Blog
w koło Macieju
zetjot
40 obserwujących 4437 notek 1567060 odsłon
zetjot, 22 maja 2018 r.

Żadna zmiana czy dobra zmiana ?

525 18 0 A A A

Jestem po lekturze książki Stefana Sękowskiego, przedstawiciela opcji repblikańskiej w Polsce, zatytułowanej "Żadna zmiana" i jestem zdziwiony, być może z powodu różnicy pokoleniowej i znacznie dłuższej perspektywy w moim przypadku, bo także jestem zwolennikiem opcji republikańskiej. Dodam że przypadek pana SS nie jest odosobniony. Oprócz ksiązki Sękowskiego, kupiłem książkę Rafała Matyi, pod tytułem "Wyjście awaryjne", którego obszerny wywiad dla "Polska, the Times", kiedyś komentowałem w podobnym duchu, więc wkrótce bedę miał okazję ustosunkować się do pełnego wykładu.

Książka SS jest interesującą próbą podsumowania, jak wskazuje podtytuł, " niemocy polskiej klasy politycznej po 1989 roku", ale nie mogą zaakceptować wymowy tytułu "Żadna zmiana", będącego bezpośrednią aluzją do pisowskiego projektu "dobrej zmiany", bowiem rok 2015 stanowi wyraźną cezurę oddzialającą tzw. III RP od próby zbudowania normalnego, odpowiedzialnego państwa. W związku z tym, zajmę się tylko wątkiem dotyczącym uwarunkowań strukturalnych w III RP. Z drugiej strony, to nie tylko konflikt PISu z PO jest głównym motywem książki. Tak naprawdę, autora interesuje samodzielność człowieka i końcowe partie książki poświęcone są refleksji, jaki ład społeczny sprzyja takiej samodzielności i jak go osiągnąć, tak by uniknąć egoizmu kapitalistycznego i państwowej opiekuńczości. I na tym, zdaniem autora, polegałaby prawdziwa dobra zmiana. Sądzę, że przyszłość należy do tego typu refleksji i z tego względu książkę polecam. Tak więc prawdziwy sens tytułu ujawnia się dopiero na samym końcu książki i ten sens tytułu mi odpowiada. 

Natomiast sam chciałbym ograniczyć się tu do innej kwestii, którą autor porusza, a którą widzę zupełnie inaczej. . 

Z większością faktów zarejstrowanymi w książce SS mógłbym się zgodzić, gorzej już z przedstawionymi opiniami, a wcale bym się nie zgodził z ogólną wymową, zademonstrowaną w tytule. Bo tak jak z klockami Lego, z których można ułożyć różne kombinacje, tak też elementy dyskursu jakim SS się posługuje można różnie poukładać i stworzyć dość odmienny obraz opisywanej rzeczywistości. Można mieć doskonałe składniki, ale jak się nie ma dobrego przepisu, to nie wyjdzie z nich smaczne danie.

Wprowadźmy więc tu rozróżnienie na system pojęciowy i zbiór pojęć. Zbiór pojęć to pewna lista pojęć ułożonych przypadkowo, system pojęć to pewien algorytm oparty na zasadniczej regule, wg której pojęcia są uporządkowane w ów algorytm czy system. Podobnie można patrzeć na rzeczywistość społeczną, badając czy tworzy ona uporządkowany system. Grzechem SS jest to, iż operuje raczej zbiorem informacji a nie systemem informacji. A i opis rzeczywistości, który prezentuje, także składa się z dowolnie uporządkowanych zjawisk. 

W czym problem ? 

Otóż SS redukuje temat swojej ksiązki, a właściwie redukuje całą opisywaną przez siebie rzeczywistość społeczno-polityczną Polski do jednego tylko wymiaru. Tymczasem rzeczywistość ta ma wiele warstw. Jednakże autor, opisując konflikt polityczny w Polsce, ogranicza się do sfery konfliktu partyjnego, oraz do kwestii gospodarczych, zapominając, że rzeczywistość ma wiele warstw, a warstwa utarczek międzypartyjnych to tylko czubek góry lodowej. Nie zostają ukazane głębsze, bardziej zasadnicze warstwy życia społecznego i nie zostają poddane interpretacji zjawiska w nich zachodzące. Trzeba zaprezentować pełny punkt widzenia. Politycy reprezentują indywidualnych wyborców, którzy na nich oddali głos, ale oprócz indywidualnych osób wpływ na politykę, wpływ nieformalny, wywierają różne, nieformalne grupy. Mamy więc, obserwując rzeczywistość społeczną, zadanie podwójne - śledzenie relacji formalnych i relacji nieformalnych, tworzących struktury formalne i nieformalne.

W życiu społecznym relacje społeczne układają się w określone układy i systemy, jedne są oficjalne, inne mniej oficjalne, nieformalne lub mafijne. Powszechne ignorowanie tego aspektu polityki jest główny wadą komentarzy popełnianych przez większość komentatorów, którzy zajmują się tym co powiedział Kaczyński albo Schetyna, a to w czyim interesie działają Kaczyński czy Schetyna, czyli kwestie strukturalnie zasadnicze, jest pomijane. Udowodnić istnienie układu nie jest łatwe, ale tylko w zakresie empirycznym, ale nasi socjologowie nie kwapią się do analiz, a część zaprzecza jego istnieniu. Tym niemniej, jeśl astronomowie z ruchu odległych gwiazd są w stanie wydedukować, że okrążają je planety o określonych cechach, to z udowodnieniem istnienia układu postkomunistycznego nie powinno być problemu. 

"Układ" czy "system" to pojęcia standardowe odnoszące się m.in. do zjawisk społeczn- politycznych, jednak w przypadku tzw. III RP przypisujemy im znaczenia pejoratywne, jako ze dotyczą one relacji spolecznych o charakterze nieformalnym i niejawnym, które ujawniają się przy okazji rozmaitych afer takich jak Amber Gold, afera watowska, afera "reprywatyzacyjna". 

Opublikowano: 22.05.2018 14:07.
Autor: zetjot
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Ada.zxy  Moja konstatacja jest taka, że nie powinien wychodzić, a skoro wychodzi, to coś tu...
  • @zetjot  Aha, pewnie chodzi o nienowy już wątek "Lolity". Tu chodzi o wykorzystanie pewnych...
  • @Mieszczuch7  Nie znam sprawy.

Tematy w dziale Polityka