45 obserwujących
4755 notek
1703k odsłony
1546 odsłon

Skąd się wzięła kasta prawnicza ?

Wykop Skomentuj48

Problem korporacji prawniczej nie jest tylko problemem niezweryfikowanych kadr w krajach postkomunistycznych, jest problemem systemowym demoliberalizmu.

Oprócz głównych procesów społeczno-politycznych, związanych ze strukturą władzy i modelem gospodarczym w strukturze społecznej pojawiają się procesy uboczne i narastając, zaczynają niekorzystnie oddziaływać na pozostałe i wprowadzać zakłócenia. 

Wszystkie procesy społeczne regulowane są przez trzy typy regulatorów, a które z nich przeważają zależy od stopnia rozwoju i wielkości populacji. Gdy państwo osiąga sporą wielkość potrzebna jest duża warstwa biurokracji, która to państwo obsługuje. Rozwój może przybierać różne formy: polityczny może przybrać formę demokracji, a gospodarczy formę kapitalizmu. Potem mogą się pojawić się próby zreformowania gospodarki przekształcające ją w system konsumpcjonistyczny, czemu towarzyszy rozwój ideologii ukierunkowanej na różne warstwy społeczne powodujący przekształcenie demokracji w demoliberalizm. 

W demoliberalizmie/konsumpcjonizmie zmienia się rola regulatorów. 

W normalnym społeczeństwie podstawą regulacji jest moralność w postaci spisu nakazów i zakazów, następnie obyczaj, a na końcu prawo jako zbiór zakazów w kwestiach szczególnej wagi. 

W systemie demokratycznym panuje w zakresie regulacji względna równowaga, lecz dobrobyt sprawia, że w miarę jedzenia apetyt rośnie, rosną wymagania różnych grup społecznych, w toku rozwoju zmienia się struktura społeczna, co powoduje rozluźnienie więzi społecznych i obniża morale, a system przekształcony zostaje w demoliberalizm oparty na gospodarce konsumpcjonistycznej zapewniającej szybszy rozwój i pewne warstwy zyskują większy wpływ na sterowanie państwem i ten wpływ utrwalają. Mnożą się nowe cele, jakie opinia publiczna uważa za ważne i godne realizacji, a stare formy regulacji jak moralność i obyczaj zostają uznane za przestarzałe i za zawadę na ścieżce szybkiego rozwoju niektórych grup społecznych. Tempo zmian rozwojowych rośnie coraz szybciej, rozwijają się nowe dzidziny aktywności i jak je tu pozostawić samym sobie, bez regulacji ? Gorączka legislacyjna się wzmaga i nakręca się prawne szaleństwo. 

Przy osłabieniu, mimowolnym lub celowym takich form regulacji jak moralność i obyczaj wzrasta rola prawa, a co za tym idzie i prawników. I wtedy zaczyna się to co ja określam jako budowę domu poczynając od dymu z komina. Moralność i obyczaj są wytworem spontanicznych interakcji społecznych. Gdy osłabnie rola tych spontanicznych interakcji, wkracza prawo, będące formą regulacji nie dobrowolnej, lecz wyspekulowanej i opatrzonej sankcjami karnymi. Korporacja prawnicza się rozrasta i usiłuje wywierać dominujący wpływ na społeczeństwo i procesy politycznej kontroli zaczynają się toczyć w kierunku totalitaryzmu. 

Jak wskazuje Jonathan Haidt, podstawą polityki są pewne fundamenty moralne. Usuwając moralność (opartą na normach religijnych) i obyczaj, demoliberalizm stwarza próżnię, którą swoimi pomysłami z Ksieżyca wziętymi, usiłuje wypełnić kasta prawnicza.

Na uczelniach wielką rolę odgrywają dyscypliny prawnicze, kształcące wielkie rzesze ludzi zajmujących się spekulacjami teoretyczno-formalnymi, przepisami i ich interpretacjami. Prawo zaczyna, w systemie edukacji, spełniać taką rolę, jak na początku rozwoju uniwersytetów spełniała teologia, nic więc dziwnego, że niektórzy pranicy doznają zawrotu głowy. Trzeba więc zupełnie zdekonstruować obecny system, redukując rolę prawa i ponownie wzmocnić moralność i obyczaj. Sędzia musi kierować się w swoich decyzjach całym systemem regulacji, zamiast tylko przepisami prawa.

Wykop Skomentuj48
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo