SŁOWIAŃSZCZYZNA - CZŁOWIEK A PRZYRODA
Mnie od zawsze w szkole uczono, że stosunek człowieka do przyrody w starożytności był nabożny i sakralny:
- człowiek spotykając się z nieznanym zjawiskiem przyrodniczym padał na kolana i bił pokłony.
Tymczasem archeologia w zachowanych zabytkach, kształtnych i funkcjonalnych, od początku tworzy inny obraz:
- człowiek starożytny, nawet na wczesnym etapie istnienia i ewolucji, uczył się dawać sobie radę z problemami życiowymi i utrwalał tę naukę, wiedzę, umiejętności, w formie procedur, rytuałów praktycznie i skutecznie prowadzących do osiągnięcia pożądanego celu.
Słowianie w szczególności mieli w tym zakresie swoją specyfikę ze względu na stałe czynniki ich sposobu życia - stały, cyklicznie zmienny zestaw zadań i problemów do wykonania, gdzie było mało zdarzeń niespodziewanych, jak anomalie pogodowe lub choroby - co ułatwiało wypracowanie stałych rytuałów:
1. Osiadły tryb życia, czyli stałe otoczenie i cykliczne zmiany pogody, w tym mroźne, śnieżne zimy, które wymagały przewidywania i przygotowania;
2. Rodzinne siedziby - wsie rodowe, gdzie ludzie spotykając się codziennie znali nawzajem swoje charaktery, cechy osobiste - wiedzieli, komu można zaufać, a wobec kogo trzeba być ostrożnym;
3. Wspólną pracę, gdzie można było okazać się zręcznością i pomysłowością;
4. Konieczność związków małżeńskich poza własną wsią rodową, a zatem umiejętności społeczne zachowania i postępowania między bardziej i mniej znanymi ludźmi;
- itp., itd.
Według mnie Słowianin poprzez analogię i projekcję rzutował swoje własne cechy na przyrodę, widząc ją jako zbiorowisko istot żywych – osób myślących (ciałem, a nie tylko mózgiem), mówiących swoim językiem i działających według własnej woli, ukrytych za każdą siłą przyrody, a nawet za każdym elementem i zjawiskiem przyrody, który zmieniał się wraz z upływem czasu.
W drugą stroną Słowianin brał przykład z przyrody, jej brak mowy ludzkiej traktował jako wzorzec dla siebie samego, gdzie pierwszeństwo ma związek pomiędzy myślą i czynem, pracą, a mowa jest mniej potrzebna.
Przyroda przekazuje i odbiera info, także dźwiękiem – ale człowiek pozostaje poza tym, potrzebuje nabycia specjalnych kwalifikacji, aby brać w tym udział.
Kultura żydowska, kiedy się tutaj pojawiła ze swoim słowotokiem – weszła w ten temat, lukę kulturową, jako coś całkiem nowego, niezbyt sensownego.
Ważne jest tutaj podkreślić:
Celne, trafne słowo jest dla Słowianina ważne, ale kultura słowiańska polega przede wszystkim na myśleniu i pracy - słowa są do tego potrzebne tylko jako sposób porozumiewania, uzgadniania międzyludzkiego.
-



Komentarze
Pokaż komentarze (6)