SŁOWIAŃSZCZYZNA - CEZURA
Gdy zaczynałem zajmować się kilka lat temu Słowiańszczyzną, a w tym rodzimą kulturą słowiańską polską wyznaczyłem sobie pewne granice obszarowe i cezury czasowe.
Początkowo miała być to zatem ARCHEOLOGIA słowiańska do roku 966 z mojej południowo-wschodniej ćwiartki Polski, bo chciałem poznać, co nasi bezpośredni przodkowie zostawili po sobie z kultury materialnej.
Szybko się okazało, że takich zabytków w muzeach jest mało, bo:
1. przodkowie byli bardzo ekologiczni, wytwarzali swoje wyroby z materiałów biodegradowalnych;
2. przodkowie preferowali pozostawić po sobie potomstwo i przekazywanie kultury przez pokolenia (kult rodu).
Zmuszony więc zostałem rozszerzyć zakres czasowy do tyłu do początków pobytu ludzi na tym terenie z uwzględnieniem zlodowaceń, a następnie wobec znanych wędrówek ludów starożytnych do obszaru całej obecnej Polski.
Irytowały mnie jednak interpretacje opisowe załączone do eksponatów muzealnych - jakby całkiem pomijające warunki i okoliczności lokalnego miejsca powstania, z poszukiwaniem źródła na bliskim wschodzie lub ostatecznie w europie zachodniej lub południowej, północnej, podczas gdy ja widziałem w tym motywy miejscowe.
Rozszerzyłem więc obszar poszukiwań wiedzy do LITERATURY źródłowej i opisowej tego okresu pradziejowego, ale i tam nie znalazłem informacji, których oczekiwałem.
Musiałem zacząć pisać o tym sam.
Nawiasem mówiąc, byłem kiedyś na wystawie archeologicznej czasowej przekrojowej różnego typu ozdób z terenu Polski, w odpowiedzi na moją prośbę panie pilnujące znalazły, wybrały mi z różnych gablot ozdoby sprzed 966 roku i chyba same były zaskoczone tym zestawem tematycznym motywów, który z tego wyniknął - bo znalazła się nawet ozdoba ze znanym motywem tańczącego Sziwy – wprost jakby skopiowanym z książki.
Po zapoznaniu się z fundamentalnym cyklem książek Moszyńskiego (wyjście do całego obszaru obecnej Słowiańszczyzny, a nawet poza - do Węgier) i przemyśleniu problemu uznałem, że cezurę czasową roku 966 trzeba zachować, ale przyjąć ciągłość rozwoju kultury ludowej w zakresie ETNOGRAFII i ETNOLOGII wobec osiadłego, głównie rolniczego trybu życia dawnych Słowian.
Z tym, że rok 966 nie może być rozumiany ostro, jako nagły przełom, ale jako szczyt pewnej skumulowanej fali zmian trwającej według źródeł co najmniej od roku 963 – tempo zmian wprost zdumiewające, niewiarygodne na tamte czasy.
Skłaniam się do teorii, że państwo polskie jest tworem podboju wojowników normańskich, tj. skandynawskich, nie mam jednak pełnej jasności, czy piastowska elita władzy była od początku wyłącznie normańska, czy może do elity władzy dołączyli także wojownicy słowiańscy z kolejno podbijanych grodów, które w części były rozbudowywane albo przenoszone w miejsca strategicznie ważne z punktu widzenia obrony lub handlu.
Czy grody ówczesne były to tylko puste wyposażone w broń i zapasy żywności, wody, miejsca ewakuacji ludności na wypadek ataku, czy były ośrodkami administracyjnymi ze stałą załogą?
Słowianie na pewno dołączyli do elity, gdy "za króla Olbrachta wyginęła szlachta".
--
spokojny - zdziwiony
Slavic slav.
Slowly...Trying to be HUMAN nowadays.
Think free and be great!
#TBI Recovering Adm Master.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura