Zamiast bezpośredniej krytyki salonowiczów zdecydowałem się spojrzeć na problem z innej strony. Otóż poprzedni właściciele mieli dobry wgląd co do jakości oraz perspektyw działania s24. Co do perspektyw to trudno mi się wypowiadać, ale jeśli chodzi o jakość, to już inna bajka, a jakość ma też przecież wpływ na perspektywy.
Nie dało się nie zauważyć, że klimat w s24 stopniowo się pogarszał, co szczególnie widoczne stało się w dyskusjach i komentarzach. Ten klimat zaczęli wytwarzać najzwyklejsi idioci tacy jak @Echo czy @siff czy @11tatemono i sekundujące im bojówki bezmysłów o umysłowości zlewaczonej.
S24 zaczał też przyciągać wariatów i dziwaków skupionych na swoich monomaniach i idiosynkrazjach, skłaniających się ku teoriom spiskowym, np. tych wszędzie węszących wpływy żydowskie lub covidową krecią robotę.
Do tego aktywni stali się dogmatycy redukujący życie społeczne do jakiegoś pojedyńczego wymiaru jak @kungalu, @doku, @0123, @wawel, najczęściej będący wyznawcami Konfederacji. Jeśli ktoś ma wątpliwości. niech spojrzy na logikę wywodu @doku tu: https://www.salon24.pl/u/doku/1384062,tylko-powrot-feminizmu-moze-uratowac-europe
Są też osobnicy, którzy lawirują pomiędzy tymi skrajnościami, choć mają dobre intencje, jak @wojtas.
Skumulowane działania tych wszystkich zwichrowanych osobników doprowadziły do tego, że dyskusje na blogach przekształciły się w jazgotliwe połajanki, odstręczające poważnych blogerów czy komentatorów. Wbrew bowiem mniemaniom gimbazy, życie polityczne to fragment życia społecznego, a życie społeczne jest złożone, jego analiza wymaga dobrego i wielostronnego wykształcenia, niezbędnego do rozumienia zasad cywilizacji.W takim środowiski nikną głosy rozsądku i Salon24 stał się miniaturową reprezentacją Polski, która nie jest w stanie działać jako spójna zbiorowość.
Żeby zachować rozsądek, trzeba zachować autokontrolę, a ta z kolei wymaga rozumienia natury umysłu, a w tej kwestii znowu znajdujemy się w głębokim lesie, bo salonowicze nie mają o naturze umysłu najmniejszego pojęcia. Natury umysłu nie da się bowiem wyprowadzić z mózgu, bo umysł ma naturę społeczną a nie biologiczną.
Ponadto, proste wykształciuchy nie mają pojęcia o metodologii, bo niby skąd mieliby mieć. Zabierają się więc do komentowania pojedyńczych wydarzeń, które mają stanowić podstawę do, proszę zauważyć, globalnej , ostatecznej oceny. Tymczasem w oparciu o pojedyńcze wydarzenia nie wolno, jak potwierdzają fizycy, wyciągać ogólnych wniosków o stanie systemu. Ponadto człowiek jest istotą społeczną, uzależnioną od społeczności na wiele sposobów i działają tu zależności systemowe, bo wszystko dzieje się w społecznym kontekście systemowym i to kontekst decyduje.
Dodam jeszcze, że państwo Janke zapewne wyczuli w jakim kierunku zmierza internet pod wpływem liberalnego konsumpcjonizmu i skłonności internautów, więc zdecydowali się wycofać. Tak więc stan obecny to w dużej mierze wina samych salonowiczów.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)