2 MILIONY KOBIET. CENA ZDOBYCIA NIEMIEC PRZEZ ARMIĘ CZERWONĄ
W 1945 roku Armia Czerwona wkroczyła do Niemiec i zdobyła Berlin. Wraz z jej żołnierzami przez niemieckie miasta i wsie przeszła fala przemocy seksualnej. Historycy szacują, że ofiarą gwałtów padło około 2 milionów Niemek, a w samym Berlinie mogło zostać zgwałconych około 100 tysięcy kobiet.
Przemoc rozpoczęła się jeszcze przed upadkiem Berlina. Pod koniec 1944 roku żołnierze sowieccy wkroczyli do Prus Wschodnich. W zajmowanych miejscowościach dochodziło do gwałtów, mordów i grabieży. Zbrodnie w Nemmersdorf stały się później jednym z najważniejszych tematów niemieckiej propagandy, która wykorzystywała relacje o przemocy do wywołania strachu przed nadciągającą Armią Czerwoną.
Ofiarami były kobiety w każdym wieku. Zachowane świadectwa dotyczą dziewczynek i bardzo młodych kobiet, ale także kobiet starszych, chorych oraz ciężarnych. Antony Beevor opisywał przypadki kobiet wyciąganych ze szpitalnych łóżek oraz z piwnic, w których całe rodziny próbowały znaleźć schronienie.
Dla wielu kobiet jeden gwałt oznaczał początek kolejnych ataków. Żołnierze pojawiali się w grupach, a przemoc mogła powtarzać się przez wiele dni i tygodni. W okupowanym Berlinie słowa „Frau, komm” stały się dla wielu kobiet zapowiedzią kolejnego zagrożenia.
W pamiętniku „Kobieta w Berlinie” opisano codzienną walkę o przetrwanie. Kobiety próbowały ukrywać młode dziewczęta, udawały choroby, zmieniały wygląd i szukały sposobów na ochronę przed kolejnymi napastnikami. Część z nich próbowała znaleźć jednego oficera, który mógł zapewnić im względne bezpieczeństwo przed przemocą ze strony wielu innych żołnierzy.
Skala tragedii miała także konsekwencje po zakończeniu walk. Szacunki mówią o około 10 tysiącach kobiet, które w Berlinie zmarły w związku z seksualną przemocą, w tym w wyniku samobójstw. Rozprzestrzeniały się choroby weneryczne, a liczba ciąż będących następstwem gwałtów mogła przekroczyć 100 tysięcy.
Przemoc dotknęła także kobiety innych narodowości. Wśród ofiar znalazły się między innymi Polki i obywatelki Związku Radzieckiego uwolnione z niemieckich obozów. Koniec wojny przyniósł w wielu miejscach całkowity rozpad wojskowej dyscypliny, a cywile stali się ofiarami żołnierzy, którzy wcześniej występowali jako ich wyzwoliciele.
Potem przyszło milczenie. W sowieckiej strefie okupacyjnej temat przemocy seksualnej ze strony Armii Czerwonej stał się tematem tabu. Obowiązywał obraz żołnierza sowieckiego jako wyzwoliciela, a świadectwa kobiet przez dziesięciolecia pozostawały przede wszystkim w ich prywatnych wspomnieniach.
To jedna z największych masowych zbrodni seksualnych XX wieku. Przez dziesięciolecia miliony ofiar pozostawały bez głosu.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)