zetjot zetjot
171
BLOG

Scenariusze optymistyczne kontra pesymistyczne

zetjot zetjot UE Obserwuj temat Obserwuj notkę 9

Czytam właśnie rozważania znanego psychologa i laureata Nagrody Nobla, Daniela Kahnemana nad irracjonalnścią naszego planowania i prognozowania, więc automatycznie skojarzyło się mi to z moimi rozważaniami tu na blogu. Staram się unikać formułowania tego typu prognoz, i ograniczam się do opisywania scenariuszy minionych i aktualnych, starając się dociec jakie procesy się za nimi kryją, ale przy okazji zdarza mi się formułować przewidywania na najbliższą przyszłość. No bo nie ulega dla mnie wątpliwości, że w przypadku pewnych makroprocesów o swoistej bezwładności da się najbliższą przyszłość przewidzieć, tak jak można przewidzieć kurs ogromnego tankowca.

Tak więc próbuję przewidywać pewne procesy, ale widzę, że są to przewidywania raczej natury optymistycznej, zakładające trwanie pewnych pozytywnych tendencji i zanik tendencji negatywnych, które pojawiły się niedawno, a pesymistyczne warianty traktuję jako wydarzenia ze sfery czarnego humoru. Tymczasem faktycznie trzeba się jednak liczyć przede wszystkim ze scenariuszem pesymistycznym. Jeżeli chodzi o mnie, to rozpatrując sytuację, biorę pod uwagę rozmaite czynniki, a im więcej czynników weźmie się pod uwagę, tym bardziej możemy liczyć na sukces. Tymczasem przeciętny wyborca, skonfrontowany ze złożoną i konfliktową sytuacją, będzie się raczej ograniczał do działań uproszczonych i stereotypowych i podążał za sugestiami mediów. 

Co przemawia za scenariuszami optymistycznymi ? Oprócz osobistego optymizmu autora, przemawia prawdopodobieństwo, ponieważ można słusznie zakładać, że po latach nieszczęść społecznych od r. 1939, możemy liczyć na odbcie i passę wydarzeń korzystnych. A co przemawia za scenariuszem pesymistycznym ? To chyba że teoria prawdopodobieństwa nie wyklucza wcale możliwości przedłużenia trendu niekorzystnego układu zdarzeń. Ale determinizmu nie ma i passę można przełamać zdecydowanym działaniem. 

Zacznijmy od scenariuszy wyborczych optymistycznych opartych na tendencjach dotychczasowych. Te tendencje wskazują na poszerzanie się wpływów PIS i przesuwania się ich z kierunku południowo-wschodniego w kierunku północno-zachodnim. W efekcie można stwierdzić, patrząc na mapki powyborcze, że postkomunistom pozostały tylko nadmorskie wydmy. Taka może się wydawać tendencja optymistyczna nieco uogólniona, więc warto wrócić do wyborów parlamentarnych z r. 2015 i spróbować ją zreinterpretować, biorąć pod uwagę zamiast wersji optymistycznej tendencji ślepy trafi lub szczęśćie, które się uśmiechnęło do PISu, gdy SLD popełnił strategiczny błąd tworząc koalicję wskutek czego nie wszedł do Sejmu. Czy był to więc tylko szczęśliwy zbieg okoliczności czy efekt tendencji ? 

A jeżeli to był szczęśliwy traf tylko, to jaka jest gwarancja, że powtórzy się w najbliższych wyborach parlamentarnych ? Trzymajmy się więc scenariusza pesymistycznego, bo sam rozpad demoliberalizmu, choć per saldo korzystny, to jednak może nieść za sobą wydarzenia nieprzewidywalne i niekorzystne, jako że reakcje elektoratu mogą być nieobliczalne z powodu chaosu, wynikajacego stąd lęku i niezrozumienia sytuacji. Np. nie wiadomo, jak podziała na elektorat paroletnia batalia rządu z Komisją Europejską. Pesymistyczny rozwój wydarzeń nałoży się na zaburzenia społeczne związane z rozpadem postkomunizmu i demoliberalizmu, podobne do wydarzeń na Zachodzie. Nie sądzę, że można liczyć na szybkie dojście do władzy na Zachodzie nowych sił i jeszcze przez jakiś czas będziemy mieli na Zachodzie do czynienia z rozmaitymi, mniej lub bardziej spektakularnymi efektami gnicia demoliberaizmu, bo odrodzenie demoliberalizmu jest absolutnie wykluczone. 

W ramach scenariusza pesymistycznego, moim zdaniem fikcyjnego, bo żeby był możliwy, to musiałaby przetrwać Komisja Europejska w obecnej postaci, co jest nader wątpliwe, gdyby postkomuna doszła ponownie do władzy, to chcąc się przypodobać UE ogłosiłaby odejście od węgla. Pamiętając jednak o tym, że jest to formacja niezdolna do podejmowania racjonalnych działań , to albo by zwlekała z podjęciem działań ze strachu przez społecznym oporem, albo też by doprowadziła do takiego chaosu w gospodarce i finansach, że obaliłaby ją rewolta. 

Jakie wydarzenia zewnętrzne mogłyby oddziałać pozytywnie na rozwój sytuacji ? Mógłby to być np. jakiś spektakularny sukces polityczny grupy wyszehradzkiej, wokół której mógłby się zawiązać nowy sojusz europejski państw unijnych. A jeżeli chodzi o wydarzenia wewnętrzne to interesujący efekt mógłby dać społeczny pakiet prodemograficzny - rząd zobowiązuje się wobec emerytów do pewnej znaczącej podwyżki niskich emerytur i zawieszenie dalszego wzrostu w zamian za umowę przewidującą korzyści dla młodych małźeństw zdecydowanych na co najmniej trójkę dzieci.

zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka