Marzę o zgodzie narodowej. O tym by negatywne namiętności w spoleczeństwie ustąpiły radości i wzajemnej otwartości oraz zaufaniu. Chcę by ludzie przestali sobie wyrzucać najgorsze intencje gdy różnią się politycznie i by byli dla siebie ludzcy i pełni szacunki mimo różnych poglądów na świat. W tym kierunku, jakby, idzie wystąpienie hierarchy ważnej instytucji życia społecznego Polski, to jest arcybiskupa Michalika.
Zacytujmy trzy dobre tezy:
Jakże tego pokoju potrzeba dzisiaj w naszych rodzinach, relacjach międzyludzkich, w naszym narodzie tak bardzo podzielonym interesami różnych grup i partii. To bardzo ważna rzecz, żebyśmy tworzyli atmosferę wiary i pokoju w naszym otoczeniu
naród jest już zmęczony i czeka na współpracę oraz dobre propozycje.
trzeba skorygować spojrzenie na Boga, który nie jest Bogiem wymierzania kary, ale tęsknoty za człowiekiem.
I tych wspaniałych trzech tez się trzymajmy. Trzeba nam:
- Pokoju a nie wojny.
- Współpracy a nie konflliktu.
- Postrzegania Boga jako tego, który kocha, a nie jest Bogiem od wymierzania kary.
Każda wypowiedź, każde działanie, które będą szerzyć pokój w miejsce budowania konfliktu, tworzyć współpracę w miejsce dążenia do eliminacji drugiej strony, pokazywać Boga jako tego, który kocha a nie tego, który wymierza karę, jest postępowaniem chrześcijańskim.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)