Blog
pogodne marzenia
Pogodny
Pogodny dawniej Mikker
20 obserwujących 507 notek 535286 odsłon
Pogodny, 13 czerwca 2018 r.

Rozłam w Kościele katolickim za sprawą "Amoris laetitia"?

1055 22 1 A A A


Św. Maksymilian Kolbe będąc w Rzymie widział jako młody człowiek agresywną demonstrację masonów, którzy się odgrażali, że przyjdzie czas iż zniszczą oni Kościół katolicki, dlatego tak wielki nacisk kładł  św. Maksymilian za pomocą "Rycerza Niepokalanej" i "Małego Dziennika" na ewangelizację. Wraz z Soborem II Watykańskim siły masonów jednak wzrosły. Do legendy przeszły ówczesne ich zapowiedzi, że "za czterdzieści lat doprowadzą do tego, iż katolicy nie będą klękać do komunii świętej". Klękają?

A teraz papież Franciszek przedstawił adhortację apostolską "Amoris laetitia", czyniąc tym samym pomieszanie zmysłów polskiemu 379 posiedzeniu plenarnemu Konferencji Episkopatu Polski obradującemu w Janowie Podlaskim. Doszło do tego, chociaż papieska publikacja "owocu dwóch synodów biskupich"  nie ma jeszcze swego terminu, że nasi biskupi postanowili nie komentować treści papieskiego dokumentu. 

Treść tymczasem jest sama w sobie wręcz zabójcza dla wiary i samego Kościoła. Próbuje bowiem ona - w mojej ocenie z premedytacją- wykorzenić z życia chrześcijanina  katolika jeden z istotnych fundamentów jego wiary jakim jest Szóste Przykazanie, na którym był on przez wieki wychowywanym.  

"Powinniśmy być wyczuleni na znaki apostazji, czyli odstępstwa od wiary, które będą poprzedzać nadejście naszego Pana. Nie ma wątpliwości, że obecnie widzimy je na niemal każdym kroku. (...)  Na świecie w ogóle, jak również w krajach chrześcijańskich mamy do czynienia z otwartą rebelią przeciwko Prawu, które Bóg zapisał w ludzkich sercach i w samej naturze (...)  Namawiam wszystkich do uważnego przeczytania artykułu 675 KKK, aby zainspirował Was do jeszcze bardziej gorliwego życia w pełni w wiary katolickiej na okoliczności wszechobecnej apostazji" - przestrzegał w wywiadzie dla programu  "Warto rozmawiać" kard. Raymond Leo Burke

Coraz bardziej skłaniam się do opinii, że obecny papież Franciszek, któremu winien jestem wedle prawa jako katolik posłuszeństwo w wierze próbuje mnie dzisiaj wspomnianą adhortacją zwieść z drogi, na którą wprowadził mnie osobiście dawny Kościół w Osobie Jezusa Chrystusa. Podstępny wysiłek zawarty  w "Amoris laetitia" przegrywa jednak z prostym ewangelicznym zdarzeniem przy studni w Samarii, gdzie Jezus spotyka cudzołoznicę Samarytankę i rozmawia z nią m.in. także o jej mężach. Papież nie czytał? Zapewne czytał i świetnie zrozumiał sens słów Chrystusa, jednakże  postawił się w tej konkretnej rzeczywistości wyżej od samego Pana Boga, co oznacza  jedno, że papieska pycha skończy się dla niego samego przykrą katastrofą, bo masońskie bramy piekielne Kościoła jak takiego nigdy zwyciężą.

Opublikowano: 13.06.2018 11:20. Ostatnia aktualizacja: 13.06.2018 13:16.
Autor: Pogodny
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Map

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Ale linia Tel Avia czynna? Tam strajków nie ma? :)))
  • @Sowiniec  Nie ma od niej na Salonie większego obrońcy głodujących dwudziestoletnich dzieci...
  • @Hyrkan  Może za całe zło nie, ale za część z pewnością.

Tematy w dziale Społeczeństwo