Zbyszek Zbyszek
200
BLOG

Dywidenda obywatelska 200+ niszczy program 500+

Zbyszek Zbyszek Polityka Obserwuj notkę 11

Jaka i czy w ogóle może być alternatywa wobec propozycji partii rządzącej, zapowiadającej podniesienie dodatku 500+ do 800 złotych?

Przede wszystkim wypada zauważyć, że propozycja jest de facto - choć tego się otwarcie nie przyznaje - mechanizmem pozyskania głosów w wyborach. Zgłoszenie kontr-propozycji np. 900+ czy 1000+ ma z jednej strony - z punktu widzenia pozyskiwania głosów w wyborach - zaletę, że przelicytowuje PiS i beneficjenci tego programu zagłosują na tego, kto da więcej. Jednak przynosi pewien uszczerbek wizerunkowy, zejścia w grę, owszem nieczystą, utworzoną przez wizerunkowego przeciwnika.

Dlatego skuteczną odpowiedzią na program 500+ jest program 200+.

Program 200+ polega na comiesięcznej wypłacie kwoty 200 złotych dla KAŻDEGO Polaka w miejsce dawnego programu 500+. Koniec kropka.

Dlaczego dywidenda obywatelska 200+ jest o wiele lepsza?

- dla ludzi, społeczeństwa i podmiotu politycznego, który go zgłosi od dotychczasowego 500+?


#1.500+ nie ma wpływu na dzietność w Polsce.

Argumentem, za wprowadzeniem 500+ był to, że zwiększy on dzietność Polek. Głupcy nie wyciągają wniosków z rzeczywistości, ale głupcom nie ma co wierzyć, jeśli się nie chce ponieść szkody. Dzietność Polek w czasie istnienia 500+ SPADŁA. Wniosek? Program nie powoduje wzrostu dzietności. Nie ma z tym związku. Dzietność kobiet zależy od zmian kulturowych, wzorców i ról społecznych.

Ludzie wychowani na wzorcach z serialu "Opowieści podręcznej", na sentymentach feminizmu, kształtowani prawem tworzonym zgodnie z Konwencją stambulską, szukający za wszelką cenę niezależności, użycia, kariery i komfortu, nie będą zakładać trwałych rodzin i nie będą posiadać dzieci. Dzietność rodzin muzułmańskich w Europie jest większa niż rdzennych Europejczyków, nie dlatego, że mają mniej pieniędzy, tylko z powodu różnić kulturowych.

#2. 500+ jest niesprawiedliwym dodatkiem finansowym dzielącym Polaków.

Jeżeli 500+ nie ma wpływu na dzietność, to nie ma uzasadnienia dla wypłacania go tym, co posiadają dzieci, zwłaszcza bez uwzględnienia poziomu ich bogactwa. 500+ jest dodatkiem finansowym przyznawanym w oparciu o arbitralnie wybrane kryterium, dzielącym w ten sposób Polaków i niesprawiedliwym.

#3. 200+ jest sprawiedliwą i uzasadnioną "dywidendą" dla wszystkich Polaków.

Jeśli ktoś jest właścicielem akcji banku Bank of America, to co 3 miesiące otrzymuje z tego tytułu dywidendę. Z tytułu jednej akcji w roku 2023 otrzyma 3,25% wartości tej akcji. Ostatnia wypłata miała miejsce 3 marca bieżącego roku i wynosiła 22 centy na akcję. Następna wypłata będzie 1 czerwca 2023. Podobnie jest z bankami innych państwa, z niemieckimi, francuskimi koncernami motoryzacyjnymi, tak jest wszędzie.

Państwo jako takie zbiera rozmaite dochody. Dodatkowo podmioty gospodarcze (patrz PZU, PKN Orlen itd) przynoszą cały czas dochody. Państwo tymi dochodami dzieli się z każdym obywatelem, ale w naturze, w postaci usług, które obywatelowi zapewnia "za darmo". Obywatel "za darmo" otrzymuje opiekę, przed uderzeniem obcych wojsk na jego miejsce zamieszkania, w postaci armii. Opiekę przed przestępcami w postaci działania policji. Opiekę nad swoim zdrowiem, w postaci teleporad, zakazu wizyty u lekarza, gdy zachoruje na *owid czy zakupu amantadyny - to oczywiście gorzki żart pokazujący jak owa "dywidenda w naturze" jest przez państwo "wypłacana". Obywatel dostaje opiekę w postaci edukacji dla swoich dzieci, za którą (zasadniczo) nie musi płacić.

Jednym słowem, państwo zamiast wypłacać obywatelowi przypadającą na niego część zgromadzonych przez siebie i swoje podmioty funduszy, zapewnia mu różne usługi, za które nie pobiera odpłatności. Czyli robi zakupy dla obywatela, za jego pieniądze, w sposób i ilości, przez siebie uznanej za słuszny. A gdyby tak obywatelowi po prostu oddać część tych funduszy? Niech sam zdecyduje, co z nimi zrobi. Czy lepiej na to, czy na tamto, w ten czy w inny sposób? Zamiast w postaci przymusowej usługi, dać mu po prostu "dywidendę", za którą on sam sobie potrzebną usługę lub towar kupi.

Nie jest możliwe ani wskazane całkowite przekierowanie strumienia pieniędzy gromadzonego przez państwo, jednak cząstkowe takie przekierowanie jest jak najbardziej naturalne, dające ludziom większą podmiotowość, sprawiedliwe i łączące, zamiast niesprawiedliwe i dzielące.

#4. 200+ zapewni sukces wyborczy.

W przypadku 200+ dwoje rodziców z dzieckiem otrzyma więcej niż przy starym 500+, przy podniesieniu 500+ do 800 złotych, w przypadku zastąpienia 500+ przez 200+ otrzyma mniej.

Liczbę beneficjentów 500+ należy szacować na od 2 do 3 mln. Z tego część to rodziny z jednym lub dwojgiem dzieci. Te osoby mogą w sumie otrzymać mniej wskutek nowego programu. Jednak grono osób, potencjalnych wyborców, którzy otrzymają więcej, jest o wiele szersze. Dlaczego np. biedny bezdomny, nie ma otrzymać 200+? A osoby bezpłodne? Jeśli dodatek nie służy dzietności, to dlaczego one mają być wyłączone? A niepełnosprawni ze swoimi opiekunami? Otrzymaliby dodatkowo 200 złotych co miesiąc dla siebie i swojego opiekuna. A wielu, cała masa innych ludzi? Przecież oni zostaliby upodmiotowieni w ten sposób i z całą pewnością zagłosowaliby na tego, kto taką propozycję by złożył.

Można oczywiście zgłaszać zastrzeżenia, że taki dodatek może służyć sprzyjaniu patologii, ale dokładnie ten sam argument ma zastosowanie do programu 500+, zaś same patologie znów, biorą się z niewłaściwych wzorców społecznych i organizacji życia.

#5 200+ jest osiągalny finansowo.

Koszt 500+ w 2022r. to 42,5 mld złotych. Podniesienie świadczenia do 800+ daje 68 mld złotych, a może być więcej, bo tym świadczeniem objęto dzieci obywateli innych państw, np. Ukrainy.

Program 500+ w nowym wydaniu będzie więc kosztował ok 70 mld złotych. Alternatywny i w pewnym sensie rewolucyjny program 200+ dla każdego Polaka, kosztowałby ok 90 mld złotych, a więc jedynie ok. 20 mld więcej od tego, co już partia rządząca zadecydowała na niesprawiedliwy, dzielący i nieefektywny program.

Stąd 200+ dla każdego jest całkowicie osiągalne. Owszem, stanowi - podobnie jak 500/800+ - impuls inflacyjny.

W przyszłości...

Na przyszłość 200+ powinno być sformułowane - i to się powinno znaleźć w zapowiedzi tego programu - jako pewien procent od - uwaga, uwaga - nadwyżki budżetowej. To w zasadzie mogłoby by być nawet 100% nadwyżki bużetowej, bo państwo nie gromadzi pieniędzy. Wówczas, nagle, Polacy zaczęliby się interesować tym, ile i na co wydają politycy? Czy na pewno warto ponosić koszty na... - tu sobie każdy może wstawić, jeśli te koszty spowodują niwelację lub brak nadwyżki budżerowej, a w ślad za tym, comiesięcznej dywidendy dla każdego obywatela.

Szaleństwa zakupowe, pomocowe, wszelkie "przekręty", nagle zyskałyby  zwiększoną uwagę i responsywną postawę społeczeństwa. Ludzie zaczęliby być dumni z państwa, które zamiast dawać im to, co chce, daje im to, co oni chcą, bo oni decydują, co chcą. Politycy przyłożyliby większą troskę do dobra ludzi, zamiast wybiórczo ich przekupywać.


Zbyszek
O mnie Zbyszek

http://camino.zbyszeks.pl/  Kopia twoich tekstów: http://blog.zbyszeks.pl/2068/kopia-bezpieczenstwa-salon24-pl/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka