46 obserwujących
4813 notek
1727k odsłon
192 odsłony

Nic nie wiedziałem, w nic nie ingerowałem

Wykop Skomentuj8

Polska jest uczestnikiem Unii Europejskiej, co ma swoje zalety i wady, korzyści i straty. Problem w tym, że kto inny odnosi korzyści, a kto inny ponosi szkody, co uniemożliwia dokonanie bilansu i wprowadzenie niezbędnych zmian.

Zacznijmy od szkód. Polska weszła do UE jako państwo o ograniczonej, niedorozwinętej po okresie niewoli państwowości i suwerenności.Tak jak w czasach komunizmu dominowała w kraju warstwa kolonialna, kompradorska zarządzajaca krajem w imieniu Moskwy, tak po r. 1989 warstwa kompradorskiej burżuazji kolonialnej przekształciła sie, po kooptacji nowych członków, w warstwę neokolonialną w postaci układu postkomunistycznego, który wszedł w porozumienie z rozmaitymi ośrodkami na Zachodzie. To pozwalało ośrodkom zachodnim oraz Rosji na wywieranie wpływu na stosunki wewnętrzne w Polsce, czerpanie korzyśći z eksploatacji kraju i ograniczanie naszej suwerenności. Idealnym reprezenantem tej warstwy kompradorskiej jest Donald "nic nie wiedziałem, w nic nie ingerowałem" Tusk. Często się mówi o tutumfackim Tuska, Grasiu, jako o cieciu. Prawdziwym supercieciem w tzw. III RP był jednak Donald Tusk, przeniesiony potem na funkcję szefa Rady Europejskiej, która to funkcja także jest funkcją ciecia.. 

Teraz przejdźmy do korzyści z uczestnictwa w UE. Korzyści odnosili ci, którzy mieli dostęp do władzy i do środków, a korzyści miały charakter głównie materialny, o charakterze inwestycji w materialną infrastrukturę i w konsumpcję zbiorową, więc bogaciły się na tym głównie środowiska układu postkomunistycznego. a lud miał widomy obraz korzyści. 

Pomijam w tej analizie korzyści i szkody związane z samą gospodarką, otwartą na rynki europejskie, bo to nieco inny temat. Podobnie pomijam szkody i korzysci związane ze sferą niematerialną czy sferą bezpieczeństwa, choć to także bardzo istotne tematy. 

W efekcie takiego układu szkód i korzyści, korzyści i to tylko materialne, a więc przemijalne, odnosiły wyłącznie jednostki i grupy mające dojście do władzy. Najpoważniejsze szkody wiązały się z niemożliwością skonstruowania suwerennych, samodzielnych i trwałych instytucji państwowych. Dominujące wpływy sił zewnętrznych i wewnętrznych, spełniających rolę V kolumny, przeciwdziałały reformom i formowaniu takich efektywnych instytucji, a to sprzyjało bezkarnej eksploatacji i okradaniu państwa i obywateli. Jak pokazały ostatnie wybory nadal trwa walka o poszerzenie polskiej suwerenności i wyeliminowanie destruktywnych wpływów układu postkomunistycznego na szczeblu samorządowym. 


Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka