Pani Szczepkowska, po wyborach 1989 ogłosiła w TVP: “Dziś się skończył komunizm”. Nie powiedziała jednak, bo nie wystarczyło jej ani wyobraźni ani wiedzy historycznej, a przeważyły iluzje i chciejstwo, co się wtedy zaczęło. No i właśnie straciła pani Szczepkowska okazję by naprawić swój błąd sprzed lat.
A zaczął się wtedy postkomunizm. Zaczęła się epoka zmian wg modelu terapii szokowej, opisanego przez Naomi Klein, częściowo zaplanowanych w Magdalence, przeforsowanych bez konsultacji ze społeczeństwem i bez demokratycznych decyzji co do kwestii ustrojowych.
Postkomunizm, ewoluując, sprowadzał się do przejęcia wpływów ekonomicznych i politycznych przez środowiska nomenklatury komunistycznej i dokooptowane do nich środowiska lewicy solidarnościowej oraz rozmaitych nowobogackich i w tym przez ludzi powiązanych z zagranicą.
W efekcie doszło do utworzenia się nieformalnego układu postkomunistycznego, który doprowadził do przekształcenia aparatu państwa w system postkomunstyczny, w rodzaj chimery ustrojowej obejmującej elementy odziedziczone po komunizmie, elementy demoliberalizmu z formalną demokracją o cechach wyraźnie oligarchicznych, i ograniczonego wolnego rynku.
Jak widać był to system wysoce niespójny, więc by mógł funkcjonować doszło do przejęcia władzy przez najsilniejsze grupy nieformalne z fasadową tylko rolą demokracji. Nawiązując do koncepcji Acemoglu i Robinsona, w systemie tym zamiast instytucji włączających dominowały instytucje wyzyskujące, co prowadziło do kryzysów politycznych i powolnego zwężania się bazy elektoratu głosującego na partie reprezentujące układ, który ostatecznie utracił w r. 2015 władzę wykonawczą i parlamentarną, zachowując jednak w znacznym stopniu władzę sądowniczą i medialną.
W lipcu 2017 układ traci wpływ na władzę sądowniczą i jest szansa na wprowadzenie realnej demokracji. Żeby było śmiesznie, podobno pani Szczepkowska pojawiła się na demonstracji opozycji. Ciekawe czy ogłosiła to, czego nie ogłosiła dwadzieścia parę lat wcześniej.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)