59 obserwujących
1020 notek
1184k odsłony
  420   4

Petlurowcy hitlerowcy

Ostatnio polityk Zjednoczonej Prawicy Jarosław Sellin stwierdził, że Ukraińcy będą musieli uznać zbrodnię ludobójstwa na Wołyniu. Roześmiałem się, bo jeśli tak, to rząd Dobrej Zmiany  musiałby wpierw wcześniej neo banderowskiemu rządowi Żyda Żeleńskiego zasadzić przysłowiowego, solidnego, politycznego i finansowo-gospodarczego kopa w de; ale jeśli "rząd" gada publicznie, i to w trakcie święta Wojska Polskiego i Cudu nad Wisłą, że Rzeczpospolita jest sługą Ukrainy, to słowa Jarosława Sellina należy uznać za swego rodzaju postępującą martwicę mózgu tegoż "rządu". Każdy bowiem wie, jak nas traktuje Ukraina, i każdy doskonale widzi, że politycy Dobrej Zmiany powinni zasiadać  nie w Sejmie RP, ale bardziej w ławach kijowskiego parlamentu. Obrzydliwością niemałą jest również to, że w ramach prowadzenia antypolskiej polityki przekręcają oni celowo historię Rzeczpospolitej i Ukrainy.

Wiadomo, dla Ziuka socjalisty dobry był i knut kryminalisty, bo bez dwóch zdań krótkowzroczna i łatwowierna polityka Piłsudskiego względem Ukrainy doprowadziła ostatecznie do ludobójstwa Polaków na Wołyniu, a później w Małopolsce. Obecna władza prokuruje nam jednak wzorem dawnej podobny los, jeśli nawet nie gorszy od wołyńskiego. Polsce w dzisiejszych stosunkach z Kijowem potrzeba zatem i to na gwałt nie miałkiego Dudy, bezwolnego starca Kaczyńskiego czy farbowanego patrioty  Morawieckiego, ale konkretnego Jaremy Wiśniowieckiego.

A teraz trochę prawdy historycznej, bo ostatnio ataman Petlura i jego ludzie grzeją atmosferę w telewizji u Kurskiego jako nasz silny i wierny, historyczny przyjaciel.


"Nigdy nie pytajcie kobiety o wiek, mężczyzny o zarobki, a petlurowców co robili w latach 1939-45. Zafiksowanie propagandy historycznej III RP na próbach odkrycia jakichś „dobrych Ukraińców” zawsze bowiem kończy się tak samo – celebracją nazistowskich kolaborantów, zaangażowanych w akcje antypolskie.

Klęknięcie prezydenta Andrzeja Dudy przed pomnikiem bojców Ukraińskiej Republiki Ludowej to prosta kontynuacja takiego samego hołdu, złożonego w czerwcu 2019 roku przez prezydencką małżonkę, Agatę Kornhauser-Duda w nekropolii wzniesionej ku czci m.in. Ukraińskiej Armii Galicyjskiej, mordującej Polaków w latach 1918-19 (i później) oraz SS Hałyczyna i innych gierojów Ukrainy. Tamten gest wstrząsnął przynajmniej częścią Kresowian, jednak przypisana Petlurze (nieprawdziwa) kategoria „pro-polskiego” – ułatwia rozgrzeszanie skłonów w kierunku jego samego i jego ludzi. W tym i tych, którzy nabrawszy się polskiego żołdu – wybrali następnie służbę w nazistowskich mundurach, czynnie wystąpili przeciw niedawnym „polskim sojusznikom” i brali udział w zbrodniach wojennych oraz ludobójstwie. Wielu z polskością walczyło zresztą już w okresie międzywojennym.

Przyglądając się im nie bądźmy zdziwieni, że przed włożeniem uniformów Waffen-SS i/czy wstąpieniem do UPA – nosili mundury Wojska Polskiego. Był to skutek umowy zawartej już w sierpniu 1926 r. między Piłsudskim, a generałem chorążym Wołodymerem Salśkym, reprezentującym petlurowskie „władze na uchodźstwie”. Świeżo po zamachu majowym marszałek chodził jeszcze karnie na pasku Londynu i posłusznie przygotowując się do kolejnej wojny z Sowietami – wpuścił do naszej armii Ukraińców. Z wojny na szczęście nic nie wyszło, Piłsudski się Anglikom chociaż częściowo urwał, ale piąta kolumna petlurowskich przyjaciół została. Oto garść ich życiorysów.

Kolaboranci

Oto np. szczególnie fetowany każdego 15. sierpnia generał Mychajło Omelianowicz-Pawlenko, dowódca wojsk petlurowskich kręcących się przy Polakach. Bohater! Tylko czyj? 29. czerwca 1941 r. zupełnie jak dziś przez Dudów – był fetowany na zjeździe ukraińskich organizacji wojskowych i terrorystycznych, zorganizowanym przez OUN, stanął wówczas na czele Naczelnej Rady Kombatanckiej. Formalnie objął kierownictwo kolaboranckich Ukraińskiej Armii Wyzwoleńczej i Ukraińskiego Wolnego Kozactwa. Patronował też działalności swego brata, Iwana, też nastojaszczego petlurowca, założyciela i dowódcy109 Batalionu Schutzmannschaft, ukraińskiej policji, używanej przez Niemców do akcji antypartyzanckich i pacyfikowania także polskiej ludności cywilnej w okolicach Winnicy i Żytomierza, a następnie winnickiego komendanta niemiecko-ukraińskich sił policyjnych.

Wseowołod Petriw, generał chorąży, minister spraw wojskowych Ukraińskiej Republiki Ludowej i Szef Sztabu Armii URL, czołowy petlurowiec. Od 1929 r. we władzach OUN, związany z frakcją Bandery, minister wojny w samozwańczym „rządzie” Jarosława Stećki powołanym 30 czerwca 1941 r. we Lwowie przez OUN(b). Następnie doradca dowódcy Ukraińskiej Armii Narodowej, Pawło Szanndruka. Modelowy „dobry banderowiec”. Na szczęście martwy, zmarł w 1948 r.  pod ochroną Anglosasów.

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale