55 obserwujących
5122 notki
1831k odsłon
  349   0

Postęp pędzi pełną parą

Wbrew lewackim bredniom nie da się zmienić ewolucyjnych, biologicznych uwarunkowań statusu kobiet. Można przy tym co najwyżej kombinować ze zgubnymi dla wszystkich skutkami. Jednym z wątków ewolucyjnych jest rywalizacja o partnerów seksualnych, w której wygrywają jednostki ekonomicznie uprzywilejowane, co może prowadzić do monopolizacji zasobu kobiet przez uprzywilejowaną mniejszość. Tego typu rozwiązania są mozliwe wskutek istnienia nurtu poligamicznego w ludzkiej naturze..

Tak więć trzeba ze sceptycyzmem odnosić się do rozmaitych haseł feministycznych, które na wierzchu opakowane są w retorykę emencypacyjną, a tak naprawdę skrywają w sobie treści zupełnie odmienne. Wprowadzenie rozwodów naruszyło stabilną pozycję kobiety w społeczeństwie, przyczyniając się do wprowadzenia faktycznej poligamii, tyle że sekwencyjnej.

Na rynku matrymonialnym zapanował chaos, efektem czego stało się, zamiast emancypacji, pogorszenie statusu kobiety. W efekcie, zamiast trwałych związków małżęńskich młodzi nie zawierają związków formalnych właśnie z uwagi na ryzyko rozwodowe.

Ponadto ostra seksualizacja prowadzi do wypchnięcia sporej a słabej ekonomicznie populacji męskiej poza rynek matrymonialnych w sferę internetowej pornografii. Tym oto sposobem doprowadzono do pojawienie się dwóćh szkodliwych fenomenów - nierównomiernej dystrybucji dochodów jak też i nierównomiernego dostępu do kobiet.

Przy okazji warto zwrócić uwagę na efekty procesu hiperseksualizacji: doprowadzono do zalegalizowania pioligamii sekwencyjnej, a w chwili obecnej trwają próby zalegalizowania pedofilii zinstytucjonalizowanej w postaci seksedukcji, żeby móc poszerzyć dostęp do szerszej, młodszej jeszcze oferty.

Postęp idzie pełną parą.

A jeżeli ktoś ma wątpliwości, oto cytat z ksiązki znanego badacza ryzyka i nieprzewidywalności, N.N. Taleba "Czarny Łabędź".

"Zwróćcie uwagę,  ze przed erą chrześcijaństwa w wielu społeczeństwaqch wpływowi mężczyźni mieli wiele żon, odbierając mężczyznom o niższynm statusie dostęp do macić, przypomina to pod wieloma względami wyłączność reprodukcyjną samców alfa u wielu gatunków. Zmieniło to chrześcijaństwo, wprowadzając zasadę: jeden mężczyzna - jedna kobieta. /.../ Można powiedzieć,że ta strategią okazała się sukcesem - instytucja ściśle mogogamicznego małżeństwa /.../ zapewnia stabilizację społeczną, ponieważ eliminuje problem rozjuszonych mężczyzn o niskim statusie bez partnerek seksualnych, którzy mogliby wywołać rewolucję tylko po to, żeby mieć szansę spłodzić dziecko." 

Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo