zetjot zetjot
416
BLOG

Rafał Trzaskowski w domu wisielca prawi o sznurze

zetjot zetjot Wybory Obserwuj temat Obserwuj notkę 4

Nie popadam w emocjonalne wzburzenie z powodu bulwersujących, a czasami groteskowych wydarzeń politycznych, u mnie objawia się to raczej umysłowym osłupieniem i zadziwieniem nad ludzką głupotą. Choć czasami ogarnia mnie uczucie mdłości, o którym kiedyś pisał Sartre. Jestem akurat w trakcie lektury ksiązki Douglasa Murraya „Szaleństwo tłumów” poświęconej wybrykom politycznej poprawności na Zachodzie.

Szaleństwo, co można zaobserwować wyreźnie także w Polsce, dotyczy pewnych tylko środowisk politycznych, a tłumy nie mają z tym wiele wspólnego, co najwyżej zostają przez te środowiska wpuszczone w maliny. I tego Murray nie zauważa. Istnieje w Polsce ryzyko, że tłumy, tak jak w latach 2007 – 20015 dadzą się naiwnie wykorzystać demagogom i manipulatorom.

Skąd to zaskakujące, po tylu doświadczeniach historycznych, ryzyko ? Ano, jesteśmy poddawani dwóm sprzecznym procesom. Oprócz procesów nabywania społeczno-historycznego doświadczenia i odporności na demagogię, społeczeństwo polskie ulega też szczególnie nasilonemu procesowi fragmentaryzacji i wykorzenienia wywołanego technologią cyfrową i konsumpcjonizmem. Są to klasyczne procesy walki negentropii z entropią.

Ale przejdźmy do rzeczy konkretnych.

Otóż pan Trzaskowski raczył przybyć do Gdańska w okolicach 4 czerwca i uczestniczyć z panią prezydent Dulkiewicz w kampanii wyborczej. Trzeba mieć tę czelność. Przecież to środowisko jest bezpośrednio umoczone w Małej Sycylii w Gdańsku i Dużej Sycylii w Warszawie. 

To przecież w Gdańsku działał Amber Gold a skazani zostali tylko ludzie-słupy. A teraz w Gdańsku mamy kolejną przedstawianą w mediach megaaferę związaną z malwersacjami w spółdzielni Ujeścisko na szkodę kilkuset osób. Afera naraziła też na straty finansowe mnie i moją rodzinę. Ale nie te straty mnie wzburzają, bo te straty są tylko konsekwencją działania układu postkomunistycznego w skali kraju i na rozmaitych lokalnych poletkch, a wzburza mój umysł bezczelność tych oszustów i niezrozumiała tolerancja dla nich, bo do samych strat już przywykłem od czasów peerelu. 

Warto też przypomnieć lemingom, że to „samorządowe” państewko z dykty stworzone w Gdańsku przez Adamowicza i PO zwaliło mu się na łeb w trakcie imprezy WOŚP i go zabiło. Lewactwo lubi przypisywać sprawstwo nie tyle realnemu sprawcy co systemowi, w którym sprawca działa, więc tu mamy do czynienia z modelowym przykladem sprawstwa indywidualnego połączonego ze sprawstwem instytucjonalnym.

Z kolei pan Trzaskowski & company są odpowiedzialni za megaaferę reprywatyzacyjną w Warszawie, w której jedynym skazanym okazał się inspirator odkrywania tajemnic tej afery, Jan Śpiewak, którego prezydent Duda właśnie ułaskawił.

Więc mój umysł zrobił taaakie wielki oczy, gdy usłyszał, że pan Trzaskowski będzie wypalał gorącym żelazem to co zrobił PIS. Pan Trzaskowski najwidoczniej zapomniał przestrogę, że w domu wisielca nie mówi się o sznurze. Ja bym pana Trzaskowskiego & company właśnie przypalał gorącym żelazem tak długo aż powiedzieliby nam gdzie się podziały te wszystkie miliardy.

Potem mój umysł zdębiał po raz kolejny. Pamiętacie państwo, kto wystąpił z formułą „ja i papież” ? Pan Trzaskowski nawiązał do tej samej formuły, składając wizytę w Zakopanem w rocznicę pobytu tam JPII. No tak, żaba podsuwa łapkę gdy kują konie.

Ledwie się mój umysł pozbierał po tych rewelacjach, usłyszałem o innej cennej inicjatywie pana Trzaskowskiego, o ustawie skromnościowej. Bo politycy postkomuny mają „dość tego !”. Czy pan Trzaskowski ma na myśli te poutykane w skarpetkach miliardy ? Czyżby one im nie wystarczały ?

Zapowiada się niezły serial wpadek człowieka-usterki.

Mdli mnie to konieczne z paru względów zajmowanie się idiotami, bo jest zajęciem jałowym, o czym świadczą wspomniane wyżej refleksje Douglasa Murraya nad upadkiem Zachodu.

Bardziej mnie interesuje mentalność Polaków, o której niestety wiemy niewiele bo polska nauka woli tej tematyki unikać lub wręcz kwestie zafałszowuje. Idealnym przykladem może służyć książka z wywiadem znanego trójmiejskiego naukowca, psychologa Bogdana Wojciszke, „Homo nie całkiem Sapiens”, który kompletnie ignoruje implikacje głośnych tez amerykańskiego psychologa moralności, Jonathana Haidta, przedstawione w „Prawym Umyśle”. Inny wyczyn to działania historyków żydowskich z PANu, którzy zafałszowują skalę pomocy Polaków Żydom w trakcie II WŚ.

Ktoś to wszystko toleruje. Ktosie, wystąp !

Wracając do wizyty pana Trzaskowskiego w Gdańsku 4 czerwca warto podkreślić, że to rocznica obalenia w r. 1992 pierwszego niezależnego rządu po r. 1989, pod kierownictwem premiera Olszewskiego przez Nocną Zmianę w trakcie słynnej Nocy Teczek, gdy po raz pierwszy zadziałało porozumienie określone potem jako układ postkomunistyczny.

Od r. 1992 upłynęło do r. 2015 lat, policzmy, 23, czyli ponad jedno pokolenie, a my wciąż się borykamy z trudnościami piętrzonymi przez ten układ. Gdyby agenci SB nie obalili tego rządu, Polska grałaby w zupełnie innej lidze, i żadni komisarze polityczni UE nam by tu w krajowej polityce nie mieszali. W międzyczasie urodziło się pokolenie lemingów, które o polityce nie ma najmniejszego pojęcia, w efekcie czego Senatem rządzi koperciarz, człowiek chcący uchodzić za „czecią osobę w państwie”.

Proszę sobie wspomnieć serial afer związanych z rządami postkomuny i żenadą jaka im towarzyszyła: Kwaśniewski, Komorowski, których, zgodnie z pragnieniami lemingów mieliby zastąpic najpierw pani Kidawa-Błońska, a potem Rafaello Trzaskowski. Panie, oszczędź wstydu.

zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka