Pomimo wielu lat blogowania i komentowania, od czasu do czasu nawiedza i ogarnia mnie wciąż to samo zdumienie.
Jak to możliwe, że tacy bylejacy ludzie zgłaszają niczym nie poparte aspiracje do bycia elitą i roszczą sobie pretensje do rzadzenia nami, no jak to jest możliwe ?
Być może wynika to z faktu, że są otoczeni ludźmi jeszcze gorszymi i na ich tle wydają się sobie znacznie lepszymi niż są w istocie. Ale gdzie się podziało ich poczucie realizmu ? Wygląda zdecydowanie na to, że, zgodnie zresztą z teorią, poczucie realizmu nie jest właściwością jednostek, lecz produktem społecznym i w ich środowisku taki mechanizm po prostu nie funkcjonuje, nie funkcjonuje tu samokontrola czyli sumienie. To tak jak z rajstopami, jak poleci jedno oczko, to za nim, jak efekt domina, lecą kolejne. Gdy rozum, czyli sumenie, śpi, rodzą się potwory.
Co jeszcze zdumiewa, to czasy, w jakich to się dzieje, czasy chlubiące się supernowoczesnością, z gwałtownym rozwojem technologii i dostępu do możliwości informacyjnych i komunikacyjnych jak nigdy przedtem. I co z tego ? Kwitnie głupota wprost powalająca. To są pionierzy rozpadu cywilizacji.
I jeszcze jedna rzecz zdumiewa. Obok tych ludzi, w przestrzeni medialnej pojawiają się ludzie entuzjazmujący się wspaniałymi perspektywami i snujący wizje dalszego rozwoju technologii i cywilizacji. Jaiej cywilizacji ? Ci bylejacy, ci pionierzy rozpadu cywilizacji mieliby rozwijać jakąkolwiek cywilizację ? Jakimi narzędziami intelektualnymi ?
Zdumienie mnie ogarnia i nie chce opuścić.




Komentarze
Pokaż komentarze (14)