zetjot zetjot
212
BLOG

Kim są w istocie libertarianie ?

zetjot zetjot Polityka Obserwuj notkę 22

Zanim jednak przejdziemy do tematu, przeprowadźmy niezbędną wstępną rozgrzewkę.

Czy możecie pokazać mi państwo szerokość, samą szerokość. Albo samą długość lub nawet wszystkie trzy razem: szerokość, długość i wysokość ?

Idźmy dalej: czy możecie mi pokazać obiekt tylko szeroki, a następnie tylko długi, albo nawet obiekt tylko długi i szeroki ?

Nic z tego, drodzy państwo: uda się wam dopiero pokazać obiekt szeroki, długi i wysoki z wszystkimi tymi trzema cechami naraz.

Przejdźmy teraz do trzeciej fazy rozgrzewki. Czy możecie państwo pokazać mi człowieka, po prostu jednostkowego człowieka? To też się państwu nie uda, bo pokazać możecie albo faceta albo babę. No to co z tym jednostkowym człowiekiem, jak sobie z tym poradzić, bo przecież tym pojęciem posługujemy się na codzień ?

W tej sytuacji, jeśli chcemy mówić o człowieku, musimy przejść do kolejnej fazy rozgrzewki. Nie możemy mówić sensownie o jednostce, bo jej pokazać przecież nie możemy. Musimy przejrzeć wszystkie fazy tej rozgrzewki i wyciągnąć racjonalne wnioski. Mamy tu do czynienia nie z obiektami lecz z abstrakcjami a naczelną abstrakcją w tym temacie jest przestrzeń społeczna i relacje ją tworzące. Człowiek w tym sensie to zbiór, lub lepiej powiedziane - system relacji społecznych.

W tym momencie przypomnę państwu różnicę między językiem a mową; w języku mamy do czynienia, na poziomie bazowym, z abstrakcyjnymi wiązkami relacji akustycznych czyli fonemami, podczas gdy w mowie mamy do czynienia z konkretnymi dźwiękami czyli z czystą akustyką.

W życiu codziennym spotykamy się i wchodzimy w interakcje z facetami i babami, ale jeżeli chcemy mówić o istocie człowieczeństwa to musimy przejść na poziom abstrakcyjny i mówić o relacjach. a nie o materialnych obiektach.


Po tej rozgrzewce jesteśmy gotowi do dyskusji o libertarianach. Nie da się o kwestiach prawdziwie politycznych mówić bez uporząkowanej metodologii.

Libertarianie to zjawisko charakterystyczne dla Ameryki. Jak sama nazwa wskazuje jest to opcja polityczna zblizona do liberalizmu, choć trzeba pamiętać, że nie należy za bardzo sugerować się etykietkami, bo treść tego co się skrywa za etykietką nie musi się sciśle kojarzyć z etymologią.

Trzeba przy tym pamiętać, że w warunkach amerykańskich libertarianizm kojarzony jest z prawicą, najczęściej jako frakcja republikanów, podczas gdy liberalizm kojarzy się z lewicą i partią demokratyczną. Łatwio tu się zaplątać. W chwili obecnej liberalizm jako całość można uznać, wskutek ewolucji, za lewicę lub nawet lewactwo.

Żeby się jakoś połapać w tym ideowym galimatiasie, warto poczynić pewne ustalenia teoretyczne i przeanalizować strukturalny aspekt postaw politycznych. Możemy tu wykorzystać teorię modułów moralnych Jonathana Haidta, który konstruuje modele postaw konserwatywnych i liberalnych, w wyniku czego okazuje się, że model konserwtywny obejmuje 6 modułów podczas gdy liberalny 3. Wniosek jest prosty: postawy konserwtywne lepiej, precyzyjniej odzwierciedlają rzeczywistość społeczną. Ta proporcja tłumaczy też częstą przewagę lewicy czy lewactwa w mediach, jako że prostszym modelem łatwiej się posługiwać w propagandzie, co nie oznacza jednak, że się jest skuteczniejszym  społecznie. Jest wręcz przeciwnie, model liberalny powoduje więcej perturbacji.

Tak jak Haidt posługuje się modelami modułów moralnych, tak moja koncepcja przestrzeni społecznej i relacji ją tworzących obejmuje tylko trzy relacje społeczne (prawda, miłość i wolność). Mój model pokazuje kluczowe cechy rozmaitych opcji politycznych. Liberalizm w ostatecznej wersji opiera się na pojedyńczej relacji wolności (freedom/liberty) ignorując lub kwestionując pozostałe. I widać to dokładnie w programach politycznych.

Jeżeli spojrzymy na libertarianizm z punktu widzenia struktury przestrzeni społecznej, jaką konstruuje, to jest to opcja identyczna z lewactwem. Różnica jest jedynie w treści danej relacji: lewactwo optuje za ekstremalną wolnością obyczajową, libertarianie za ekstremalną wolnością gospodarczą, co pokazuje, że obie te grupy optują za anarchią społeczną. Ta różnica co do treści ma swoje konsekwencje społeczne: lewactwo oferuje dowolność, anarchię dla każdego w postaci ideologii polityki tożsamości i do realizacji tego postulatu chce wykorzystać przemoc państwa, podczas gdy wolność gospodarcza oznacza de facto likwidację państwa z jego regulacjami, a przy tym wolność gospodarcza dla kazdego może być tylko mitem, bo taka wolność to wolność dla rekinów biznesu a nie dla maluczkich. W pewnym momencie interesy obu grup zbiegają się (tak jak przewiduje model strukturalny), bo zdezintegrowanymi jednostkami łatwiej manipulować przy pomocy bodźców marketingowych.

A jak ta sytuacja wygląda w warunkach polskich ?

Gospodarka konsumpcjonistyczna w Polsce to jest problem dość świeży w porównaniu z rozwiniętym konsumpcjonizmem w USA i rozwijający się na nieco innym podglebiu, postkomunistycznym, w związku z czym będzie wymagał osobnej analizy w kolejnej notce.

Libertarianizm w Polsce ma największych zwolenników w kręgach aferzystów, którym przeszkadza sprawny aparat państwowy i wśród młodych głoszących tezę, że każdy sobie rzepkę skrobie. Na razie to tyle.

zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Polityka