Słowiańszczyzna - wiarygodność mojego obrazu kultury słowiańskiej
Od dłuższego czasu opisuję w kolejnych tekstach różne mało znane aspekty rodzimej kultury słowiańskiej według mojej własnej interpretacji starając się wywieść je logicznie ze znanych faktów i prawdopodobnych domysłów, w tym szczególnie etnografii i archeologii.
Komentatorzy od dawna zwracali mi uwagę, że opisy te wydają im się podejrzane, niewiarygodne, nie poświadczone na piśmie, zbyt uładzone wobec powszechnie narzucanego przez obcą poza-europejską religię domniemania, że mieszkańcy Europy, a szczególnie mieszkańcy dawnego "Barbaricum" (części Europy poza Imperium Rzymskim), w tym Słowianie - byli dzikusami, bardziej zwierzętami niż ludźmi, dopóki nie dostąpili "łaski wiary" obcej religii.
Muszę zatem wskazać na fakty i rozumowania logiczne, które potwierdzają te moje opisy.
Po pierwsze zatem, według mnie wiarygodność dokumentów pisanych z tego wczesnego okresu jest bardzo niska, gdyż obcy opisywali zjawiska w Europie, które znali tylko z widzenia lub nawet tylko z opowieści, które interpretowali w swoich kategoriach rozumienia, według własnej wiedzy i kultury, w tym szczególnie religii.
Pisali też panegiryki na chwałę swojej religii i rodu panującego oraz potępiali kulturę tubylczych "dzikusów" na podstawie pojedynczych zdarzeń negatywnych.
Kolejno dochodzi tutaj skłonność ludzi do sensacji - pomijane milczeniem jest tysiące zdarzeń normalnych, rutynowych, gdzie procedura ustalona doświadczalnie prowadzi do zaplanowanego wyniku, a pamiętane i opisywane są przypadki skomplikowane, ryzykowne, sprawy sądowe, zbrodnie, zabójstwa i wojny, przywódcy i celebryci itp.
Po drugie trzeba uwzględnić warunki życia Słowian i konsekwencje z tego wynikające.
Preferowanym zajęciem Słowian jest rolnictwo uzupełniane przez hodowlę zwierząt domowych, pasterstwo, zbieractwo runa leśnego, budowa domów ze znacznym udziałem pracy własnej, zdobnictwo wewnątrz i zewnątrz itd. - a więc życie osiadłe, w rodzinie, wspólne we wsi rodowej, i praca wspólna.
W warunkach klimatycznych Europy środkowej ze śnieżnymi zimami wymagało to wyrobienia prawie do formy instynktu zmysłu przewidywania i zapobiegliwości - dla przetrwania rodziny nie wystarczy znaleźć sobie doraźne schronienie dla siebie i przespać mrozy.
Stworzyło to specjalną kulturę ludzi praktycznych i zainteresowanych sprawami lokalnymi przede wszystkim.
Powierzanie władzy państwowej obcym (jak wareskim Rurykowiczom w Rosji) nie było tutaj niczym szczególnym ("niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, spokojna").
Stąd wynika, że pomimo całej różnorodności i dowolności postępowania Słowianina w życiu, do przetrwania i rozmnożenia preferowani byli ludzie rozsądni, zdyscyplinowani i myślący.
--
spokojny - zdziwiony
Slavic slav.
Slowly...Trying to be HUMAN nowadays.
Think free and be great!
#TBI Recovering Adm Master.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura