Sprawa jest grubsza niż mi się początkowo wydawało.
Znalazłem i kopiuję część zapisu uzasadnienia wyroku wydanego przez śędzię Agnieszkę Cabrera-Kasprzak, o którym pisałem we wczorajszej notce. Nie można tego uzasadnienia określić inaczej niż mianem bełkotu.
" Oskarżeni, uświadamiając sobie, że nie zrealizują zamierzonego celu (…), puścili torbę (…). Powyższe zachowanie realizuje znamiona usiłowania rozboju. Oskarżeni usiłowali bowiem dokonać przywłaszczenia cudzej torby, niezależnie od tego co zamierzali z tą torbą zrobić i jaką wartość dla nich przedstawia"
– czytamy w uzasadnieniu, do którego dotarł portal wPolityce.pl.
" Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy pozostaje fakt, że oskarżeni nie chcieli niejako wzbogacić się dokonując zaboru torby, a co podkreślali w swoich wyjaśnieniach"
– pisze sędzia Agnieszka Cabrera-Kasprzak.
Tymczasem, by mówić o rozboju muszą być spełnione dwie przesłanki: musi zajść przemoc i przywłaszczenie danej rzeczy. W tym przypadku o przywłaszczeniu mowy być nie może. W pełni zasadnym jest więc skorzystanie z art. 283 kodeksu karnego, który w kontekście rozboju (do niego nie doszło) mówi o „wypadku mniejszej wagi”. Tak, sprawa Mariki ma właśnie charakter mniejszej wagi. Dlaczego sąd nie skorzystał z powyższych zapisów?
Pełnego tekstu uzasadnienia znależć by go skopiować, w internecie nie mogę, ale z tekstu uzasadnienia znalezuionego w gazecie wynika, że sędzia nie wydała wyroku wobec ocenianego czynu, lecz wobec światopoglądu oskarżonej, o którym wiedzy nie mogła powziąć z rozprawy. Można więc powiedzieć więcej: sędzia skazała nie tyle Marikę, lecz grupę, za której reprezentanta Marikę uznala, a którą to grupę uznała za niebezpieczną w ramach swoich prywatnych pogladów ideologicznych, a nie jako reprezentant Temidy. Wieje zgrozą, bo to wyrok polityczny, komunistyczny..
Tak więc do bełkotu można dodać ideologiczne zacietrzewienie. Oskarżona dopuściła się bowiem czyny gorszego niż szarpanie teczowej torebki. Dpuściła się zbrodni zamachu na moralność socjalistyczną.
Potwierdza to inna ocena znaleziona w sieci:
"Zgodnie z uzasadnieniem sądu, kwestie światopoglądowe miały znaczenie. W mojej ocenie to właśnie te kwestie przesądziły o tak surowej karze. Sędzia m.in. jako okoliczność obciążającą wskazała to, że Marika udzielała się w Młodzieży Wszechpolskiej. Wskazała też, że poglądy Mariki były przesycone nienawiścią wobec mniejszości. Również pokrzywdzona nie przyjęła przeprosin, zaznaczając, że poglądy Mariki okazały się zbyt radykalne" - wyjaśnia Majkowska.
I w ten oto sposób pani sędzia Agnieszka Cabrera-Kasprzyk wydała wyrok na samą siebie, bo nie ulega wątpliwości, że sprawiedliwość ją dosięgnie. Pani sędzia najwidoczniej nie uczyła się Mickiewicza: "Głupi niedzwiedziu, gdybyś w mateczniku siedział, nigdy by się Wojski o tobie nie dowiedział."
Tym samym pani A C-K dostarczyła Polakom nowej atrakcji. Gdzie tu jakieś najblizsze manifestacje tęczowych ? Może i ja się wybiorę ? Sezon polowań na tęczowe torebki ogłaszam za otwarty. Kto zdobędzie więcej ?
.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)