SIŁA ŻYCIA
Tekstem tym chcę kontynuować temat ŻYCIE - w słowiańskiej kulturze i filozofii życia.
W czasach szkolnych uczono nas o wielu różnych siłach natury (lub bardziej po słowiańsku: SIŁACH PRZYRODY) rozumiejąc przez to głównie różnego rodzaju siły fizyczne, tj. z zakresu fizyki - siły chemiczne raczej nie nazywano siłami natury, pomimo, że takimi są w swojej istocie.
Pominięto całkiem, nawet w ramach biologii, nazwanie SIŁY ŻYCIA – SIŁĄ PRZYRODY!
A przecież taka siła istnieje, i to w wielu różnych aspektach.
To jest nie tylko siła dziecka, które podnosi się z podłogi lub podnosi zabawkę, nie tylko zwierzęcia, które postępuje podobnie – lecz nawet siła nasionka, które kiełkuje w ziemi i rozchyla grunt, aby wystawić łodygę i listki na powierzchnię do słońca i powietrza.
Ostatnio mocno mnie zaskoczył widok drzewa, które przerosło przez solidną żelazną kratę ogrodzenia i wygięło tą całą kratę łącznie z masywnymi listwami brzegowymi.
Widać tutaj podstawową cechę SIŁY ŻYCIA:
SIŁA ŻYCIA działa zawsze przeciwko otoczeniu – jest to rodzaj umiarkowanej agresji ukierunkowanej na poszukiwanie własnej przestrzeni życiowej - niszy, gdzie można w miarę pokojowo współżyć z otoczeniem.
Drugą cechą SIŁY ŻYCIA jest działanie dla własnej indywidualnej korzyści – nie zawsze jest to łatwo dostrzegalne, bo czasem trudno zrozumieć, co organizm chce osiągnąć postępując w określony sposób.
Czy SIŁA ŻYCIA organizmu działa na korzyść jego populacji lub organizmów całkiem obcych?
Być może tak jest, że przy różnych formach wzajemnie korzystnej koegzystencji dochodzi i do tego.
Czasem mówi się o tym SIŁY ŻYWOTNE.
Pojęcie SIŁA ŻYWOTNA odnosi się też do siły przetrwania narodu wobec klęsk i porażek wobec silniejszych wrogów, przeciwników.
Pojęcie SIŁA ŻYCIOWA odnosi się raczej do siły charakteru i osobowości człowieka, jego indywidualności, przebojowości i wybitności.
Gdy koncentruję się na moim wybranym zakresie medycyny i lecznictwa SIŁA ŻYCIA organizmu żywego objawia się jako jego pewnego typu samosterowność – to nie tylko ślepa chemia utrzymuje go w stanie równowagi i stabilności, jest tam coś więcej – świadczy o tym reakcja obronna organizmu wobec niewłaściwego leku lub zabiegu, a nawet wobec niewłaściwego pokarmu (biegunka, wymioty, albo chociażby złe samopoczucie), i automatyczne procesy przywracające równowagę i stabilność w organizmie w razie choroby, wypadku lub chociażby zmiany warunków wewnętrznych lub zewnętrznych.
Przy tym ta SAMOSTEROWNOŚĆ SIŁY ŻYCIA objawia się w sposób dwojaki:
1. Z jednej strony jest to działanie nieświadome samoczynne i autonomiczne (wegetatywne) organizmu zmierzające do adaptacji do zmieniających się warunków otoczenia (reakcje obronne);
2. Z drugiej strony jest to świadome aktywne samodzielne działanie osobnika w celu poszukiwania lepszych warunków i środków leczących lub przynoszących ulgę.
Pojawia się zatem pytanie:
Na jakim etapie postępującej ewolucji złożoności organizmu dochodzi do powstania tej drugiego sposobu postępowania?
Z tego punktu widzenia szczepienie, tj. podanie substancji w gruncie rzeczy nieznanej do krwi własnej lub cudzej, jest co najmniej lekkomyślnością, bo reakcję ochronną mogą podjąć tylko nerki, często z wielką szkodą dla nich, i limfocyty, białe krwinki krwi, przeciwciała, które mogą nie rozpoznać szkodliwej substancji i nie podjąć działań prewencyjnych wobec niej.
Dlaczego ta sytuacja w nauce jest dla mnie dość zabawna?!
Bo to jest gwałt na Słowianach i Słowiańszczyźnie, że obcy analityczny model nauki został wciśnięty Słowianom w miejsce ich naturalnego modelu holistycznego, który powinien zająć się SIŁĄ ŻYCIA organizmu, osobnika jako całości.
Obecny model szuka podziałów i akcentuje różnice, zamiast śledzić podobieństwa i szukać jedności.
Przykład:
Tradycyjny podział na rośliny i zwierzęta, który jest w pewnym sensie fundamentem obecnej biologii, a dla naukowca holistycznego oznacza tylko różnice w sposobie życia organizmu żywego, sposobie przystosowania wzajemnego siebie i otoczenia, adaptacji, reakcji obronnych, istnienia i działania w istniejących warunkach egzystencji na Ziemi.
Pytanie:
Jak SIŁA ŻYCIA ma się do słowiańskiej filozofii życia?
Jak już pisałem filozofia słowiańska wywodzi się z obserwacji i naśladowania przyrody.
SIŁA ŻYCIA jest siłą indywidualnego organizmu i osobnika wolnego w granicach narzuconych przez PRAWA PRZYRODY.
Stąd wywodzi się poczucie wolności i sprawiedliwości u Słowianina, w Słowiańszczyźnie.
--



Komentarze
Pokaż komentarze (1)