Philosopher Philosopher
45
BLOG

Spostrzeżenia minister Hall

Philosopher Philosopher Polityka Obserwuj notkę 14

Podczas ostatniego briefingu minister edukacji narodowej Pani Katarzyny Hall, usłyszeć można było stwierdzenie, iż oferta edukacyjna dotycząca studiów wyższych jest zbyt szeroka. Absolwenci liceów mają do wyboru 118 kierunków studiów. To zdaniem Pani minister za dużo. Tylko dlaczego?

Co złego jest w szerokiej ofercie edukacyjnej? Żyjemy w wolnym kraju, w którym każdy maturzysta może studiować co mu się żywnie podoba. Ja rozumiem, że Pani minister pragnęłaby, aby wszyscy zostali wyspecjalizowanymi inżynierami, ale co złego jest w tym, iż ktoś chce studiować filologię języka kosmitów. To, że nie znajdzie potem pracy? No dobrze, ale to w końcu autonomiczny wybór ucznia.

Uczelnie wyższe nie mnożą kierunków dlatego, iż mają taki kaprys. Wiele kierunków w ogóle by nie powstała, gdyby młodzi ludzie nie chcieli na nich studiować. Jeśli kierunek studiów nie cieszy się zainteresowaniem to umiera śmiercią naturalną, jeśli jednak są studenci, którzy chcą się na nim kształcić, znaczy to, że chyba jest potrzebny.

Jeszcze przed paroma dniami Ministerstwo Edukacji Narodowej twierdziło, iż jedną z potrzeb zmian w polskiej szkole jest fakt, iż aż 80% młodych ludzi chce zyskać wykształcenie wyższe. No i mamy przyczynę mnożenia się coraz to nowych kierunków. W końcu gdzieś ci wszyscy młodzi ludzie muszą studiować. Nie chce już rozpisywać się o fakcie, iż na studia powinni iść ci, którzy się do tego nadają, a nie ci, którzy mają taki kaprys.

Nie jest problemem szeroka oferta edukacyjna, ale to jak się na tych wszystkich kierunkach studentów kształci. Polskie Uniwersytety i inne duże uczelnie z tradycjami nie mają potrzeby tworzenia sztucznych kierunków. Największym problemem polskiego szkolnictwa wyższego jest plaga coraz to nowych prywatnych szkół wyższych. Szkół, które nie prowadzą badań naukowych, i na których „studiowanie” polega wyłącznie na opłacaniu czesnego za co otrzymuje się wpisy do indeksu. O słabej kadrze już niewspominając.

To na tego typu tworach powstają coraz to dziwaczne kierunki. Wszystko po to, aby przyciągnąć słabych absolwentów liceów, którzy tak naprawdę w ogóle nie nadają się na studia. Przypomnieć wystarczy sobie, jak ów prywatne szkółki walczyły o maturzystów z amnestią. Rezultat jest taki jaki jest. Mamy przerost nic nie wartych magistrów. Gdzie nie spojrzeć, tam każdy studiuje, każdy jest magistrem. Niestety wielokrotnie za tytułem magister stoi jedynie dyplom, a nie jakakolwiek wiedza.

Philosopher
O mnie Philosopher

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka