Czytam od jakiegoś czasu i widzę w mediach (bokiem), zalew informacji o nadchodzącej wojnie Rosji z Ukrainą. Piszą o tym portale. Mówią dziennikarze. Piszą blogerzy. Powiedzmy, że 40% przekazu jest nasycone przerażającymi informacjami o mającej wybuchnąć za chwilę wojnie Rosji z Ukrainą.
Ta wojna wybucha i wybucha. Już kilka tygodni chyba. I NIE ROZUMIEM. O co chodzi? Bo nie dostrzegłem w strumieniu przekazu dokładnie NIC co wskazywałoby na możliwość wybuchu takiej wojny. Kto ma zaatakować? Kogo? Jaki ma być cel wojny?
A może to jest kolejny trening trzody tresowanej przez media, reagującej żwawo i ogniście? A może to kompletny HUMBUG, wymysł medialny? Może to jest akcja PR? A może jednak nie.
Więc prosiłbym ewentualnych respondentów o ocenę, jakie jest ich zdaniem prawdopodobieństwo wybuchu tego konfliktu?
1. Wojna się rozpocznie w ciągu najbliższych 7 dni.
2. Wojna się rozpocznie w ciągu najbliższego miesiąca.
3. Wojna się rozpocznie w ciągu 3 miesięcy od dzisiaj.
4. Wojna się nie rozpocznie, bo to są ćwiczenia medialne na widzach.
Ja obstawiam pkt 4. Więc nie rozumiem, więc...



Komentarze
Pokaż komentarze (50)