111 obserwujących
1624 notki
1195k odsłon
  1906   2

2 dzień finałów Konkursu Chopinowskiego - podsumowanie

Hiszpan mnie przekonał. I to zdecydowanie. Tam, gdzie trzeba był wirtuozem, tam gdzie wypada, był delikatnością, całość melodyjnie łączył w falowanie piękna, które - to jakieś zjawisko fizjologiczne - pozwalało mi głębiej oddychać, cieszyć się muzyką, tymi spadającymi, to wspinajacymi się strumieniami dźwięków. Wyjątkowe wykonanie.

Gdy miała zagrać Eva, trzeba było wymienić fortepian, bo ona na Stainwayu. Przez chwilę zastanawiałem się, jak oni to zrobią, bo pamiętałem, że wyjeżdżali wcześniej z takim sprzętem na bok, każdy ma kółka, a potem przyjeżdżali nowym. Ale tutaj, wokół fortepianu pojawiło się wzniesienie, na którym ustawiona była orkiestra. Jak wyjadą? - myślałem.

Okazało się, że jest sposób. Przepchnięty trzy metry dalej fortepian po prostu powędrował pod spód, pod scenę. Część podłogi to była platforma windy. Po dłuższej chwili wyjechał nowy, ten właściwy. Zacząłem kombinować, co by było, jakby go zostawili na tej części podłogi, która jest jednocześnie platformą windy, i wykonawcy w czasie wykonywania utworu ten fortepian zacząłby zjeżdżać na dół? Co by zrobił? Gdyby jego siedzenie też było na platformie, mógłby tak grać zjeżdżając, dając ostatecznie koncert z podziemia, taki partyzancki. No ale jakby sam fortepian miał zjeżdżać, to musiałby się nad nim pochylać, bardziej i bardziej. W końcu tam sięgać w dół, żeby dostać się do klawiszy. Na pewno dostałby dodatkowe punkty! Ech... żarty.

Eva Gevorgyan mogła by robić za modelkę w agencji. Wielkie niebieskie oczy, duże wymowne usta, blond włosy do pasa albo i dalej, w czasie występu związane w dłuuuugi warkocz. Okazuje się, że siedzisko, na którym siadają pianiści też jest firmowe i związane z fortepianem -  mniejsza o to. Śliczna Eva zaczęła ślicznie grać koncert e-moll. Mimika. Gesty. Przechyły i odchyły. Patrzę... a ten jej warkocz momentami leży za nią na tym siedzisku. Kurcze! - kombinuję - a jakby ten warkocz przysiadła? Co wtedy, chciałaby się pochylić, a tu "szarp"! Byłaby mała katastrofa.

Szczęściem do takiej sytuacji nie doszło, a wspaniały dyrygent prowadził Evę, albo ona jego, prze kolejne części koncertu. Nie da się ukryć, że jest artystką dojrzalszą od młodego Azjaty, który występował jako pierwszy. Było to szczególnie odczuwalne w momentach lirycznych, które potrafiła zaznaczyć, podkreślić, dodać im wyrazu. Z pewnym niezrozumieniem obserwowałem mimikę jej twarzy. Szczególnie na początku wyraźnie rysowało się na niej właśnie cierpienie i jakiś ból, gdy tymczasem koncert raczej taki nie jest. Jednak w miarę rozwijania się muzyki na jej twarzy pojawiły się objawy przeżywania zupełnie e.... przeciwnych doznań i emocji, którym dawała wyraz, jak prawdziwa artystka.

A jednak, Eva mnie nie przekonała. Poza przepięknymi lirycznymi fragmentami, odbierałem jej grę jako trochę znojne przedzieranie się przez konstrukcję muzyczną. Czekałem, aż przerwie, weźmie jakąś tkaninę, aby otrzeć czoło i powie - "No zmachałam się!". Ale nie grała do końca.

Sumując, wypada powiedzieć, że gdzieś ewakuowano skrzypaczkę, która w pierwszym dniu okupowała pierwszy plan kamery. To była blondynka w okularach z ciemnymi oprawkami. Teraz za to dystyngowany starszy pan. Też dobrze. Równouprawnienie.

No więc z dzisiejszego dnia wybrałbym dwójkę: Hiszpana Gacię i młodego Chińczyka z Kanady Li Bui. Hiszpana za piękno i płynność, Chińczyka za żywą autentyczność i młodzieńczo czyste przekazanie piękna. To oczywiście całkowicie subiektywny odbiór.

Tak się zastanawiam czy nie marnuję czasu. To min. 3 godziny. Potem notka. Szkoda gadać. Ale... niech tam. Jeśli na coś zmarnować to właśnie na takie rzeczy. Jutro ostatni dzień finałów. Zagra magiczna gejsza Aimi Kobayashi i wspaniali faceci, wśród których nasz - Jakub Kuszlik. I jutro także najważniejszy moment konkursu, od razu po - OGŁOSZENIE WYNIKÓW. Niech wygra najlepszy artysta, a my - już i tak wygraliśmy ich słuchając :)

Lubię to! Skomentuj74 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura