praca jest źródłem bytowania człowieka, to obecnie możliwość przeżycia i życia zostać może uzależniona od pozwolenia przez pracownika na wstrzyknięcie sobie zakupionej przez rząd szczepionki.Wydaje się, że jest to argument dość przekonywujący dla wielu. Pytanie, jak pracodawcy się ustosunkują do tego przełomowego rozwiązania polskiego rządu i sejmu - oczywiście o ile ono wejdzie w życie.

Dynamika procesu szczepień jest jednoznaczna. Jeśli rząd nie przymusi społeczeństwa obostrzeniami i utratą pracy, to program za dwa tygodnie umrze samoistnie, tzw. śmiercią naturalną. No ale, minister zapowiedział na druga połowę sierpnia 4 falą "pandemii", więc... będzie "intensywne" lato.


-------------------------------------------------------------------

Zdjęcia i obrazki na prawach cytatu.

Lubię to! Skomentuj46 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości