Zygmunt Jan Prusiński
SZŁAŚ TĘDY...
Szłaś tędy - zbierałaś w parku
moje oczy niebieskie
byłaś pewna że patrzę...
Doszłaś do mostku -
zatrzymałaś to co było miłe
akurat to miejsce fotografowałem.
Pamiętasz ów sierpień
kilka kroków dalej znalazłem
twoją odpowiedź na życie.
Gdybyś pomyliła wiersz
to też pisze o naszych nocach -
tulę twe niespodzianki...
Rozłożysta pieśń twoich ud
całuję jakbym to pierwszy raz robił
podpowiadałaś mi rymy i rytm.
Zgarniałem fale ciała
całowałem jak opętany wiatr
igrałaś przy płomieniach...
A po tej nocy urodzisz mi Norwida !
Mój syn będzie ci wdzięczny...
7.10.2014 - Ustka
Wtorek 22:28
Wiersz z książki "Zbudzisz we mnie rozkwit dźwięków"



Komentarze
Pokaż komentarze