zetjot zetjot
126
BLOG

Skąd bierze się atrakcyjność chrzescijaństwa ?

zetjot zetjot Społeczeństwo Obserwuj notkę 13

Żadna analiza rzeczywistości społecznej, cywilizacji, systemu społecznego i polityki nie może pominąć roli religii, która jest korzeniem cywilizacji. Tak też jest w przypadku Zachodu opartego na chrześcijaństwie. A skoro zakładamy, że chrześcijaństwo stanowi korzeń cywilizacji Zachodu, to trzeba też przyjąć, że bez tego korzenia cywilizacja jest skazana na zagładę. Warto więc się zastanowić nad miejscem i rolą chrześcijaństwa w obecnej rzeczywistości.

Tutaj, moja analiza opiera się na koncepcji przestrzeni społecznej w jakiej ewoluował ludzki gatunek i relacji społecznych tę przestrzeń konstytuujących. Przestrzeń ta zawiera trzy kluczowe relacje społeczne, w skrócie - prawda, miłość i wolność, które kształtują ludzki umysł i mózg.

Problem pierwszy, który trzeba rozważyć, to problem początków chrześcijaństwa i kwestii jego atrakcyjności, które zadecydowała o jego rozpowszechnieniu. Chrześcijaństwo pojawiło się w momencie, gdy wystąpiły napięcia między rozwojem struktur władzy a naturą ludzką. Jak wiemy z badań antropologów kulturowych, pierwotne grupy miały charakter egalitarny, a wraz z pojawieniem się rewolucji rolniczej, struktura społeczna uległa zmianie i pojawiły się struktury władzy i rozwarstwienie społeczne, które rodziły problemy. Siła, władza, hierarchia, państwo, przemoc, niewolnictwo.

Na tym tle, chrześcijaństwo ze swoim egalitarnym przesłaniem bazującym na dogmatach zgodnych z naturą przestrzeni społecznej przedstawiło nowy, atrakcyjny dla wszystkich  model duchowy relacji z Bogiem i innymi ludźmi. Upadek Rzymu miał charakter upadku starych struktur politycznych, ale struktury religijne pozostały. Tradycja, kultura i religia jakie pozostały po imperium rzymskim okazały się bardzo atrakcyjne i bliskie mentalności egalitarystycznych plemion germańskich, które zadomowiły się w granicach imperium i odbudowały Europę.

Mamy więc dwa czynniki stanowiące o atrakcyjności chrześcijaństwa na wczesnym etapie: pamięć o potędze Rzymu i jego wspaniałej cywilizacji i model relacji społecznych proponowany przez chrześcijaństwo, bliski ludom wędrującym po Europie. Te czynniki zadecydowały o rozpowszechnieniu chrześcijaństwa.

Trzeba też wskazać na zawarty w chrześcijaństwie potencjał rozwojowy, który uczynił Europę tak potężną w dalszym rozwoju. Otóż religia chrześcijańska poważnie traktuje nie tylko wiarę, a więc element teoretyczny, ale także empirię i praktykę. Warto tę kwestię skontrastować z islamem.

Chrześcijanie wierzą, że Bóg w osobie Jezusa Chrystusa realnie pojawił się na Ziemi i dbają o przedstawienie świadectw na temat jego życia i nauczania w ewangeliach zapisanych przez apostołów. Zgodnie z tym przekazem Jezus Chrystus wchodził w realne relacje z ludźmi i ich nauczał. Mamy więc połączenie teorii religijnej z dążeniem do empirycznego prezentowania faktów. Badanie empiryczne świadectw, badanie natury Boga i świata przerodziło się następnie w teologię i tworzenie uniwersytetów.

W islamie tego nie ma. Jest tylko rzekome objawienie przekazane Mahometowi w formie Koranu i na tym koniec, goła wiara bez próby podparcia  empirią.

Pora przejść do sytuacji chrześcijaństwa w obecnym świecie i rozważyć skuteczność jego misji. Kontekst i sytuacja obecna jest inna niż za jego początków. Poziom cywilizacyjny, osiągnięty właśnie dzięki chrześcijaństwu, jest wyrównany na całym świecie. Życie społeczne uległo ogromnej komplikacji - radykalnej zmianie uległy struktury społeczne, pojawiło się mnóstwo najrozmaitszych instytucji będącym efektem wdrożenia postulatów chrześcijaństwa. W tym gąszczy zagubiła się świadomość związku postulatów z tymi efektami. Misjonarze ewangelizujący ludy pierwotne  na całym świecie mieli za sobą moc powszechnie widocznego dorobku cywilizacji chrześcijańskiej, co zachęcało owe ludy, stojące na zdecydowanie niższym poziomie zaawansowania cywilizacyjnego, do przyjęcia modelu chrześcijańskiego, europejskiego. Liberalizm stara się usunąć chrześcijaństwo z przestrzeni publicznej stosując najrozmaitsze środki propagandy i represji, więc oferta chrześcijańska nie posiada tej atrakcyjności, jaka wiązała się z wyższością cywilizacyjną i kulturową w jego początkach, a więc z wymiarem świeckim. W propagandzie liberalnej cywilizacja zostaje oderwana od religijnych korzeni.

A moc cywilizacji chrześcijańskiej objawiała się nie tylko jako czysta wiara, lecz także jako uWOLNiona kreatywność i dążenie do poznania prawdy o Bogu i świecie, czyli wolność naukowa i polityczna, które zaowocowało stworzeniem rozległej sieci instytucji chroniącej wolność jednostki i relacje międzyludzkie. Obecna sytuacja jest odmienna, więc muszą się zmienić proporcje w podejściu ewangelizacyjnym do kwestii wiary i naukowej empirii. Dynamiczny rozwój cywilizacji umożliwił zaistnienie wielu rozmaitych trendów i procesów kulturowych dezintegrujących społeczeństwo. Niezbędna reintegracja wymaga obecnie innej strategii nacelowanej na  przedstawienie  dowodów wskazujących chrześcijańskie korzenie, bez których cywilizacja może ulec zagładzie, bo ludzi niewierzących nie da się teraz  przekonać samym gołym przekazem wiary.  Przekaz obecny wymaga wykazania, że to właśnie  chrześcijaństwo stoi za sukcesem Zachodu.

Zachód obecnie przestał być atrakcyjny dla reszty świata, która w znacznym stopniu go dogoniła, co jest zjawiskiem paradoksalnym, jako że świat nie uświadamia sobie, że to chrześcijaństwo pozwoliło na wygenerowanie środków podniesienia stopy życiowej.

Historia modelu zachodniego wygląda tak:

natura ludzka i przestrzeń społeczna --> pierwotny model egalitarny --> rewolucja rolnicza i polityczna --> chrześcijaństwo --> atrakcyjność modelu chrześcijańskiego --> rozwój  kluczowych relacji społecznych w ramach chrześcijaństwa i cywilizacji europejskiej --> atrakcyjność cywilizacji Zachodu --> rozpowszechnienie się modelu zachodniego

Z tego co wyżej, trzeba wyciągnąć wniosek, że to nie chrześcijaństwo generuje produkcję towarów; chrześcijaństwo nie jest zbiorem przepisów regulujących ludzkie zachowania i procedury; chrześcijaństwo tworzy mechanizmy duchowości, które sprzyjają generowaniu procesów, które uruchamiają zjawiska polityczne i rynkowe.

Pojawia się w związku z tym ciekawy teoretycznie problem, wyjaśniający kwestię szybkiego rozwoju Chin. Nie będę tu rozwijał tej kwestii i ograniczę się do stwierdzenia, że Chiny imitują rozwiązania zachodnie, a te są pośrednim, a nie bezpośrednim efektem wpływu chrześcijaństwa, na co zwróciłem uwagę wyżej, i łatwo można tę pośredniość przeoczyć..


zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo