Zygmunt Jan Prusiński
TWOJE OCZY, MOJE OCZY I SEN MOTYLA
Pamięci ks. Jana Twardowskiego
Nie wiem jest cicho, trudno zamknąć
oczy na skrzyżowaniu lasu.
Jest szum wiatru, a gałęzie sosnowych
marzeń wyłamują się z podróży –
dalej nie mogą, nie sięgają ramionami.
Poeto, nie dotykaj snu motyla,
jeszcze barwy kształtują kolor jego lotu,
do odejścia nie potrzeba skruchy –
wystarczy radość źrebaka
ku słonecznym łąkom.
Jestem pewny że tam,
twoje oczy ułożyły tobie sen.
Śpij poeto, ja za ciebie dokończę
tę ostatnią linijkę dopisać – i to
nie będzie jeszcze puentą...
29.01.2006. Ustka
_____________________
fenixferrum 2026.03.20; 21:17:34
Więcej poproszę takich delicji Panie Zygmuncie
Mirek
_______________
Toomuch Wetold 2014.02.28; 13:09:01
jestem Twoim fanem
Zygmuncie Janie:)
____________________Dziękuję
Lata 1998 - 2002 Słupsk... W którymś środkowym roku, chyba w 2001 idę ulicą Wojska Polskiego, i zostaję kulturalnie zaczepiony przez mężczyznę będącym jak się okazało z 12-letnim synem. I ów mężczyzna rzecze do mnie że syn jest moim fanem, musiałem kilka słów napisać dla niego i złożyć autograf. Podobno wszystkie gazety kupował w Słupsku, a było ich aż pięć tytułów:
Głos Słupski, Dziennik Bałtycki, Głos Pomorza, Gazeta Wyborcza, Głos Wybrzeża.
Faktycznie i ja kupowałem. Raz był taki tydzień że codziennie przez 6 dni o mnie i o Jurku Izdebskim pisali.
Młody człowiek wklejał wszystkie artykuły i zdjęcia...
Radio City i Polska Partia Biednych do tego Słupski Sąd Społeczny przy PPB________________to była intelektualna siła!
Pozdrawiam serdecznie
Zygmunt Jan Prusiński
28 Luty 2014 r.


Komentarze
Pokaż komentarze