Rozmowa dr Katarzyny Obłąkowskiej z prof. Witoldem Modzelewskim jest drugą rozmową w cyklu i zatytułowana jest ,,Najważniejsza jest własna diagnoza i własną prognoza".
W odpowiedzi na zasadniczwe pytanie, jakie KO stawia swoim rozmówcom czyli ,,Dlaczego Polska znajduje się w akttualnej sytuacji, WM odpowiada następująco:
,, Jeżelibyśmy szukali pojęć kluxczowych, które byłyby próbą odpowiedzi na to pytanie, to pierwszym z nich jest ULEGŁOŚĆ. Drugim słowem jest ZANIK ŚWIADOMOŚCI PAŃSTWOWEJ. Uległość polegająca na tym, że (jakoby) musimy przyjąć cudze wzorce, e istotą naszego postępowania jest dostosowanie się, powtarzanie czyichś myśli. Najprostszym tego przykładem - to jest choroba nas wszystkich - jest to, że w pośmiennictwie naukowym cytujemy głównie anglojęzyczne periodyki.
/.../
Drugim pojęciem jest zanik, atrofia świadomości państwowej. Jestem zażenowany tym, że byłem tak naiwny sądząc, że nie można zlikwidować świadomości państwowej w ciągu pokolenia: okazuje się, że można. Dziś przecież nikt nie myśli kategoriami państwa jako takiego, państwa jako pewnego dobra, dobra wspólnego, ,,rzeczypospolitej" (czyli rzeczy wspólnej), żwe jest coś takiego jak interes publiczny, czyli interes obywateli jako zbiorowości."
Ze świadomości państwowej pozostały tylko resztki z peerelu. Fatalna transformacja spod znaku Balcerowicza zniszczyła te resztki identyfikacji z państwem, oszukując i ograbiając biedaków. Zohydzając peerel i przeprowadzając bezmyślną transformację, odebrano jednocześnie ludziom miejsca pracy, poczucie zakorzenienia jak i konkretne umiejętności, na które zlikwidowano popyt.
Zachód wykorzystał tę okoliczność do ,, wyciskania cytryny", a ówczesne polskie elity nie miały wyobraźni i pomysłu innego niż podpiąć się pod sugestie płynące z Zachodu. Potem nastąpiło wejście do Unii i ,, drugie wyciskanie cytryny".
,,My w dużej części polskość traciliśmy przez ostatnie 20 lat. Kiedyś jeden z profesorów powiedział, że w naszej świadomości narodowej istnieje metafora polskości - ta wyidealizowana polskość, z którą jesteśmy związani, za to w najmniejszym stopniu jesteśmy związani z ,,praktyczną polskością". Codzienna praktyka polskości, zwłaszcza polityczna, jest jest w dużej częśći dla nas wręcz odstraszająca albo odrażająca".
Problemem numer jeden na dziś jest odbudowa dzietności a następnie zdefiniowanie interesu narodowego i stworzenie miejsca dla twórców, którzy obudowali by kulturowe poczucie jedności narodowej.



Komentarze
Pokaż komentarze